07:05 07 Sierpień 2020
Polska
Krótki link
Ukraińcy w Polsce (49)
4123
Subskrybuj nas na

Były konsul honorowy Ukrainy w Poznaniu Witold Horowski poinformował o śmierci pochodzącej z Ukrainy Oksany, którą polski pracodawca porzucił na przystanku po tym, jak kobieta dostała wylewu.

Pochodząca z Ukrainy Oksana pracowała u dostawcy warzyw spod Poznania, Jędrzeja C., który zatrudniał ją nielegalnie. Pod koniec stycznia 2018 kobieta doznała udaru. Pracodawca, w obawie przed karą za nielegalne zatrudnianie Ukraińców, wywiózł nieprzytomną kobietę do sąsiedniego miasteczka i porzucił na ławce na przystanku autobusowym, po czym wezwał pogotowie.

W sądzie szef Ukrainki zeznawał, że na początku zamierzał sam zawieźć pracownicę do szpitala, ale uświadomił sobie, że zatrudnia ja nielegalnie. Postanowił więc się „zabezpieczyć” i wzywając pogotowie, udawał obcą osobę, która Ukrainkę w takim stanie znalazła. Później pokrył jednak koszty leczenia Oksany. Sprawa była nagłośniona przez media, gdyż Jędrzej C. reklamował się jako jeden z najlepszych, niezawodnych dostawców pracujących dla Lidla. Ostatecznie Oksana poszła z nim na ugodę, a prokurator uznał, iż wprawdzie zachowanie Jędrzeja C. opóźniło pomoc poszkodowanej, ale później pracodawca nie uciekał od odpowiedzialności, nie pozostawił jej również na pastwę losu.

Wczoraj za pośrednictwem Facebooka były konsul honorowy Ukrainy w Poznaniu Witold Horowski poinformował, że kobieta niestety zmarła.

Były pracodawca Oksany Jędrzej C. w tym roku ponownie stanie przed sądem. Wcześniej w 2018 roku sąd w Środzie Wielkopolskim podjął decyzję o warunkowym umorzeniu postępowania karnego wobec mężczyzny na okres dwóch lat. Prokuratura nie zgodziła się jednak z wyrokiem i w 2019 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Proces ruszył ponownie w grudniu 2019 roku, najbliższa rozprawa jest zaplanowana na luty tego roku.

Dramatyczne historie Ukraińców pracujących w Polsce

Historia Oksany i tego, jak potraktował ją polski praodawca, nie jest niestety odosobniona. Niedawno ruszył proces, dotyczący tajemniczej śmierci Ukraińca pod Nowym Tomyślem. Zwłoki mężczyzny znaleziono w czerwcu 2019 roku, aż 120 kilometrów od zakładu stolarskiego, gdzie pracował. To szefowa zakazała wzywać pomocy, gdy zasłabł. Później wywiozła jego ciało. Grażyna F. jest oskarżona o nieumyślne spowodowanie śmierci, jak również „nieudzielenia pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia”.

Inne historie, które opisywaliśmy na Sputniku, opowiadają m in. o Dimie Shutak, który 2016 roku w Wielkopolsce stracił rękę, zmiażdżoną przez prasę do robienia pudełek na owoce. Jego szef nie powiadomił o wypadku inspekcji pracy. Został skazany. Dłoń straciła również 29-letnia Alona Romanenko, która w 2017 roku pracowała w pralni w okolicach Poznania.

Tematy:
Ukraińcy w Polsce (49)

Zobacz również:

Ukraińcy nie porzucą Polski. Praca w Niemczech odstrasza
Tagi:
Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz