10:59 09 Sierpień 2020
Polska
Krótki link
4613
Subskrybuj nas na

Niedawne doniesienia o rzekomych testach rosyjskiego pocisku hipersonicznego „Kinżał” wywołały nowe dyskusje o opracowywanych w Rosji nowych systemach uzbrojenia.

„Kinżał” to nowy rosyjski kompleks, w którego skład wchodzi samolot MiG-31K i przenoszone przez niego hipersoniczne pociski. Według medialnych doniesień pocisk Kinżał jest lotniczym wariantem rakiety z systemu Iskander.

Po raz pierwszy hipersoniczny pocisk Kinżał został zaprezentowany przez prezydenta Rosji Władimira Putina podczas orędzia do Zgromadzenia Federalnego na początku marca 2018 roku. Zgodnie z ówczesną prezentacją pocisk jest w stanie osiągnąć prędkość 10 machów (dziesięć prędkości dźwięku) i przewyższa wszystkie istniejące systemy obrony przeciwrakietowej i przeciwpowietrznej, dostarczając na odległość do dwóch tysięcy kilometrów głowice jądrowe i konwencjonalne.

Pociski „Kinżał” mogą razić lotniskowce, niszczyciele i krążowniki potencjalnego wroga. W grudniu ubiegłego roku system objął dyżur doświadczalno-bojowy w Południowym Okręgu Wojskowym. Od kwietnia 2018 roku w ramach ćwiczeń w zakresie powstrzymywania strategicznego samoloty MiG-31 wyposażone w system Kinżał odbywają planowe loty patrolowe w powietrzu nad akwenem Morza Kaspijskiego.

Po niedawnych doniesieniach rosyjskich mediów o rzekomych testach systemu Kinżał, które miały się odbyć w listopadzie (rosyjskie Ministerstwo Obrony nie potwierdziło tych doniesień) ekspert z portalu Defence24.pl przeanalizował, na ile nowe rosyjskie pociski mogą zagrażać Polsce.

Testy kompleksu laserowego Pierieswiet
© Sputnik . The Ministry of Defence of the Russian Federation
Jak podkreśla portal, pocisk tego typu, odpalony przez samolot, np. MiG-31K czy Tu-22M3, może stanowić „bardzo poważne niebezpieczeństwo”, ponieważ przy wykorzystaniu jako nośnika rakiety samolotu, zwiększa się promień jego rażenia oraz pojawia się możliwość zaatakowania z kilku kierunków.

Co do zasięgu, portal zaznacza, że według nieoficjalnych doniesień pocisk może razić cele oddalone o 1500-2000 km, co oznacza, że przy uderzeniu np. znad obwodu kaliningradzkiego „w zasięgu tej broni znalazłaby się już nie tylko Polska, ale też duża część amerykańskich instalacji na zachodzie Europy, w tym np. porty i punkty przeładunkowe, które mogłyby zostać wykorzystane do wprowadzenia sił wzmocnienia NATO”. 

W publikacji podkreśla się także, że pocisk jest zdolny do przenoszenia głowic konwencjonalnych, jak i jądrowych i może osiągać prędkość ponad 10 Ma. Autor zwraca także uwagę, że do przechwytywania tego typu rakiety potrzebne są systemy zdolne do niszczenia manewrujących pocisków balistycznych.

Kinżał

Zobacz również:

Duda: Rosja to nasz sąsiad, nie ma mowy o wrogości
Tagi:
pociski hipersoniczne „Kinżał", Kinżał, NATO, Polska, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz