05:56 25 Styczeń 2020
Polska
Krótki link
0 42
Subskrybuj nas na

Sąd Najwyższy odniósł się do preambuły i części poprawek do uchwalonej w ostatnim czasie nowelizacji ustaw sądowych. W opinii SN za niekonstytucyjne i naruszające zasady legislacji należy uznać część poprawek ustawy dyscyplinującej sędziów.

W piątek Sejm uchwalił kontrowersyjną ustawę dyscyplinującą sędziów. Ustawa nowelizująca przepisy dotyczące ustroju sądów, opracowana przez posłów Prawa i Sprawiedliwości, zakłada m.in. wprowadzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działania o charakterze politycznym. Ustawa ma wprowadzić także zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego.

Wcześniej, opozycji nie udało się zablokować. Po całonocnych obradach w sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, przyjęto 22 poprawki proponowane przez Prawo i Sprawiedliwość. Poprawki zgłoszone przez opozycję, a odrzucone w czasie posiedzenia komisji, mają być przedstawione w drugim czytaniu w Sejmie jako wnioski mniejszości.

Nowelizacja projektu PiS jest ostro krytykowana przez środowiska sędziowskie i opozycję. Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego przekonują, że zmiany są konieczne, aby zatrzymać chaos, który ich zdaniem wprowadza część sędziów.

Sąd Najwyższy opublikował na swojej stronie w poniedziałek opinię na temat nowelizacji ustaw sądowych.

Jak czytamy w opinii, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, charakter poprawek oraz tryb ich zgłaszania nie został pozostawiony całkowitej swobodzie ustawodawcy. SN wskazuje, że zgłaszana poprawka powinna mieścić się w przedmiotowych ramach projektu, a jej dopuszczalność zależy też od etapu prac legislacyjnych. Naruszenie tych zasad stanowi zaś podstawę do uznania niekonstytucyjności ustawy.

Zastrzeżenia do preambuły

Zgodnie ze stanowiskiem SN w przypadku części poprawek do nowelizacji ustaw sądowych „mamy do czynienia z taką właśnie sytuacją” i chodzi tu m.in. o dodaną do ustawy preambułę.

W ocenie SN „podstawowy zarzut, jaki należy postawić wobec preambuły uchwalonej ustawy jest taki, że wyrażona w niej ratio legis nie przystaje do jej treści”.

Preambuła ustawy stanowi, że nowelizacja zostaje uchwalona „w poczuciu odpowiedzialności za wymiar sprawiedliwości w RP (...) uznając konieczność poszanowania trójpodziału i równoważenia władz”. Wskazano w niej także na poszanowanie „wartości demokratycznego państwa prawnego oraz niezależności i apolityczności sądów”.

Według SN „w ustawie zawarto szereg unormowań, które mają na celu wyeliminowanie roli samorządu sędziowskiego, ograniczenie możliwości wypowiadania się przez sędziów w zakresie dotyczącym niezależności oraz niezawisłości sędziów oraz sądów, zmianę dotychczasowych zasad odpowiedzialności dyscyplinarnej, zdefiniowanie stosunku służbowego sędziego oraz jurysdykcji sędziego”. 

W związku z tym, zdaniem SN, w przyjętym akcie prawnym „dochodzi do zalegalizowania ewidentnych naruszeń prawa (bez usunięcia ich przyczyny), które zostały wcześniej dokonane przez ustawodawcę, KRS oraz Prezydenta RP”.

Wnioski o uchylenie immunitetów sędziów

Sąd Najwyższy zakwestionował także inną z poprawek, dotyczącą wprowadzenia właściwości Izby Dyscyplinarnej SN w zakresie rozpoznawania wniosków o uchylenie immunitetów sędziów i prokuratorów. Poprawka zakłada, że w sprawach sędziowskich immunitetów w I instancji Izba Dyscyplinarna miałaby orzekać w składzie jednego sędziego, a w II instancji również Izba Dyscyplinarna, ale w składzie trzech sędziów.

Protesty w Warszawie
© AFP 2019 / Wojtek Radwanski
W ocenie SN rozwiązanie to ma „służyć jeszcze większej centralizacji podejmowania decyzji w zakresie dopuszczalności pociągania do odpowiedzialności karnej oraz tymczasowego aresztowania” sędziów i prokuratorów. SN dodał: „Mając na względzie aktualny status Izby Dyscyplinarnej oraz sędziów tej Izby, analizowaną propozycję należy uznać za bardzo kontrowersyjną, gdyż może ona być odbierana wyłącznie jako przejaw podporządkowania władzy wykonawczej tych grup zawodowych”.

Teraz nowelizacją ustawy zajmie się Senat, który może przyjąć ustawę bez zmian, wnieść do niej poprawki, może ją też odrzucić w całości. Poprawki lub uchwałę Senatu odrzucającą ustawę Sejm odrzuca bezwzględną większością głosów przy obecności co najmniej połowy posłów.

Zobacz również:

Rosja uzbraja się w najnowsze S-350
Stosunki Moskwy i UE już nigdy nie będą takie jak kiedyś?
Tagi:
reforma sądownictwa, sąd, opinia, Sąd Najwyższy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz