14:50 15 Lipiec 2020
Polska
Krótki link
75. rocznica Zwycięstwa (117)
60777
Subskrybuj nas na

Polskie władze zwiększyły wysiłki w zakresie fałszowania historii przed 75. rocznicą zwycięstwa ZSRR podczas II wojny światowej, powiedział dziennikarzom ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew.

W niedzielę rosyjscy dyplomaci oddali hołd generałowi Armii Czerwonej Iwanowi Czerniachowskiemu, który zginął podczas wyzwalania Polski w 1945 roku pod Pieniężnem (warmińsko-mazurskie). Do niedawna w miejscowości stał pomnik dowódcy, został rozebrany w 2015 roku.

Zbliża się 75. rocznica zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. I jak zawsze, gdy zbliża się pamiętna data, kampania mająca na celu przepisanie i sfałszowanie historii, dewaluacja naszego zwycięstwa jest intensyfikowana - powiedział ambasador.

„W miarę zbliżania się do 9 maja ta kampania wzrośnie, ale jesteśmy na to gotowi. Mamy pewność słuszności naszej sprawy” - dodał.

Nie wszyscy w Polsce zapomnieli o datach

Jednocześnie zwrócił uwagę na fakt, że polskie władze często zapominają nawet o datach wyzwolenia swoich miast od nazistów. „Teraz, jedna po drugiej, nadchodzą rocznice wyzwolenia ziem polskich. 17 stycznia przypadała 75. rocznica wyzwolenia Warszawy. Oczywiście obserwujemy, jak obchodzone są te daty. W przeciwieństwie do Warszawy, w Krakowie 18 stycznia władze miasta obchodziły 75. rocznicę wyzwolenia miasta, oddano hołd w miejscu pochówku naszych żołnierzy. Gdzieś wspominają tę datę tak, jak powinni, gdzieś próbują zapomnieć i zaciemnić prawdziwe historyczne fakty wyzwolenia" - powiedział Andriejew.

Od Zwycięstwa wszystko się zaczęło

Zauważył jednak, że oficjalna Warszawa, interpretując wydarzenia historyczne, zapomina, że to dzięki Armii Czerwonej istnieje współczesna Polska.

„Obecnie zwyczajowo mówi się, że tak, Armia Czerwona wyzwoliła Polskę spod okupacji Hitlera, ale nie było to wyzwolenie jako takie, ponieważ wojska radzieckie nie mogły przynieść wolności Polsce i innym krajom europejskim z racji tego, że rzekomo żołnierze radzieccy sami nie byli wolni, mając na uwadze, że w tym czasie w Związku Radzieckim nie było systemu demokratycznego i że po okupacji hitlerowskiej przybyła tu kolejna dominacja, radziecka, która jakoby narzuciła innym krajom własne, obce im porządki. Taka interpretacja ignoruje jeden fundamentalny fakt: gdyby nie zwycięstwo Armii Czerwonej, Związku Radzieckiego w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, krajów tych po prostu nie byłoby na mapie - powiedział ambasador.

Od naszego Zwycięstwa rozpoczęła się dalsza droga odbudowy i rozwoju tych krajów. Łatwe usuwanie niewygodnych rozdziałów ze swojej historii, w oparciu o aktualne poglądy polityczne, warunki rynkowe, poprawność polityczną, uważamy za nie do przyjęcia. W naszej historii były różne okresy, ale uważamy, że to cała nasza historia ze wszystkimi dobrymi i niezbyt dobrymi stronami. Trzeba je znać, pamiętać, wyciągać z nich wnioski i nie rezygnować z nich w żadnych okolicznościach - podsumował.

Polskie władze nie widzą wyzwolicieli, widzą radziecką dominację

Odnośnie sytuacji w Polsce z pomnikami żołnierzy wyzwolicieli Andriejew stwierdził, że „nic się zasadniczo nie zmienia”. „Stosunek polskich władz do zabytków pozostaje niezmieniony. Nadal postrzegają je nie jako pomniki wyzwalających żołnierzy, ale jako symbol radzieckiej dominacji w okresie powojennym. I na tej podstawie nadal podlegają one rozbiórce z punktu widzenia urzędników” - powiedział.

Jednocześnie ambasador potwierdził stanowisko strony rosyjskiej, że nie przewiduje się możliwości przeniesienia zabytków do nowych miejsc.

„Początkowo przedstawiliśmy nasze stanowisko, że pomniki powinny stać tam, gdzie pierwotnie stały, na cześć wydarzeń, które miały tam miejsce i ludzi, którzy dokonali tych czynów” - powiedział.

Dlatego po prostu nie ma sensu przenosić pomnika wzniesionego na miejscu śmierci generała Czerniachowskiego. Początkowo mówiliśmy, że dla nas to miejsce pozostaje pamiątkowe, to jest miejsce, w którym zmarł najmłodszy dowódca frontowy (w chwili śmierci Iwan Czerniachowski miał 37 lat - red.). Będziemy przyjeżdżać, aby składać hołd naszemu wybitnemu dowódcy wojskowemu, niezależnie od tego, czy będzie tam pomnik, czy nie - podsumował ambasador.
Tematy:
75. rocznica Zwycięstwa (117)

Zobacz również:

Polski oficer: Walka z umarłymi nie przynosi żadnej chwały
Duda: Celem jest budowanie Polski, w której zwycięża uczciwość, a nie draństwo
Tagi:
pomnik, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz