Polska
Krótki link
51236
Subskrybuj nas na

Niemiecki dziennik „Die Welt” poświęcił artykuł polskim zbrojeniom, stwierdzając, że Polska jest militarną „wagą ciężką”, która ochrania wschodnią flankę NATO.

Jak podkreśla „Die Welt”, kraj nad Wisłą jest wśród sześciu członków NATO wydających na zbrojenia 2% PKB, przez co regularnie dostaje pochwały od prezydenta USA Donalda Trumpa, bo amerykańskie firmy ubijają tam dobry interes. Polska kupuje zbrojenia głównie od Stanów Zjednoczonych – podkreślono. Według dziennika Warszawa może być na drugim miejscu na świecie (dane nt. wydatków można tylko oszacować), tuż za Arabią Saudyjską, jeśli chodzi o zakupy amerykańskiego sprzętu wojskowego.

Dalej dziennik analizuje, dlaczego Polska zamiast do UE, zwraca się bardziej w kierunku USA. Według publikacji to postawa Berlina i Paryża zmusza Warszawę do takich działań, ponieważ europejscy giganci nie uwzględniają Polski w swoich projektach zbrojeniowych, a wręcz wyłączają ją ze współpracy w tej dziedzinie. Jako przykład podano niemiecko-francuski projekt czołgu Main Ground Combat System, do którego Warszawy nie zaproszono. A tymczasem Polsce się spieszy, bo widzi narastające zagrożenie ze strony Rosji – twierdzi „Die Welt”, krytykując postawę Niemiec i Francji, która, jak napisano, szkodzi polityce obronnej Europy. Bo zamiast integrować się wewnątrz UE, „militarna waga ciężka” w postaci Polski patrzy na USA i coraz mocniej zacieśnia z nimi współpracę.

Według niemieckiej gazety dzięki dynamicznemu rozwojowi gospodarki Polska stawia coraz pewniejsze kroki na arenie europejskiej. A europejscy partnerzy to ignorują. „Die Welt” zwrócił też uwagę na współpracę polsko-koreańską w kwestii czołgów i już mówi się o gigantycznym kontrakcie na 800 egzemplarzy maszyn dostosowanych do potrzeb Polski, wraz z transferem technologii. Jeśli umowa zostanie zawarta, Polska będzie miała większą liczbę nowoczesnych czołgów niż Niemcy i Francja łącznie. I tym samym europejskim gigantom, którzy Polski nie zaprosili do wspólnego projektu, umknie sporo pieniędzy. A wszystko przez to, że nie wierzyli, iż Polskę na to stać – czytamy w artykule.

Niemcy i Polska kontra Emmanuel Macron?

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ w Nowym Jorku
© AFP 2020 / Johannes Eisele
Na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych NATO w Brukseli w listopadzie 2019 roku nikt nie poparł wizji przyszłości NATO zaprezentowanej przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Ponadto szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas zaproponował powołanie grupy roboczej, która opracuje nową strategię Sojuszu.

Kontrowersje wokół wizji przyszłości Sojuszu powstały, kiedy na początku listopada w wywiadzie dla tygodnika „The Economist” prezydent Francji powiedział o „martwicy mózgu” NATO. Jego zdaniem przyszedł czas, aby budować niezależną europejską armię, bo na Ameryce Donalda Trumpa polegać już nie można.

Tymczasem szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas ma inne zdanie: „Jest jasne, że Ameryka pozostaje naszym najważniejszym sojusznikiem” – powiedział w rozmowie z Rzeczpospolitą.

Tagi:
wschodnia flanka, czołgi, Niemcy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz