03:20 13 Lipiec 2020
Polska
Krótki link
114
Subskrybuj nas na

Prymas Polski Wojciech Polak podsumował kończący się rok, stwierdzając, że dla Kościoła w Polsce nie był on łatwy. „Stało się wielkie zło” – mówi duchowny.

Według prymasa Polski nie można już mówić o tym, że nic się nie stało, lecz udzielić odpowiedzi poprzez pokorne przyjęcie faktów, wysłuchanie ofiar i działanie – czytamy w dodatku „Plus Minus” Rzeczpospolitej. Duchowny wspomniał o roli filmu braci Sekielskich w ujawnieniu zatajonych spraw, o krytyce kwerendy przypadków molestowania przedstawionej przez Konferencję Episkopatu Polski, o wszystkich publikacjach i komentarzach, jakie ukazywały się w kwestii molestowania i wykorzystywania w Kościele, przyznając, że odpowiedź Kościoła była niewystarczająca, a komunikacja z wiernymi została zaniedbana. Rezultatem tych problemów jest jednak powstanie fundacji, której celem jest pomoc ofiarom.

Stąd cieszę się, że owocem tego kryzysu był najpierw głos Rady Stałej a potem list wszystkich biskupów, który był czytany w kościołach. Po raz pierwszy zwróciliśmy się bezpośrednio do wiernych, zaczynając od świadectw pokrzywdzonych, wypowiadając słowa skruchy i nakreślając pewne działania systemowe, czego owocem jest niedawne powołanie do życia Fundacji Świętego Józefa, która ma wspierać budowę systemu pomocy skrzywdzonym – powiedział prymas.

Według Wojciecha Polaka Kościół zbyt długo uczył się właściwej postawy odnośnie skrzywdzonych. „Dlatego film Sekielskich tak mocno nami wstrząsnął i pobudził do odważniejszego działania” – dodał prymas, przyznając, że górę nad przedstawicielami Kościoła wzięły lęk i zaprzeczenie oraz „źle pojmowane dobro Kościoła”. „Bardziej bowiem dbaliśmy o wizerunek zewnętrzny niż pokorne stanięcie w prawdzie” – mówi prymas, jeszcze raz podkreślając wpływ filmu Sekielskich na dalszy rozwój wydarzeń w Kościele.

Wstrząsające historie pokrzywdzonych, które zobaczyliśmy w filmie braci Sekielskich, są ogromnie bolesne, upokarzające i wstydliwe. Dziś już żaden z biskupów, księży ani świeckich nie może powiedzieć, że nic się nie wydarzyło – mówi Wojciech Polak i dodaje, że stało się wielkie zło, a rzeczy muszą być nazywane po imieniu.

Przełomowa decyzja papieża w sprawie pedofilii w Kościele

17 grudnia Papież Franciszek zniósł tajemnicę papieską z postępowań dotyczących pedofilii wśród księży i przemocy nad nieletnimi. Jak wynika z dwóch opublikowanych we wtorek reskryptów, papież Franciszek zarządził wniesienie zmian do tak zwanych „Norm o cięższych przestępstwach”, które zostały wydane po raz pierwszy w 2001 roku i zawierały pozycję Kościoła w kwestii przestępstw seksualnych wobec dzieci.

W znowelizowanych normach podkreśla się, że w gestii Kongregacji Doktryny Wiary (była Święta Inkwizycja) znajdują się „ciężkie przestępstwa przeciwko moralności”, do których zalicza się „nabywanie, przechowywanie i rozprzestrzenianie przez duchownych” materiałów pornograficznych z udziałem nieletnich w wieku do 18 lat „w celu zaspokojenia seksualnego wszelkimi środkami i przy użyciu wszelkiej technologii”.

Papież Franciszek wydał ponadto dekret „O tajemnicy procesów sądowych”, który znosi tajemnicę papieską ze spraw związanych z przemocą seksualną i rozprzestrzenianiem pornografii dziecięcej, o które oskarżani są księża.

Tagi:
pedofilia, kościół
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz