05:31 04 Sierpień 2020
Polska
Krótki link
25543
Subskrybuj nas na

Ambasada RP w Kijowie skrytykowała odpowiedź rzeczniczki ukraińskiego MSZ Kateryny Zełenko na wspólne oświadczenie polskiego i izraelskiego ambasadora potępiające gloryfikację ukraińskich nacjonalistów.

Zełenko, komentując stanowisko dyplomatów, powiedziała, że każdy naród i każde państwo niezależnie określa i honoruje swoich bohaterów.

Dyplomaci byli również oburzeni faktem, że administracja miasta Kijowa zawiesiła na swoim budynku sztandar z wizerunkiem Stepana Bandery, a Rada Regionalna Lwowa postanowiła przeznaczyć fundusze na uczczenie pamięci nazistowskiego współpracownika Andreja Melnika, „ksenofobicznego, antysemickiego i antypolskiego pisarza” Iwana Lipy i jego syna Jurija, twórcy „teorii rasy ukraińskiej”. 

Ponadto ambasada skrytykowała Zełenko za stwierdzenie, że potępienie przez Polskę i Izrael uhonorowania nacjonalistów na Ukrainie jest korzystne dla „strony trzeciej”.

„Nad zyskami strony trzeciej ze sporów na tle historycznym Ukrainy z jej najwytrwalszymi sojusznikami powinni zastanawiać się ci, którzy publicznie i na szczeblu państwowym oddają cześć autorom i wykonawcom czystek etnicznych lat 40. Jesteśmy przekonani, że doszło do informacyjnego zniekształcenia" - stwierdzono w ambasadzie.

Ponadto dyplomaci zapytali, dlaczego w Kijowie domagają się uznania Hołodomoru przez Moskwę, skoro sami uważają „kult (nacjonalistów - red.) Bandery i Melnika” za wewnętrzną sprawę kraju.

Dlaczego Ukraina może wypowiadać się na przykład na temat odbudowy pomników UPA w Polsce, a Polska ma się nie wypowiadać na temat polskich ofiar UPA spoczywających w bezimiennych dołach śmierci na terytorium Ukrainy?

- zaznaczono.

Wcześniej ambasadorowie Polski i Izraela, Bartosz Cichocki i Joel Lion, wydali wspólne oświadczenie, w którym poinformowali, że są zaniepokojeni celebrowaniem na Ukrainie pamięci działaczy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Armii Powstańczej (OUN-UPA). 1 stycznia w Kijowie około tysiąca osób wzięło udział w marszu upamiętniającym 111. rocznicę urodzin Stepana Bandery – przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów.

Kwestia interpretowania Rzezi Wołyńskiej, a także stosunek do przywódców ukraińskich nacjonalistów z czasów OUN-UPA (organizacji zakazanych w Rosji), w tym Stepana Bandery, jest jedną z najtrudniejszych kwestii w stosunkach między Polską a Ukrainą.

Rzeź Wołyńska to czystka etniczna na terytorium zachodniej Ukrainy, przeprowadzona w latach 1943-1944. Konfliktowi etnicznemu towarzyszyła masowa eksterminacja polskiej ludności cywilnej. Mordów na Polakach dokonywali żołnierze Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).

Polscy historycy uważają Rzeź Wołyńską za ludobójstwo i czystkę etniczną i mówią o śmierci, według różnych źródeł, od 100 tysięcy do 130 tysięcy osób.

Zobacz również:

Ukraina: nacjonaliści świętują urodziny Bandery - wideo
Obchody urodzin Bandery na Ukrainie: Polska i Izrael wydały oświadczenie
Tagi:
Hołodomor, Bartosz Cichocki, polityka, Rzeź Wołyńska, nacjonalizm, ambasada, oskarżenia, Stepan Bandera, banderyzm, stosunki polsko-ukraińskie, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz