03:56 30 Marzec 2020
Polska
Krótki link
393
Subskrybuj nas na

W rozmowie z PAP kandydat na prezydenta Robert Biedroń stwierdził, że łączy go z papieżem Franciszkiem więcej, niż prezydenta Andrzeja Dudę.

Wspólny kandydat koalicji lewicy w wyborach prezydenckich Robert Biedroń mówił w rozmowie z PAP o tym, jak widzi polską politykę zagraniczną, komentował także swoje wypowiedzi, dotyczące rozdziału państwa i kościoła. Opowiedział też, co łączy go z papieżem Franciszkiem.

 - Ktoś musi pierwszy wyciągnąć rękę, ktoś musi pokazać, że szuka dialogu, że chce rozmawiać. Jeżeli nie zaczniemy od tego typu deklaracji, to nie sprawdzimy, czy to się uda. Oczywiście nie można być naiwnym. Wiadomo, że prezydent może funkcjonować w różnym otoczeniu, nie zawsze sprzyjającym mu partyjnie czy politycznie, ale tego typu zwyczaje panują w wielu krajach na świecie. W priorytetowych sprawach prezydent powinien ściśle współpracować zarówno z rządem, jak i opozycją, niezależnie od tego, jakie partie je tworzą - mówił Robert Biedroń w odpowiedzi na pytanie o swoją wizję współpracy prezydenta z MSZ w kwestiach polityki zagranicznej.

Robert Biedroń odniósł się także do ostatniej aktywności marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, który spotykał się m in. z ambasadorem Rosji, a dziś ma się spotkać z przewodniczącą amerykańskiej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi a żadne z tym spotkań nie było konsultowane z PiS.

- Nie konsultował, bo w całej naszej dyplomacji panuje degrengolada. Dorobek III RP, jeżeli chodzi o polską dyplomację, został w dużej mierze zmarnowany. Nie ma zwyczaju konsultacji między rządem a prezydentem, nasi sojusznicy nie konsultują z nami wielu ważnych decyzji. O eskalacji na linii USA-Iran polscy politycy, jak sami przyznawali, dowiedzieli się od dziennikarzy. To pokazuje, dlaczego osoby odpowiedzialne w państwie - takie jak pan marszałek - biorą sprawy w swoje ręce i próbują ratować to, co jest. Marszałek Senatu nie jeździ na spotkania z Nancy Pelosi w sprawie rybołówstwa. Pan marszałek Grodzki jedzie na spotkanie z Nancy Pelosi ws. przestrzegania praworządności w Polsce, kwestii, które bezpośrednio dotyczą marszałka Senatu. I przypominam: trzeciej najważniejszej osoby w państwie - powiedział Biedroń. Dodał, że według niego marszałek Grodzki był zmuszony wziąć sprawy w swoje ręce i sam bardzo mu kibicuje.

Mówiąc o tym, gdzie jako prezydent, udałby się z zagraniczną wizytą w pierwszej kolejności, powiedział, że zacząłby od miejsc, w których są dziś podejmowane „najważniejsze decyzje”, czyli Brukseli, Waszyngtonu, Paryża i Berlina.

Na pytanie o ewentualną wizytę u papieża Franciszka, Biedroń zaznaczył, że wyobraża sobie taką świecką wizytę, bo ma z papieżem wiele wspólnego.

Łączy nas to, że obaj byliśmy w młodości ochroniarzami, ale łączy nas również wrażliwość na kwestię katastrofy klimatycznej, prawa zwierząt czy świadomość tego, jak ważny jest dialog mimo różnic. Akurat z papieżem Franciszkiem mam więcej wspólnego, niż obecny prezydent - powiedział Robert Biedroń.

Biedroń kandydatem SLD na prezydenta

19 stycznia Konwencja Sojuszu Lewicy Demokratycznej zatwierdziła Roberta Biedronia jako kandydata w przyszłych wyborach na prezydenta po tym, jak 7 stycznia Zarząd Krajowy SLD zdecydował o udzieleniu mu rekomendacji w wyborach prezydenckich. Szef SLD Włodzimierz Czarzasty poinformował, że 108 delegatów było za kandydaturą Biedronia, nikt nie wstrzymał się od głosu, nikt nie był przeciw. 

Poparcia Biedroniowi - jako wspólnemu kandydatowi koalicji lewicy w wyborach prezydenckich - udzieliła także 6 stycznia Rada Krajowa Lewicy Razem, a 11 stycznia - Rada Krajowa Wiosny. Najnowsze sondaże nie dają mu jednak żadnej szansy na zwycięstwo. Niedawne badanie przeprowadzone przez IBRIS – United Survey dla RMF FM i „Dziennika Gazety Prawnej” pokazuje, że może on liczyc na poparcie na poziomie 7,3 proc.

Zobacz również:

Ojciec Rydzyk w tarapatach? Do papieża trafiła petycja
Tagi:
Lewica, SLD, Robert Biedroń, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz