00:37 27 Luty 2020
Polska
Krótki link
Wypowiedzi Władimira Putina o Polsce i II wojnie światowej (68)
23541
Subskrybuj nas na

Minister kultury Piotr Gliński podjął temat skarbów polskiej kultury narodowej, które, jak powiedział, w czasach II wojny światowej lub zaraz po niej zostały zrabowane przez Rosjan i do tej pory są tam przetrzymywane, a ich zwrot stanowi jeden z warunków polepszenia stosunków obu krajów.

Gliński w artykule dla Rzeczpospolitej zwrócił uwagę na to, że prezydent Rosji Władimir Putin podczas wystąpienia 20 grudnia wspomniał, że „po II wojnie światowej w naszych archiwach znalazło się dość dużo dokumentów z Europy Wschodniej i Niemiec”, co jednak nie zostało zauważone przez prasę, która skupiła się na wypowiedziach o przedwojennej polskiej dyplomacji.

„Jako minister kultury i dziedzictwa narodowego RP mam (…) obowiązek zareagować na enuncjację rosyjskiego prezydenta w sprawie dokumentów, które »znalazły« się w Rosji” – powiedział szef resortu kultury. Dodał, że nie jest tajemnicą, iż od napaści Niemiec i ZSRR na Polskę w 1939 roku rozpoczął się sześcioletni okres rabowania kraju, a okupacyjne administracje niemiecka i sowiecka systematycznie grabiły muzea, biblioteki, archiwa, kościoły i mieszkania prywatne z wszelkich cennych dóbr kulturalnych.

„Putin posłużył się eufemizmem”

Jak stwierdził Gliński, po splądrowaniu kraju przez Niemcy Polacy liczyli na to, że wraz z wkroczeniem Rosjan do kraju zakończy się grabież, jednak „niestety, w bardzo wielu udokumentowanych przypadkach to, czego nie udało się zrabować lub spalić Niemcom, padło ofiarą rabunków lub konfiskat dokonywanych przez Armię Czerwoną oraz inne struktury państwa sowieckiego” – powiedział szef MKiDN.

Gliński stwierdził, że Putin posługuje się eufemizmem, mówiąc o dokumentach, które „znalazły się” w Rosji:

Zorganizowaną działalność rabunkową prowadziły specjalne »brygady trofiejne«, które w bezpośrednim okresie powojennym działały nie tylko na terenie Niemiec, ale i Polski, myląc terytoria obu państw i nie rozróżniając mienia polskiego, często zrabowanego przez Niemców, i niemieckiego. Jeśli więc prezydent Putin teraz mówi, że polskie dokumenty w wyniku II wojny światowej »znalazły się w Rosji«, to posługuje się klasycznym eufemizmem.

Według ministra polskie archiwa i dobra kultury zostały bezprawnie wywiezione do Rosji i znajdują się tam równie bezprawnie, a Polska nie przestanie walczyć o ich zwrot.

Chcę tu podkreślić z całą stanowczością: »zabezpieczenie« takiego mienia przez »brygady trofiejne« i wywiezienie do ZSRR nie ma żadnego znaczenia dla jego statusu prawnego. Rosja nie nabyła i nigdy nie nabędzie w ten sposób tytułu jego własności. Dlatego zagrabione przez Niemców, a potem wywiezione przez Sowietów dobra kultury są i pozostaną polską własnością. Polska zaś stale będzie się upominać o ich zwrot – powiedział Gliński.

Słowa, które „wstrząsnęły" Polską

Pod koniec grudnia ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew został zaproszony do polskiego MSZ po tym, jak Władimir Putin wypowiedział się na temat polityki Warszawy w latach 30. ubiegłego wieku.

Prezydent w ostrych słowach określił „swołoczą i antysemicką świnią" ambasadora RP w Niemczech Józefa Lipskiego, który poparł Adolfa Hitlera i jego pomysł wysłania polskich Żydów do Afryki.

Ponadto rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa, komentując zarzuty polskich dyplomatów o zniekształcenie historii II wojny światowej, stwierdziła, że Warszawa od lat podważała „zarówno pracę ekspertów, jak i stosunki dwustronne”.

Słowa rosyjskiego prezydenta wywołały zdecydowaną reakcję polskiego MSZ oraz IPN-u, do wypowiedzi Władimira Putina odniósł się także rosyjski resort spraw zagranicznych oraz społeczność żydowska w Rosji. 9 stycznia Sejm RP przyjął przez aklamację (bez głosowania) uchwałę, która ma związek z ostatnimi wypowiedziami Władimira Putina na temat II wojny światowej.

Tematy:
Wypowiedzi Władimira Putina o Polsce i II wojnie światowej (68)
Tagi:
Piotr Gliński, II wojna światowa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz