06:53 23 Luty 2020
Polska
Krótki link
5517622
Subskrybuj nas na

Mianem kolejnej zbrodniczej próby przepisania historii II wojny światowej rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa określiła artykuł Mateusza Morawieckiego dla Politico.

W artykule, który ukazał się na łamach amerykańskiego periodyku 21 stycznia, Morawiecki zaznacza, że „to właśnie sojusz między nazistowskimi Niemcami a ZSRR w 1939 r. utorował drogę do wybuchu II wojny światowej”, i że Europa „musi się stanowczo przeciwstawić zakłamaniu, jakiego dokonuje obecnie rosyjska propaganda”. 

Według Marii Zacharowej polski premier czyni z Holocaustu, któremu poświęca swój materiał, główną oś kilku nieprawdziwych tez. Jedna z nich, główna, poświęcona jest „45 latom radzieckiej okupacji, która kosztowała życie milionów ludzi”.

Kłamstwo i manipulacja stały się wiernymi współautorami polskich polityków podejmujących temat II wojny światowej

- pisze w Facebooku dyplomatka.

- I nie chodzi o to, że z jakiegoś powodu polski premier zapomniał wspomnieć, że przedwojenne kierownictwo Polski flirtowało z Hitlerem i apoteozą tej polityki stał się haniebny udział Warszawy w rozbiorze Czechosłowacji w 1938 roku, na mocy układu w Monachium – wydarzenia, które stało się prawdziwym wstępem do II wojny światowej. I nie o to, że nie znalazły się w tym materiale fakty o tym, jak polskie kierownictwo torpedowało proces tworzenia europejskiego systemu bezpieczeństwa zbiorowego - pisze Zacharowa.

- I nie o to, że Morawiecki zapomniał opowiedzieć, jak polska niechęć do współpracy z Moskwą stała się jedną z przyczyn fiaska anglo-franko-radzieckich rozmów o zawarciu umowy ws. wzajemnej pomocy latem 1939 roku, które w razie powodzenia mogły zapobiec niemieckiej agresji i wybuchowi II wojny światowej. Niestety nawet nie o to, że oficjalna osoba w państwie pozwoliła sobie na poddanie w wątpliwość wkładu Związku Radzieckiego w ocalenie świata od nazizmu, depcząc ustalenia Trybunału w Norymberdze, których nikt nie odwoływał. Chodzi o coś innego” - dodaje rzeczniczka rosysjkiego MSZ.

Jak napisała Zacharowa, „po wyzwoleniu Polski Związek Radziecki przystąpił do realizacji szeroko zakrojonego programu odbudowy gospodarki, zniszczonej przez hitlerowców. Radziecki rząd działał przy tym bezinteresownie, poświęcając własne interesy”.

Właśnie dzięki ZSRR Polska otrzymała po II wojnie światowej należące wcześniej do Niemiec Ziemie Odzyskane. Właśnie dzięki ZSRR Polska znalazła się w gronie państw założycieli ONZ. I to tylko mała część tego, co Związek Radziecki i jego naród uczynili na rzecz powojennej odbudowy Polski

- głosi oświadczenie Zacharowej.

- Drugie straszne kłamstwo Morawieckiego zamyka się w sformułowaniu, że Armia Czerwona w zasadzie nie wyzwalała Warszawy - ciągnie rzeczniczka rosyjskiego MSZ.

- Tak-tak, właśnie tak napisano: Armia Czerwona z milczeniem patrzyła na agonię Warszawy. I to pomimo dziesiątek monografii i prac naukowych, opartych na dokumentach i relacjach świadków, którzy odnotowali wielki czyn żołnierzy radzieckich! Ale to jeszcze nie koniec. Ponad dobrem i złem sytuuje się fraza: „i choć Armia Czerwona w rezultacie rzeczywiście wyzwoliła Oświęcim, obóz koncentracyjny mógł być wyzwolony pół roku wcześniej” - pisze rzeczniczka MSZ Rosji.

W swoim oświadczeniu Zacharowa przywołuje fakty, powołując się na polskich dowódców.

Na przykład na list dowódcy 1. Polskiego Korpusu generała majora Berlinga do Stalina w przeddzień rozpoczęcia działań Polaków na radziecko-niemieckim froncie jesienią 1943 roku:

- W przeddzień wyjścia na front pierwszej polskiej dywizji im. Tadeusza Kościuszki chcę w imieniu swoim, a także w imieniu żołnierzy i oficerów wyrazić Wam serdeczną wdzięczność za troskę i uwagę, jaką otoczyliście nasze polskie siły zbrojne w ZSRR - zaznacza Zacharowa.

Wam, obywatelu Marszałku, i Waszemu rządowi wyrażamy wdzięczność za zorganizowanie i uzbrojenie naszej dywizji, za spełnienie naszego marzenia uczestnictwa w walce z niemieckimi ciemiężycielami Polski. My nigdy tego nie zapomnimy. W sercu narodu polskiego wiecznie żyć będzie gorąca wdzięczność dla wielkiego radzieckiego sojusznika, który udzielił nam w ciężkiej minucie prawdziwej pomocy.

- Jesteśmy szczęśliwi, że dano nam możliwość wspólnej walki wraz z bohaterską Armią Czerwoną, której oficerowie i żołnierze okryli się chwałą bohaterskich zwycięstw w walce o Stalingrad, Orzeł i Biełgorod. Nasza krew, przelana na froncie w walce ze wspólnym wrogiem, na wiek scementuje przyjaźń polskiego i radzieckiego narodu - czytany we wpisie Zacharowej na Facebook.

- To nie artykuł, to prawdziwe samobójstwo: cztery strony, którymi premier Polski zabił w sobie człowieka - kończy Maria Zacharowa.

Tagi:
stosunki polsko-rosyjskie, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, rewizja historii, II wojna światowa, Mateusz Morawiecki, Maria Zacharowa, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz