21:12 06 Kwiecień 2020
Polska
Krótki link
3320
Subskrybuj nas na

Donald Tusk rozpoczął proces odzyskiwania znaczenia na polskiej scenie politycznej, będzie kontynuował krytykę polityki socjalnej PiS, a potem odsunie Grzegorza Schetynę ze stanowiska przewodniczącego PO. Czy ten scenariusz się sprawdzi?

O rzekomych planach Tuska, m.in. o tym, że lider EPL chce zacieśnić kontakty z PSL, pisze Wprost. Były szef RE już zaczął publicznie krytykować dumę PiS – program 500+, twierdząc, że „będziemy mieli 500 zł w kieszeni, ale nie wyleczymy dziecka. Trzeba mądrzej wydawać pieniądze”. Według Tuska, jak czytamy w publikacji, PiS zacznie wycofywać się ze swoich programów w latach 2021-2023 z powodu kryzysu gospodarczego. I jak można się domyślać, wtedy do gry wkroczy Tusk, który rozkłada proces odzyskiwania znaczenia w polskiej polityce na lata, począwszy od teraz.

Wypowiedzi w podobnym tonie mogą zaszkodzić kandydatce na prezydenta Małgorzacie Kidawie-Błońskiej – twierdzi dziennikarka Wprost. Jeśli chodzi natomiast o Schetynę, według publikacji Tusk miał poczuć jego słabnącą pozycję jako lidera PO, ale sam nic nie wspominał o planach zajęcia tego stanowiska, co jednak wykluczone nie jest. Przypomnijmy, o stanowisko szefa partii w styczniu będą ubiegać się Borys Budka, Joanna Mucha i Bogdan Zdrojewski, być może też Bartosz Arłukowicz, który na razie się nie określił.

Według rozmówcy gazety niewykluczone też, że Tusk zawalczy o fotel prezydencki w 2025 roku. Zapytany o to, lider EPL nie zaprzeczył.

Tagi:
Donald Tusk
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz