13:23 02 Kwiecień 2020
Polska
Krótki link
33440
Subskrybuj nas na

W najnowszym numerze oficjalnego periodyku Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ukazał się artykuł na temat rosyjskiego wpływu na wybory prezydenckie w różnych krajach. Na przykładzie Francji i USA wydano w nim zalecenia dla polskiego środowiska.

Wybory prezydenckie w Polsce zbliżają się wielkimi krokami. Ostatni numer oficjalnego periodyku ABW Przegląd Bezpieczeństwa Wewnętrznego zawiera artykuł na temat rosyjskiej ingerencji w wybory w innych krajach. Autor publikacji pt. Wybory prezydenckie jako narzędzie destabilizacji państw w teorii i praktyce rosyjskich operacji informacyjno-psychologicznych w XX i XXI w., dr Michał Wojnowski, opisuje metody, jakie rzekomo stosowała (według autora już od czasów zimnej wojny) i stosuje Rosja w celu wpłynięcia na wybory w różnych krajach, podając przykłady Stanów Zjednoczonych i Francji. Wojnowski podkreśla, że teorie zawarte w artykule opierają się na rosyjskich źródłach i analizach ekspertów „wywodzących się z kręgu służb specjalnych”, i wyróżnia trzy rodzaje operacji wywierania wpływu na wybory: eksplozję informacyjną, falę informacyjną i operację wpływu.

„Znakomitym przykładem eksplozji informacyjnej jest wyciek dokumentów rzekomo pozyskanych przez rosyjskich hakerów ze sztabu wyborczego Emmanuela Macrona, które zawierały informacje o treści pornograficznej i światopoglądowej kompromitujące jego współpracowników. Zostały one opublikowane w Internecie i rozpowszechnione na masową skalę 7 maja 2017 r., zaledwie w ciągu 3,5 godziny. Nastąpiło to 48 godzin przed otwarciem lokali wyborczych. Wybór czasu przeprowadzenia operacji nie był przypadkowy – francuskie prawo wyborcze zabrania bowiem kandydatom udzielania publicznych wypowiedzi dwie doby przed głosowaniem. Operacja rosyjskich służb uniemożliwiła kandydatowi odniesienie się do tych informacji” – pisze autor, podając też inne przykłady dotyczące Macrona.

Wspomniano też o wyborach, w których kandydowała Hillary Clinton.

„Istotnym celem tego rodzaju operacji jest także podważenie wiarygodności, zdolności i kompetencji kandydatów w oczach opinii publicznej. Przykładem takiego działania jest rozpowszechnianie bezpodstawnych twierdzeń dotyczących ukrywania złego stanu zdrowia przez Hillary Clinton, do czego doszło podczas kampanii wyborczej na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych w 2016 r.” – stwierdza autor.

Rekomendacje dla Polski

Po przedstawieniu swoich teorii autor przechodzi na polski grunt, stwierdzając, że należy podjąć odpowiednie działania prewencyjne, a mają to być szkolenia członków partii politycznych, sztabów, komisji wyborczych, wolontariuszy, później grup społecznych narażonych na „skutki operacji informacyjno-psychologicznych”; włączenie do „infrastruktury krytycznej” organów i struktur związanych z organizacją i przebiegiem wyborów, a także odpowiedni wybór dostawców sprzętu i oprogramowania niezbędnych do procesu wyborczego; dokładna analiza przestrzeni informacyjnej, zarówno polskiej, jak i zagranicznej; sprawna współpraca rządu, służb i mediów, dbanie o to, by dziennikarze dokładnie weryfikowali otrzymane informacje, by zapobiec rozprzestrzenianiu się dezinformacji.

Autor artykułu, dr Michał Wojnowski, to historyk bizantynista, który zajmuje się też rosyjską myślą geopolityczną i teorią wojen informacyjnych. RMF próbowała dowiedzieć się, czy jego stanowisko jest zbieżne ze stanowiskiem ABW, ale odpowiedzi jak na razie nie otrzymano.

Trump: Przez to pogorszyły się stosunki z Rosją

Dochodzenie prowadzone przez prokuratora specjalnego Roberta Muellera zepsuło stosunki Stanów Zjednoczonych i Rosji – mówił w ubiegłym roku prezydent USA Donald Trump w wywiadzie dla Fox News. „Myślę, że możemy mieć dobre stosunki z Rosją” – zaznaczył.

Mueller przez dwa lata prowadził śledztwo ws. „rosyjskiej ingerencji” w wybory, której Moskwa kategorycznie zaprzecza. W kwietniu prokurator specjalny zakończył dochodzenie, potwierdzając zarzuty o rzekomą „ingerencję”. Jednocześnie nie znalazł on dowodów na „spisek” między Trumpem i Rosją, który dementował zarówno Kreml, jak i Biały Dom.

Media wielokrotnie próbowały oskarżyć Moskwę o ingerencję w wybory w krajach zachodnich. Amerykańskie środki masowego przekazu i służby specjalne twierdziły, że członkowie ekipy sztabu wyborczego Donalda Trumpa kontaktowali się z rosyjskim wywiadem. Moskwa podkreśla, że te zarzuty nie zostały oparte na faktach i nie mają podstaw. Biały Dom też zaprzecza, by miało to kiedykolwiek miejsce.

Tagi:
ABW, wybory prezydenckie, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz