21:00 10 Kwiecień 2020
Polska
Krótki link
Wypowiedzi Władimira Putina o Polsce i II wojnie światowej (68)
341768
Subskrybuj nas na

Instytut Pamięci Narodowej wstąpił w polemikę z Władimirem Putinem odnośnie II wojny światowej. Chodzi o słowa, które padły podczas tegorocznej konferencji prezydenta Rosji.

W ubiegły czwartek podczas corocznej konferencji prasowej Władimir Putin sporo miejsca poświęcił historii II wojny światowej w kontekście działań podejmowanych w Europie. „Prawda o II wojnie światowej jest celowo przemilczana we współczesnej Europie, próbuje się przerzucić winę za jej rozpętanie z nazistów na komunistów. Zachodni działacze robią to w tym celu, aby ukryć niewygodne momenty w ich własnej historii” – mówił m.in. prezydent Rosji.

IPN publikuje oświadczenie

Na odpowiedź polskiego IPN długo nie trzeba było czekać. Dzisiaj na stronie internetowej Instytutu pojawiło się obszerne oświadczenie, w którym stwierdzono, że „dzisiaj każdy szanujący fakty rozumie, jak wielkie znaczenie dla rozpalenia światowego konfliktu miała współpraca Związku Sowieckiego i Rzeszy Niemieckiej. Podobnie dla każdego człowieka szanującego fakty jest oczywistością wiedza na temat milionów ofiar sowieckiego komunizmu w XX wieku”. IPN zaznacza, że II wojna światowa zaczęła się od agresji Niemiec i ZSRR na Polskę w 1939 roku, po czym przechodzi do paktu Ribbentrop-Mołotow jako przyczyny zbrojnej agresji. Według IPN celowo użyto sformułowania „pakt o nieagresji”, żeby wprowadzić w błąd światową opinię.

Istotą zmowy dwóch agresorów był dołączony do paktu tajny protokół, który zawierał postanowienia o podziale stref wpływów, ukierunkowane na zagarnięcie terytoriów niepodległych państw: Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii i Rumunii. To tajny protokół faktycznie czyni z tego porozumienia dokument, który był podwaliną dokonywanej przez oba państwa od września 1939 roku agresji – pisze IPN, przedstawiając szczegółową analizę wydarzeń aż do końca wojny i lat powojennych.

„W roku 1941, po okresie bliskiej współpracy z Hitlerem, ZSRS sam stał się przedmiotem ataku i dopiero wtedy został wrogiem Rzeszy Niemieckiej” – stwierdza IPN w swoim oświadczeniu i dodaje, że „podważanie elementarnych faktów na temat roli Związku Sowieckiego w rozpętaniu hekatomby II wojny światowej i popełnianych przez niego masowych mordów, w tym ludobójstwa, godzi w pamięć ofiar tych zbrodni”.

„Powielanie najgorszych wzorców z okresu stalinizmu”

Na koniec IPN wspomniał, że zbliża się 80. rocznica zbrodni katyńskiej.

Radzieccy żołnierze w Polsce, 1944 rok
© Sputnik . Peter Bernstein
„Przez całe dekady jej sowieccy sprawcy, jak też ich następcy, oficjalne głosili, że zbrodni dokonało inne państwo. W 1943 roku Związek Sowiecki pozorował niewinność i oburzenie, kiedy jego własne masowe zbrodnie odkryto i nazywano po imieniu. Propagandowym fałszem posłużył się do tego stopnia, że wykorzystał ujawnienie zbrodni katyńskiej jako pretekst do zerwania stosunków z naszym państwem. Wykorzystał to także w koalicji alianckiej do zmasowanego dyplomatycznego i medialnego ataku na Polskę – ojczyznę tych tysięcy obywateli, których w Katyniu i innych miejscach sowieckie służby mordowały” – pisze IPN, dodając, że „dzisiejsze metody rosyjskiej propagandy są powielaniem tych najgorszych wzorców z okresu stalinizmu”.

Jeśli chodzi o konferencję monachijską i stosunki polsko-czechosłowackie w latach 1918-1938, IPN mówi ostro:

Polska nie uczestniczyła w konferencji monachijskiej w 1938 roku. Porównywanie, skądinąd dalekich od poprawności, stosunków czechosłowacko-polskich w latach 1918-1938 do realizowanej przez totalitarny Związek Sowiecki imperialnej polityki niszczenia całych niepodległych państw i podboju innych narodów jest dowodem ignorancji albo chęci celowej manipulacji. 

Przypomnijmy, Putin zacytował na konferencji fragmenty niektórych dokumentów archiwalnych, w tym związanych z Układem monachijskim z 1938 roku. Przytoczył m.in. słowa premiera Francji: „Nie tylko nie można polegać na polskim wsparciu, ale nie ma też pewności, że Polska nie uderzy od tyłu”.

To, że Polska wyraziła swój apetyt, gdy poczuła, że zbliża się moment podziału zdobyczy, nie może być zaskoczeniem dla tych, którzy wiedzieli o zamiarach pana Becka, ministra spraw zagranicznych Polski, który w ostatnim czasie był coraz bardziej ostrożny wobec Niemiec – zacytował Putin fragment dokumentu. Jego zdaniem jest to bardzo znamienne i odzwierciedla to, jak główni gracze na arenie międzynarodowej ocenili Układ monachijski.

Data, która dzieli

17 września to jedna z tych dat, która dzieli pamięć historyczną Rosjan i Polaków. Wydarzenia, które miały miejsce tego dnia w 1939 roku w Europie, środowiska naukowe w Rosji i Polsce wciąż oceniają inaczej.

Jako główny argument na rzecz agresywnego stanowiska ZSRR w 1939 roku Polska historiografia przytacza umowę pomiędzy Hitlerem a Stalinem, tzw. Pakt Ribbentrop-Mołotow z jego tajnym protokołem, w którym Niemcy obiecały w swojej agresji przeciwko Polsce, że nie przekroczą uzgodnionych granic jej terytoriów, uznając, że prawa do nich przysługują ZSRR. Traktat zezwalał żołnierzom radzieckim wejść na polskie ziemie. W ostatnich latach niektórzy historycy przypisują Stalinowi rolę motoru w tej historycznej kolizji, kiedy Polska prawie zniknęła z mapy świata.

Naukowcy często starają się przeprowadzić porównanie między paktem Ribbentrop-Mołotow a umowami monachijskimi zawartymi we wrześniu 1938 roku między Niemcami, Wielką Brytanią, Francją i Włochami, które przewidywały, że Czechosłowacja przekaże Niemcom Sudety. Polska z własnej inicjatywy uczestniczyła w podziale Czechosłowacji, a 2 października region Cieszyna został przez nią zajęty. Każdy z graczy politycznych, nie wyłączając Związku Radzieckiego i Polski, realizował swoje konkretne cele polityczne.

Bez żadnych wątpliwości można z pełnym uzasadnieniem potępić pakt Mołotow-Ribbentrop zawarty w sierpniu 1939 roku. Ale przecież rok wcześniej Francja i Anglia podpisały w Monachium głośny układ z Hitlerem, rujnując wszelkie nadzieje na stworzenie wspólnego frontu walki z faszyzmem – pisał Władimir Putin w liście do Polaków z 2009 roku.

Tematy:
Wypowiedzi Władimira Putina o Polsce i II wojnie światowej (68)

Zobacz również:

Putin przypomniał o pomyśle postawienia pomnika Hitlera w Warszawie
Putin: Nigdy nie mówiliśmy, że Polska, kraje bałtyckie i Zachód są prawdziwymi inicjatorami wojny
Putin: To próby przerzucenia winy za rozpętanie II wojny światowej z nazistów na komunistów
Tagi:
Czechosłowacja, Anglia, Francja, Polska, pakt Ribbentrop- Mołotow, II wojna światowa, ZSRR, Rosja, Władimir Putin, IPN, Putin
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz