13:11 29 Styczeń 2020
Polska
Krótki link
151623
Subskrybuj nas na

O godzinie 15 spod siedziby Sądu Najwyższego ruszyła demonstracja przeciwko ustawie dyscyplinującej sędziów. Wśród zgromadzonych jest wiele znanych postaci.

Marsz odbywa się pod hasłem: „Prawo do niezawisłości. Prawo do Europy”, jego organizatorami są stowarzyszenia sędziowskie "Iustitia" i "Themis", stowarzyszenie prokuratorskie "Lex Super Omnia", stowarzyszenie adwokackie "Defensor Iuris" oraz inicjatywa "Wolne Sądy". Uczestnicy, niektórzy w togach, inni z togami, rozpoczęli wędrówkę od siedziby Sądu Najwyższego, po czym przeszli obok Pałacu Prezydenckiego i Sejmu. Jak podkreślono, miało to symbolizować współpracę trzech władz w Polsce.

„Chcemy w ten sposób szczególny zamanifestować nasze przywiązanie do trójpodziału władzy, do tego, żeby gwarantować ludziom prawo do niezależnego sądu. W tych togach zwykle służymy na salach rozpraw. Teraz będziemy służyć obywatelom w togach, idąc w marszu milczenia, marszu tysiąca tóg” – powiedział prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" Krystian Markiewicz.

Oprócz polskiego środowiska prawniczego w marszu bierze udział ponad 50 sędziów z różnych krajów europejskich.

Według Markiewicza dziś prawa obywateli łamane są podwójnie, bo „zagrożona jest także przynależność Polski do europejskiej wspólnoty wartości, zagrożone jest bezpieczeństwo”.

Będziemy bronić praw Polaków do niezawisłego sądownictwa, bez względu na konsekwencje. Tak przysięgaliśmy, tego uczono nas przez całą naszą drogę, po to zostaje się sędzią – powiedział na piątkowej konferencji prasowej przed marszem.

Według sędziego Waldemara Żurka ostatnia nowelizacja ma „domknąć system”, a Polska ryzykuje tym samym byciem wypchniętą poza UE. „Polscy prawnicy nie mogą dopuścić, że sądy będą na łasce i niełasce polityków” – stwierdził.

„Jest to ten czas, gdy należy stanąć po stronie praworządności i niezawisłości sędziowskiej” – zachęcał do udziału w marszu prokurator Jarosław Onyszczuk ze Stowarzyszenia „Lex Super Omnia”.

Wśród zgromadzonych jest marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska, a także inne twarze opozycji.

​Zwrócono też uwagę na obecność dziennikarza Piotra Najsztuba, który w ubiegłym roku został uniewinniony przez sąd w sprawie spowodowania wypadku z 2017 roku.

​Na miejscu jest też Robert Biedroń.

Urządzono także kontrmanifestację.

Ustawa „kagańcowa”

Projekt ustawy nowelizującej przepisy dotyczące ustroju sądów, złożony przez posłów Prawa i Sprawiedliwości w zeszłym tygodniu, zakłada m.in. wprowadzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działania o charakterze politycznym. Mają zostać wprowadzone także zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego.

Nowelizacja projektu PiS jest ostro krytykowana przez środowiska sędziowskie i opozycję. Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego przekonują, że zmiany są konieczne, aby zatrzymać chaos, który ich zdaniem wprowadza część sędziów.

Tagi:
reforma sądownictwa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz