09:38 11 Sierpień 2020
Polska
Krótki link
75. rocznica Zwycięstwa (117)
20488
Subskrybuj nas na

Polska i Rosja mają zbyt odmienne spojrzenie na wspólną historię, a w obecnych warunkach nie można zakładać, że ich stanowiska będą się zbliżać, powiedział rosyjski ambasador w Polsce Siergiej Andriejew, mówiąc o dyskusji na temat przyczyn II wojny światowej.

Ambasador Rosji w Polsce został pilnie wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych w związku z ostatnimi wypowiedziami prezydenta Rosji w piątek 27 grudnia. Przypomnijmy, 24 grudnia Władimir Putin, występując na rozszerzonym kolegium Ministerstwa Obrony, powołując się na dokumenty archiwalne, ostro wypowiedział się o ambasadorze Polski Józefie Lipskim, który w 1938 roku poparł Adolfa Hitlera i jego pomysł wysłania polskich Żydów do Afryki „na pewną śmierć”. Komentując raport dyplomaty do ówczesnego szefa polskiego MSZ Becka, Putin powiedział:

Swołocz, antysemicka świnia, nie można go inaczej nazwać

Warszawie nie spodobała się ocena prezydenta

„Zostałem zaproszony do rozmowy na temat przemówienia Prezydenta Federacji Rosyjskiej (...) Oceny dokonane przez Prezydenta Federacji Rosyjskiej naturalnie nie podobały się naszym polskim kolegom, (...) dlatego dyrektor Departamentu Wschodniego (Ministerstwa Spraw Zagranicznych Polski – red.), Pan (Jan) Hofmokl próbował przedstawić polskie kontrargumenty" – powiedział szef rosyjskiej misji dyplomatycznej.

Andriejew zauważył, że strona rosyjska ma wystarczającą liczbę argumentów na poparcie swojego stanowiska. „Oczywiście również z naszej strony było coś do powiedzenia na poparcie naszego punktu widzenia, więc rozmowa okazała się czasami trudna, ale jednocześnie poprawna” – powiedział.

Zbyt różne pozycje

Rosyjski ambasador przyznał, że nie może powiedzieć, aby po tej rozmowie stanowiska stron zbliżyły się. „Ale prawdopodobnie w obecnych warunkach jest to niemożliwe. Mamy zbyt różne wizje naszej wspólnej historii, w szczególności tak złożonego i kontrowersyjnego okresu, jak okres poprzedzający II wojnę światową, wojna i jej skutki" – przyznał. Jednocześnie strona polska nie złożyła ambasadorowi noty protestacyjnej. „Nie było mowy o praktycznych działaniach po stronie polskiej. Była to wymiana opinii, stanowisk, argumentów” – wyjaśnił.

Historia nie rozpoczęła się w 1939 roku

Ambasador powiedział, że w kwestii wybuchu II wojny światowej strona polska starała się skoncentrować uwagę na podpisaniu traktatu o nieagresji pomiędzy Związkiem Radzieckim a Niemcami 29 sierpnia 1939 roku, tzw. Pakcie Ribbentrop-Mołotow. „Z punktu widzenia polskiej historiografii to wydarzenie stało się prologiem do wybuchu drugiej wojny światowej, prawie sygnałem do jej rozpoczęcia” – powiedział Andriejew.

„Jednocześnie w naturalny sposób zapominają, że historia nie zaczyna się od tego i że był traktat wersalski. (...) Był wstydliwy spisek monachijski. Polska nie uczestniczyła w samej konferencji, ale jak pokazał nasz prezydent (Władimir Putin - red.) ( ...) w rzeczywistości na konferencji w Monachium Hitler reprezentował Polskę i jej interesy, o czym następnie rozmawiał z polskimi przywódcami na kolejnych spotkaniach. Zatem pakt o nieagresji pomiędzy ZSRR a Niemcami w sierpniu 1939 roku był daleki od pierwszego aktu przedwojennego dramatu i daleko nie decydujący” – dodał dyplomata.

Dlatego teza, która krąży obecnie po różnych zachodnich dokumentach na temat podobnej odpowiedzialności Hitlera w Niemczech i Związku Radzieckim za wybuch II wojny światowej, jest całkowicie niespójna

– podsumował Andriejew.

„Jest to po prostu fałszowanie historii, jej wypaczenie i próba zaciemnienia odpowiedzialności państw zachodnich za fakt, że ostatecznie nie udało się stworzenie systemu kolektywnego bezpieczeństwa, zbiorowego odrzucenia agresji Hitlera, na rzecz którego systemu przez długi czas działał Związek Radziecki, dyplomacja radziecka i którego nie udało się stworzyć właśnie dlatego, że wówczas przedwojenna Polska zdecydowanie się temu sprzeciwiła" – powiedział. „Jak to się skończyło dla Polski - wiadomo - katastrofą we wrześniu 1939 roku” – podsumował.

Zaostrzenie w przeddzień 75. rocznicy zwycięstwa

Szef rosyjskiej misji dyplomatycznej zauważył, że nie przez przypadek kontrowersje wokół tych kwestii nasiliły się dokładnie w chwili, gdy zbliża się 75. rocznica zwycięstwa narodu radzieckiego w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej.

„Właśnie w celu podważenia pamięci o tym zwycięstwie kierowane są wszelkiego rodzaju insynuacje dotyczące historii II wojny światowej. W Polsce od dawna i celowo podejmowane są próby zaprzeczenia decydującej roli Związku Radzieckiego, Armii Czerwonej w ratowaniu de facto Polski, dla której naziści przygotowali plan Ost, niemożliwy do pozazdroszczenia los" – powiedział.

Tematy:
75. rocznica Zwycięstwa (117)

Zobacz również:

Putin powiedział, ile czasu przetrwa Most Krymski
Morawiecki skomentował wypowiedź Putina
Macierewicz: Putin świadomie zaostrza stosunki polsko-rosyjskie, ciąg dalszy będzie ostrzejszy
Tagi:
II wojna światowa, Władimir Putin
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz