23:05 30 Marzec 2020
Polska
Krótki link
5217
Subskrybuj nas na

W tych wyborach szef Europejskiej Partii Ludowej (EPL) Donald Tusk nie będzie kandydował, ale bardzo możliwe, że wkroczy do gry o fotel prezydencki w kolejnych – w 2025 roku.

Tusk udzielił wywiadu mediom podczas spotkania z okazji promocji swojej książki „Szczerze”, które odbyło się w sobotę 14 grudnia w Centrum Premier w Warszawie.

– Wszystko biorę pod uwagę. Oj, nawet jakieś bardzo czarne scenariusze, nawet i to co może być za pięć lat, albo i to, kogo może nie być. Tak, biorę to pod uwagę – odpowiedział Donald Tusk na pytanie SE, czy będzie kandydował na prezydenta w 2025 roku.

Szach i mat?

Szef EPL zdradził też, dlaczego zrezygnował ze startu w tegorocznych wyborach. I tu zaskoczenie – Tusk zrobił to, żeby „ograć PiS”.

Pomyślałem, że jeśli oni zainwestowali tak dużo pieniędzy, wysiłku, czasu antenowego i gazet, żeby mnie dyskredytować, to najlepszym sposobem ogrania ich na samym starcie będzie zmarnowanie ich wysiłku – powiedział Tusk. – Nawet jeśliby stanęli na głowie, to nie są w stanie tego wszystkiego wylać, co przyszykowali na mnie – dodał.

Donald Tusk obiecał, że jeszcze przed wyborami prezydenckimi zaangażuje się w krajową politykę. Jego celem na najbliższy rok będzie obmyślenie planu ma to, jak sprawić, by PO i PSL wygrały kolejne wybory parlamentarne.

– Z racji mojej nowej funkcji nie tylko mogę już być, ale powinienem już być zaangażowany w pełni, żeby pomagać w Polsce PO i PSL – podkreślił szef EPL.


Tymczasem Platforma Obywatelska zdecydowała, że podczas przyszłorocznych wyborów prezydenckich z jej ramienia wystartuje wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Swoją kandydaturę zgłosili też dziennikarz i prowadzący Szymon Hołownia oraz lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Tagi:
Polska, Donald Tusk
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz