17:40 08 Marzec 2021
Polska
Krótki link
Autor
3365
Subskrybuj nas na

Mińsk liczy na pomoc Polski w transporcie ropy amerykańskiej i saudyjskiej przez port w Gdańsku, a następnie rurociągiem do republiki. Takie plany niedawno ogłosił prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka.

Białoruski prezydent dodał, że rozważana jest opcja dostarczania ropy z UE rewersem przez jedną z nitek rurociągu naftowego „Przyjaźń”, przez który rosyjska ropa jest obecnie transportowana na Zachód. Wówczas to nie Rosja będzie dostarczać nim na Zachód ropę, ale Białoruś będzie pompować ropę z Europy, podkreślił białoruski lider.

Rosyjska ropa transportowana przez Gdańsk jest potrzebna Polsce

Wiodący analityk Narodowego Funduszu Bezpieczeństwa Energetycznego, ekspert Uniwersytetu Finansowego przy rządzie Federacji Rosyjskiej Igor Juszkow wątpi, czy Mińskowi uda się zrealizować ten scenariusz.

Analityk Narodowego Funduszu Bezpieczeństwa Energetycznego, ekspert Uniwersytetu Finansowego przy rządzie Federacji Rosyjskiej Igor Juszkow
© Sputnik . Vladimir Trefilov
Analityk Narodowego Funduszu Bezpieczeństwa Energetycznego, ekspert Uniwersytetu Finansowego przy rządzie Federacji Rosyjskiej Igor Juszkow

— Wykonanie tego jest dość trudne. Jeśli Białoruś chce pompować ropę przez Polskę, konieczne będzie rzeczywiście uruchomienie jednej z nitek „Przyjaźni” rewersem. W takim przypadku Polska i Niemcy otrzymają mniej rosyjskiej ropy, która przechodzi przez Polskę. Aby nie stracić, Polska będzie musiała otrzymywać rosyjskie surowce w tych samych ilościach. W tym celu będzie mogła skorzystać z transportu morskiego - na przykład do Gdańska zostanie wysłana ropa z rosyjskich portów Ust-Ługi lub Primorska. Wydawałoby się, że problem można rozwiązać.

Powstaje jednak kolejna trudność: aby przyjąć amerykańską ropę dla Białorusinów, w Gdańsku może nie być już wolnych mocy, które i tak są już ograniczone. Oczywiście Polska da pierwszeństwo rosyjskiej ropie, ponieważ Polska sama potrzebuje rosyjskiej ropy przez Gdańsk. A amerykańska ropa w tranzycie na Białoruś potrzebna jest Białorusi, a nie Polsce.

Innymi słowy, nie jest możliwe, bez spowodowania niedoboru ropy w Polsce, pompowanie amerykańskiej ropy na Białoruś. Ponadto polski operator zapowiedział już, że nie będzie zatrzymywania rury do pompowania ropy rewersem, ponieważ stwarza to problem przy dostawach w polskich rafineriach.

Mińsk nie chce wydawać pieniędzy, a już zwłaszcza na ropę

— Czy to znaczy, że nie należy poważnie traktować zamiarów Białorusi?

— Myślę, że w rzeczywistości Białoruś nie chce kupować amerykańskiej ropy. Jest to rodzaj szantażowania Rosji z serii: jeśli nie chcesz przestrzegać naszych warunków zakupu ropy, kupimy od twoich najgorszych wrogów - Amerykanów. Ale nie jest do końca jasne, dlaczego chcieliby to robić. Gdyby Białoruś naprawdę chciała dokonać zakupu alternatywnej ropy w perspektywie długoterminowej, bardziej wskazane byłoby uzgodnienie wznowienia północnej odnogi rurociągu naftowego „Przyjaźń” , która prowadzi do portu łotewskiego i nie działa od wielu lat.

Przybywałyby tam cysterny, przekazywałyby olej do rurociągu naftowego, który działałby w trybie rewersowym i pompowałyby olej do Nowopołockiej rafinerii ropy naftowej (Naftan). A rafineria Mozyrska (druga na Białorusi) w tym przypadku mogłaby być „zasilana” przez Ukrainę - ropociąg Odessa-Brody. Dlaczego Białoruś nie realizuje tego scenariusza? Mińsk natychmiast zetknąłby się ze światową ceną ropy, plus koszty przeładunku surowców, a także wysyłki rurociągami naftowymi. Za każdą baryłkę byłoby to 15-20 dolarów więcej niż stawki, które Rosja oferuje Białorusi.

— Kwestia ceny emisji ropy pozostaje główną przeszkodą pomiędzy Białorusią a Rosją?

— Teoretycznie Mińsk może pozyskać choćby wszystkie 18 milionów ton ropy, którą kupił od nas w ubiegłym roku od innych dostawców i może przetwarzać ten rozmiar bez problemów. Na rynku światowym nie brakuje ropy - jedyną kwestią jest cena.

Teraz Białoruś walczy o zaoszczędzenie kilku dolarów z każdej baryłki, choć już otrzymała od nas rabat ponad 10 dolarów. To nie jest zaskakujące. Ze względu na wprowadzony przez Rosję manewr podatkowy z roku na rok zmniejsza się różnica pomiędzy kosztem ropy dla Białorusinów a kosztami surowców na rynku. Do 2024 roku cło eksportowe na ropę zostanie zresetowane do zera, co oznacza, że Białoruś czekają światowe ceny ropy.

Białoruś jest bardzo zaniepokojona. Mińsk myśli: po co czekać, kiedy to się stanie? Musimy teraz spróbować zyskać korzyści. Ponadto najwyraźniej Białoruś chce zagrać na czymś innym. Wielkie pytanie brzmi: dlaczego Mińsk sprzedaje produkty naftowe wydobywane z naszej ropy do Wielkiej Brytanii lub Holandii raczej tanio. Istnieje podejrzenie, że Białoruś celowo działa po kosztach, aby sprzedawać surowce niektórym handlowcom, a oni z kolei od razu odsprzedają ją konsumentom końcowym po cenach rynkowych.

Czy istnieje alternatywa dla rosyjskiej ropy?

— Niemniej jednak Białoruś wciąż szuka alternatywnych dróg: zakupiła pierwszą partię norweskiej ropy - 80 tysięcy ton. Po co?

— Mińsk kupił skandynawską ropę po światowej cenie, dodatkowo zapłacił za przeładunek w Kłajpedzie, a także za dostawę cysternami kolejowymi (ta dostawa jest droższa niż rurociągiem naftowym). Białoruś przez długi czas groziła, że znajdzie alternatywę i postanowiła wypełnić zagrożenie. W rezultacie rafineria ropy naftowej w Nowopołocku przetworzyła zawartość jednego norweskiego tankowca w ciągu trzech dni i tyle.

Z uwagi na fakt, że statystyki nie są przetwarzane natychmiast, sądzę, że prawdziwą wartość norweskich surowców poznamy dopiero w marcu. Jednak teraz ta historia przypomina wydarzenia z maja 2010 roku. Wówczas Białoruś zastosowała te same narzędzia szantażowe i starła się z Rosją o warunki dostaw ropy. W rezultacie Mińsk zaczął kupować ropę z Wenezueli. Przez długi czas Białorusini mówili, że to bardzo opłacalne. Ale gdy tylko podsumowano statystyki, okazało się, że ropa z Wenezueli była ponad 2 razy droższa niż surowce z Rosji.

Zobacz również:

Łukaszenka: Omawiamy z Polską dostawy amerykańskiej ropy przez port w Gdańsku
Rouhani: Iran uniezależnił się od ropy
Tagi:
Białoruś, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz