09:59 31 Marzec 2020
Polska
Krótki link
Przyjęcie przez Sejm uchwały ws. wypowiedzi prezydenta Władimira Putina (15)
401467
Subskrybuj nas na

Sejm przyjął uchwałę, która ma związek z ostatnimi wypowiedziami Władimira Putina na temat II wojny światowej. Na słowa rosyjskiego lidera zareagował premier Morawiecki, polskie MSZ, IPN. Prezydent Andrzej Duda podsumował, że reakcja Polski była adekwatna.

Przypomnijmy, że prezydent Duda udzielił wywiadu TVP Info, w którym został zapytany m. in. o sposób w jaki polskie władze zareagowały na słowa prezydenta Rosji na temat II wojny światowej. Chodzi o grudniowe wypowiedzi Putina, które wywołały w Polsce prawdziwą burzę. Rosyjski lider poświęcił w nich dużo miejsca Polsce i polskiej polityce do wybuchu II wojny światowej.

Sejm przyjął uchwałę

„Sejm RP potępia prowokacyjne i niezgodne z prawdą wypowiedzi przedstawicieli najwyższych władz Federacji Rosyjskiej próbujących obciążać Polskę odpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej" - głosi uchwała przyjęta przez Sejm.

W uchwale zwrócono uwagę, że „po podpisaniu haniebnego paktu Ribbentrop-Mołotow Polska i państwa Europy Środkowo-Wschodniej były pierwszymi ofiarami totalitaryzmów”.

Podkreślono, że w wyniku wojny śmierć poniosły miliony ludzi oraz, że „nie kwestionuje się, że narody Związku Sowieckiego poniosły ofiary w walce z III Rzeszą, niestety nie przyniosło to państwom Europy Środkowo-Wschodniej niepodległości i suwerenności, a ich mieszkańcom - poszanowania praw człowieka”.

Wypowiedzi Putina na temat II wojny światowej

11 grudnia lider rosyjskiego państwa uczestniczył w posiedzeniu komitetu organizacyjnego „Pobieda” (Zwycięstwo – tłum.), poświęconemu przygotowaniom do obchodów 75. rocznicy Zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Podczas swojego przemówienia przypomniał, że niedawna rezolucja Parlamentu Europejskiego „postawiła w jednym szeregu nazistowskich agresorów i Związek Radziecki”.

Niemalże oskarża ZSRR na równi z nazistowskimi Niemcami o rozpętanie II wojny światowej. Tak jakby zapomnieli, kto napadł na Polskę 1 września 1939 roku i na Związek Radziecki 22 czerwca 1941 roku – zauważył Putin.

„A ci, którzy usiłują polemizować z takim niczym niepopartym kłamstwem, oskarżani są o wojnę informacyjną przeciwko demokratycznej Europie. To cytat. My na kłamstwo odpowiadamy prawdą. Nie przestaniemy przywoływać wydarzeń, faktów Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, ujawniać i publikować materiałów archiwalnych w całej ich krasie...” – oświadczył rosyjski prezydent.

Z kolei 19 grudnia podczas corocznej konferencji prasowej Władimir Putin mówił o historii II wojny światowej w kontekście działań podejmowanych w Europie, m.in. o zajęciu przez wojska radzieckie Brześcia w 1939 roku oraz o pakcie Ribbentrop-Mołotow.

Dzień później na spotkaniu z przywódcami państw WNP w Petersburgu Putin zaprezentował dokumenty archiwalne związane z II wojną światową i przedwojennymi relacjami państw europejskich. Rosyjski prezydent mówił także o pomyśle postawienia w Polsce pomnika Hitlera, prezentując fragmenty archiwalnego raportu ambasadora Polski w Niemczech Józefa Lipskiego dla ministra spraw zagranicznych Polski Józefa Becka z dnia 20 września 1938 roku. Adolf Hitler zaproponował wysłać Żydów z krajów europejskich do Afryki. Na to ówczesny ambasador Polski w Niemczech odpowiedział: „Jeśli do tego dojdzie, jeśli zostanie to zaaprobowane, postawimy mu piękny pomnik w Warszawie”.

Następnie 24 grudnia, przemawiając na rozszerzonym kolegium Ministerstwa Obrony Rosji, Władimir Putin, odnosząc się do zacytowanego przez niego podczas nieformalnego posiedzenia WNP dokumentu, powiedział o polskim dyplomacie: „Swołocz, antysemicka świnia, nie można go inaczej nazwać”.

Reakcja Polski i odpowiedź rosyjskiego MSZ

Kłótnie o II wojnę światową
© Sputnik . Vitaliy Podvitski
Słowa rosyjskiego prezydenta wywołały zdecydowaną reakcję premiera Mateusza Morawieckiego, polskiego MSZ oraz IPN, do wypowiedzi Władimira Putina odniosły się także rosyjski resort spraw zagranicznych oraz społeczność żydowska w Rosji. Do MSZ Polski wezwano rosyjskiego ambasadora Siergieja Andriejewa.

Wezwanie rosyjskiego ambasadora Siergieja Andriejewa do MSZ Polski było podjętą przez Warszawę próbą odwrócenia sytuacji na swoją korzyść – powiedziała rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa w rosyjskiej telewizji.

Jak podkreśliła, wezwanie rosyjskiego ambasadora jest „dyplomatyczną rutyną, a nie kulminacyjnym wydarzeniem w życiu dyplomatycznym”. Dlaczego taka reakcja, po co wzywać ambasadora? To bardzo proste: aby momentalnie odwrócić sytuację na swoją korzyść i powiedzieć: „Nie, być może tak było, ale niezupełnie”. I postawić odpowiednie akcenty - powiedziała.

Zacharowa zapewniła też, że Rosja pozostaje wierna wynikom II wojny światowej, ich opisowi prawnemu i konsolidacji prawnej przez Trybunał w Norymberdze.

Tematy:
Przyjęcie przez Sejm uchwały ws. wypowiedzi prezydenta Władimira Putina (15)

Zobacz również:

Szczerski: Niszcząc wizerunek Polski, opozycja gra w orkiestrze Putina
Niemiecki ambasador w Polsce reaguje na słowa Putina
Dlaczego Andrzej Duda nie odpowiada Putinowi?
Wojna na słowa: „stalinowska narracja” polskich oponentów Putina
Tagi:
Sejm, II wojna światowa, Władimir Putin, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz