16:22 14 Grudzień 2019
Napis na murze zburzonego przez faszystów bloku

Polska nie odpuszcza? „Temat roszczeń nie jest zamknięty”

© Sputnik .
Polska
Krótki link
0 29
Subskrybuj nas na

Na antenie Polskiego Radia szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski oświadczył, że kwestia reparacji wojennych od Niemiec dla Polski nie jest zamknięta i powrót do tego tematu może może nastąpić „szybciej niż się wydaje”.

Krzysztof Sobolewski skomentował na antenie Polskiego Radia wtorkową publikację niemieckiej gazety „Sueddeutsche Zeitung”, poruszającą kwestię niemieckich reparacji wojennych dla Polski.

Autor artykułu, historyk Stephan Lehnstaedt, pisze o tezie Karla Heinza Rotha i Hartmuta Ruebnera, autorów książki „Wyparte, odłożone na później, odrzucone. Niemieckie długi reparacyjne na przykładzie Polski i Grecji” (oryg. „Verdraengt, Vertagt, Zurueckgewiesen. Die deutsche Reparationsschuld am Beispiel Polens und Griechenlands”). Lehnstaedt zadaje w artykule pytanie: „Czy Polska wystawi Niemcom rachunek za straty wojenne?” i przypomina, że do tej pory nie podano całościowej kwoty odszkodowań. 

W odniesieniu do tej publikacji szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski oświadczył, że dla Polski kwestia reparacji nie jest zamknięta.

Na pewno będziemy to analizować i temat roszczeń po stratach Polski w czasach II wojny światowej nie jest zamknięty. To mogę zapewnić. Do tego tematu wrócimy, być może szybciej niż się wydaje – powiedział Sobolewski.

Prawie bilion euro dla Polski?

Niemieccy historycy, Karl Heinz Roth i Hartmut Ruebner, autorzy książki „Wyparte, odłożone na później, odrzucone. Niemieckie długi reparacyjne na przykładzie Polski i Grecji” (oryg. „Verdraengt, Vertagt, Zurueckgewiesen. Die deutsche Reparationsschuld am Beispiel Polens und Griechenlands”) twierdzą, że ogłoszona w 1953 roku przez PRL rezygnacja z odszkodowania dotyczyła wyłącznie NRD, nie całych Niemiec. Z kolei traktat o zjednoczeniu Niemiec nie był traktatem pokojowym, a co za tym idzie, nie zamknął ostatecznie kwestii reparacji. Lehnstaedt wyjaśnia: przedawnienie nie dotyczy prawa międzypaństwowego.

Straty dla Polski spowodowane niemieckimi zbrodniami z czasów II wojny światowej zostały ocenione przez wspomnianych historyków na ponad bilion euro, a dokładnie 1,182 biliona euro. Jeśli odjąć od tego sumy już wypłacone, do spłacenia zostało 87% tej sumy.

Przypomnijmy, od 1945 roku Niemcy wypłaciły 950 mld euro odszkodowań, ale 80% z tej sumy otrzymali obywatele Niemiec stanowiący poniżej pięciu procent wszystkich poszkodowanych w II wojnie światowej. Zdaniem Rotha i Ruebera należałoby podwoić wypłaconą dotąd sumę – to byłoby według nich „społecznie sprawiedliwe”.

Polska liczy straty

Przypomnijmy, poseł PiS Arkadiusz Mularczyk kieruje od 2017 zespołem ekspertów, zajmujących się problemem reparacji od RFN. Zespół ma przygotować raport na temat szkód, jakie Polska poniosła w trakcie II wojny światowej.

Politycy PiS, w tym prezydent Duda, premier Morawiecki oraz szef MSZ Jacek Czaputowicz regularnie podkreślają, że temat roszczeń jest otwarty i Polska będzie domagać się od Niemiec reparacji.

Niemiecki rząd wielokrotnie wskazywał na to, że nie widzi podstaw do jakichkolwiek wypłat, bo Polska oficjalnie zrzekła się reparacji w 1953 roku. Warszawa twierdzi, że porozumienie z 1953 roku zostało podpisane z naruszeniem prawa, pod presją ZSRR i dotyczyło nieistniejących już Niemieckiej Republiki Demokratycznej i Polskiej Republiki Ludowej, która według wersji polskich analityków nie była państwem suwerennym.

Pod koniec sierpnia rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert podczas briefingu w Berlinie powiedział, że kwestia reparacji wojennych dla Polski jest zamknięta w sensie prawnym i politycznym.

Takie samo stanowisko wyrażał już 1 sierpnia, podczas wizyty w Warszawie, szef MSZ RFN Heiko Maas.

Zobacz również:

Waszczykowski o reparacjach: USA też są odpowiedzialne
Tagi:
reparacje, Niemcy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz