07:07 05 Kwiecień 2020
Polska
Krótki link
6525
Subskrybuj nas na

Marszałek Senatu w mocnych słowach skomentował dzisiejszy incydent z ekipą TVP Info, podczas którego dyrektor gabinetu marszałka Senatu Małgorzata Daszczyk została uderzona w głowę kamerą telewizyjną.

Dziś w Senacie ekipa TVP Info, podążając za marszałkiem Tomaszem Grodzkim, który wychodzi z budynku razem z dyrektor gabinetu Małgorzatą Daszczyk, uderzyła kobietę kamerą w głowę. Po uderzeniu kobieta odpycha od siebie kamerę i łapie się za głowę.

Nagranie zostało opublikowane na oficjalnych kontach Senatu oraz na koncie marszałka Grodzkiego w sieciach społecznościowych.

We wpisie na koncie Senatu poinformowano, że kobieta przeszła tomografię komputerową, która wykazała objawy wstrząśnienia mózgu. 

Na incydent w mocnych słowach zareagował marszałek Tomasz Grodzki.

„A tak naprawdę wyglądał tzw „happening” TVP. Dyr gab M. Daszczyk uderzona kilkunastokilogramową kamerą przez rozpędzonego kamerzystę aż głowa odskakuje. Tomografia głowy, objawy wstrząśnienia mózgu, szok. Mogło się skończyć bardziej tragicznie. Powstrzymajmy tych szaleńców!!!” - napisał Grodzki w Twitterze.

​Marszałek dodał, że domaga się publicznych przeprosin za incydent.

Żądam publicznych przeprosin pani dyr gabinetu marszałka Senatu Małgorzaty Daszczyk przez M. Kłeczka i jego kamerzystę. Nazywanie poturbowania kobiety „happeningiem” i naigrywanie się z czyjegoś bólu jest szczytem chamstwa. Oni naprawdę chcą doprowadzić do tragedii - napisał marszałek.

TVP Info o incydencie: pracownica Grodzkiego zderzyła się z operatorem

Do incydentu w Senacie odniosła się stacja TVP Info, której operator uderzył Małgorzatę Daszczyk kamerą. Komentując doniesienia, że kancelaria Senatu żąda cofnięcia akredytacji dziennikarzom TVP Info, stacja wyjaśnia, że chcieli oni otrzymać komentarz na temat kolejnych oskarżen o korupcję, a marszałek od nich uciekał. Jak pisze TVP Info, „w pewnym momencie pracownica Grodzkiego zderzyła się z operatorem”.

Oświadczenie w sprawie incydentu wydał Jarosław Olechowski, dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej

„Dziennikarze TVP Info, kierując się najwyższymi standardami dziennikarskimi (chodzi o udzielenie możliwości zaprezentowania stanowiska wszystkim zainteresowanym stronom – red.), próbowali uzyskać komentarz marszałka Tomasza Grodzkiego do zarzutów Henryka Osiewalskiego, byłego pacjenta prof. Grodzkiego, który twierdzi, że wręczył profesorowi 200 zł. Redaktor Miłosz Kłeczek próbował zweryfikować te informacje i w tym celu usiłował zadać pytania marszałkowi Grodzkiemu” – głosi oświadczenie dyrektora TAI.

„Niestety Małgorzata Daszczyk, dyrektor gabinetu marszałka Senatu, starała się uniemożliwić zadanie pytań marszałkowi Grodzkiemu, blokując przejście w senackim korytarzu. Dlatego ekipa TVP Info podążała za marszałkiem Grodzkim aż do samochodu czekającego na niego przed budynkiem Senatu.

Właśnie w chwili opuszczania budynku Senatu doszło do przypadkowego kontaktu fizycznego pomiędzy operatorem TVP Info a dyrektor Daszczyk. Z całą pewnością nie było to wydarzenie spowodowane przez operatora TVP Info, ponieważ to dyrektor Daszczyk wykonując zwrot – najprawdopodobniej kierując się do drzwi samochodu lub po raz kolejny próbując uniemożliwić zadanie pytania marszałkowi – przecięła trasę, którą podążał operator. Jego intencją nie było uderzenie dyrektor Daszczyk” – wyjaśnił Jarosław Olechowski.

Zobacz również:

Polskie obchody wyzwolenia Auschwitz bez Władimira Putina?
Tagi:
Tomasz Grodzki, Senat RP, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz