01:10 29 Marzec 2020
Polska
Krótki link
7116
Subskrybuj nas na

„Do Zbiorów Muzeum Auschwitz trafił wyjątkowy obiekt historyczny, album z fotografiami oprawiony w okładkę wykonaną ze skóry ludzkiej” – czytamy na oficjalnej stronie muzeum.

Wyjaśniono, że po przeprowadzeniu badań stwierdzono, że album jest oprawiony w ludzką skórę. Dodano, że najprawdopodobniej powstał w obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie.

Podkreślono, że w zbiorach muzeum znajduje się podobny eksponat i to dzięki niemu udało się przeprowadzić analizę porównawczą. Sprawdzono za pomocą technologii FT-IR, (spektrofotometrowi) technikę wykonania oraz skład.

„Analiza porównawcza wykazała zawartość ludzkiej skóry oraz bardzo zbliżone ilości Poliamidu 6 i Poliamidu 6,6. Zawartość polimerów wykorzystywanych do produkcji włókien syntetycznych jest o tyle istotna, że zostały one wynalezione dopiero w 1935 r. Informacja ta pozwala nam określić czas powstania okładki. Poliamidy w okresie II wojny światowej były nowością techniczną i dostęp do nich był ograniczony. Na terenie Rzeszy sztuczne włókna wykorzystywano do produkcji spadochronów”– powiedziała Elżbieta Cajzer, kierownik Zbiorów Muzeum Auschwitz, czytamy na stronie muzeum.

Koszmar Oświęcimia (UWAGA, drastyczne wideo)

Kierownik podkreśliła, że po analizie ekspertów mozna uznac, ze obie okładki powstały w tej samej pracowni. „Wykorzystywanie skóry ludzkiej jako materiału produkcyjnego wiąże się bezpośrednio z osobą Ilse Koch, która wraz z mężem zapisała się niechlubnie w historii jako oprawcy z obozu w Buchenwaldzie” - oświadczyła Cajzer.

Album z prywatnych zbiorów

Ujawniono, że album to dar od prywatnego kolekcjonera Pawła Krzaczkowskiego. W kontakcie z kolekcjonerem pomogła Fundacja Zbiorów Rodziny Sosenków. 

W albumie znajduje się ponad 100 fotografii i pocztówek, pracownicy muzeum dowiedzieli się, że eksponat mógł należeć do rodziny z Bawarii. Prawdopodobnie był to prezent od osoby pracującej w obozie.

Jak album trafił w ręce polskiego kolekcjonera? Media informują, że Paweł Krzaczkowski natrafił na album na pchlim targu, nie podejrzewając jaką ma wartość. W jego zbiorach znajdował się od 25 lat. Przypadek sprawił, że dokładnie przyjrzał się przedmiotowi i zamarł.

Zobacz również:

Rocznica wyzwolenia Auschwitz-Birkenau: kto przyjedzie do Oświęcimia?
„Rozbieżności w ocenie liczby ofiar”: Oświęcim nie chciał ekspozycji rosyjskiego muzeum
Tagi:
obóz koncentracyjny, Auschwitz-Birkenau, Oświęcim, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz