12:23 19 Wrzesień 2020
Polska
Krótki link
Wypowiedzi Władimira Putina o Polsce i II wojnie światowej (69)
15131
Subskrybuj nas na

Politycy opozycji twierdzą, że brak reakcji prezydenta Andrzeja Dudy na słowa rosyjskiego prezydenta jest nie do przyjęcia. Rząd tłumaczy, dlaczego prezydent do tej pory nie zabrał głosu.

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna napisał na Twitterze, że „braku reakcji prezydenta nie można zaakceptować”, a marszałek Senatu Tomasz Grodzki powiedział w rozmowie z PAP, że „sprawie wypowiedzi prezydenta Putina głos powinien zabrać prezydent Duda, jego milczenie jest niezrozumiałe”. 

​Do braku oświadczenia polskiego prezydenta odniósł się dziś wiceszef MSZ Paweł Jabłoński, który wyjaśnił, że opublikowane wczoraj przez premiera Morawieckiego oświadczenie było konsultowane z Andrzejem Dudą i, że „na tym etapie, również w ocenie MSZ, nie ma potrzeby dodatkowych oświadczeń”.

Wypowiedzi polityków opozycji, krytykujące prezydenta Dudę za brak reakcji, skomentował na swoim koncie w Twitterze wicepremier Jarosław Gowin, który nazwał je „uleganiem rosyjskiej prowokacji”.

Działania rządu w sprawie wypowiedzi W.Putina są na bieżąco uzgadniane z Prezydentem Andrzejem Dudą. Sekwencja jest przemyślana, stanowcza i wyważona: najpierw reakcja MSZ, potem oświadczenie premiera Morawieckiego. Ataki części opozycji na Andrzeja Dudę to uleganie rosyjskiej prowokacji.

Słowa Władimira Putina i reakcja Polski

Przypomnijmy, w kilku ostatnich wystąpieniach prezydent Rosji Władimir Putin poświęcił dużo miejsca Polsce i polskiej polityce w przededniu wybuchu II wojny światowej. W swoich przemówieniach mówił m in. o wkroczeniu Armii Czerwonej do Brześcia, gdy polski rząd „był już przy granicy Rumunii”, pomyśle postawienia w Warszawie pomnika Hitlera, o pozycji polskiego przedwojennego ambasadora Józefa Lipskiego, którego nazwał „swołoczą” i „antysemicką świnią”. Putin krytykował także wrześniową rezolucję PE mówiąc, że jest ona przejawem prób przerzucania odpowiedzialność za wybuch wojny z nazistów na komunistów oraz o Układzie monachijskim.

W odpowiedzi na te słowa wiceszef polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Paweł Jabłoński oświadczył, że Polska jest gotowa na wojnę informacyjną z Rosją. Skomentował w ten sposób reakcję polskich polityków na niedawne oświadczenia Władimira Putina na temat II wojny światowej. Przyznał w rozmowie na antenie TVN24, że Polska traktuje słowa Putina jako „celowe, z góry zaplanowane działanie propagandy rosyjskiej, które jest obliczone na uzyskanie pewnego efektu”.

Oświadczenie Putina ukazało się w Wigilię i media globalne rzeczywiście częściowo to podchwyciły w tonie czysto informacyjnym, potem stopniowo zaczęły pojawiać się relacje już z pewnymi komentarzami. My bardzo precyzyjnie analizowaliśmy, w którą stronę ta narracja idzie i początkowo były też takie pomysły, żeby od razu na to zareagować. Ale uznaliśmy, że lepiej będzie zobaczyć, jakie działania komunikacyjne będą się odbywały. My trochę zakulisowo starliśmy się wpłynąć na pewne ośrodki zagraniczne po to, żeby taka narracja została odpowiednio odebrana - powiedział Jabłoński.

Jak tłumaczył, reakcja premiera Morawieckiego pojawiła się dopiero 29 grudnia, bo rząd przez ten czas śledził, co się dzieje w sprawie słów prezydenta Rosji.

Wcześniej słowa rosyjskiego prezydenta spotkały się ze zdecydowaną reakcją polskiego MSZ, IPN oraz szeregu polityków. Premier Mateusz Morawiecki opublikował w związku ze słowami rosyjskiego lidera specjalne oświadczenie. W sprawie wypowiedzi rosyjskiego prezydenta głos zabrała także ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

Tematy:
Wypowiedzi Władimira Putina o Polsce i II wojnie światowej (69)

Zobacz również:

Polsko-rosyjska „wojna” na słowa
Tagi:
II wojna światowa, Andrzej Duda, Władimir Putin, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz