07:22 20 Wrzesień 2020
Polska
Krótki link
2269
Subskrybuj nas na

Rozbudowa kopalni Turów przy granicy z Czechami budzi zdecydowany sprzeciw południowego sąsiada Polski. Władze czeskiego kraju libereckiego właśnie odwołały się od decyzji o zezwoleniu na inwestycję.

Jak informuje TVP Info, władze ładze czeskiego kraju libereckiego złożyły do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu apelację ws. pozwolenia na rozbudowę polskiej kopalni w Turowie.

– Kraj liberecki odwołał się od decyzji w sprawie pozwolenia na rozbudowę kopalni w Turowie i od decyzji, zezwalającej na natychmiastowe wdrożenie tych postanowień. Dotrzymaliśmy terminu apelacji, obowiązującego w Polsce, który wygasa 18 lutego – poinformował hetman kraju libereckiego Martin Puta.Puta.

Apelacja została złożona za pośrednictwem kancelarii adwokackiej Franka Bolda. 

Wcześniej kraj liberecki zożył w tej sprawie skargę do Komisji Europejskiej, powołując się na naruszenia w kwestiach oddziaływania na środowisko.

Przypomnijmy, spółka PGE planuje powiększyć kopalnię węgla brunatnego Turów do 30 km kwadratowych, co sprawi, że od Czech będzie ją dzielić zaledwie 70 metrów.

Ostry sprzeciw wobec polskiej inwestycji

Mieszkańcy przygranicznych miejscowości bardzo negatywnie odnoszą się do tych planów, twierdząc, że nawet w obecnym kształcie kopalnia odbija się na życiu i zdrowiu ludności, wystąpiły np. trudności z dostępem do wody w niektórych miejscach. Zapowiadają, że będą domagać się odszkodowania, jeśli rozbudowa nastąpi, a jeśli zostaną zignorowani, to zwrócą się do struktur unijnych. Przypomnijmy, Czechy do tej pory popierały stanowisko Polski w kwestii emisji gazów cieplarnianych, wraz z Warszawą, Budapesztem i Tallinem zablokowały unijną deklarację UE ws. dążenia do neutralności klimatycznej w 2050 roku.

Jedenym z problemów, jakie według lokalnych mieszkańców może spowodować rozbudowa kopalni Turów, jest kwestia dostaw wody. Czesi biją na alarm i boją się, że polska kopalnia zajmie wody gruntowe aktualnie wykorzystywane na potrzeby mieszkańców pobliskich miejscowości. Podobne problemy wystąpiły już w wiosce Vaclavice, w przypadku rozbudowy proceder może rozszerzyć się na większą skalę.

Nie tylko Czesi nie chcą rozbudowy kopalni Turów

Przeciwko planom rozbudowy kopalni Turów występują także Niemcy oraz Polacy. Niemiecka Żytawa jest zaniepokojona tym, w jaki sposób PGE spełnia wymogi UE, związane z transgranicznym zanieczyszczeniem i hałasem z kopalni i elektrowni. Niemiecka europosłanka z partii Zielonych Ska Keller skierowała niedawno w tej sprawie zapytanie poselskie do Komisji Europejskiej. 

Przeciwko planowanej inwestycji protestują także polscy ekolodzy. Wiosną ubiegłego roku Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA we współpracy z innymi organizacjami zorganizowało akcję pod hasłem „Wspólnie dla powietrza, wody i klimatu”, skierowaną przeciwko powiększeniu kopalni węgla brunatnego w Turowie. W akcji uczestniczyli działacze z Czech, Polski i Niemiec.

„Kopalnia Turów ma już dziś bezpośredni wpływ na ogromne zniszczenie wód gruntowych, które są wypompowywane podczas wydobywania węgla brunatnego. Niedoborami wody zagrożonych jest około 30 000 mieszkańców miast Hrádek nad Nisou, Frýdlant i innych czeskich miejscowości. Kolejne powiększanie i pogłębianie kopalni grozi stratą źródeł pitnej wody dla mieszkańców i przyrody.

Ekspansja kopalni i spalanie węgla brunatnego w celu produkcji energii elektrycznej jest już dziś nie do przyjęcia. W czasach, gdy wszyscy odczuwamy konsekwencje zmian klimatu, powiększanie kopalni jest drwiną i gwoździem do trumny. Musimy jak najszybciej zmierzyć się z tym zagrożeniem” – pisali organizatorzy akcji na facebookowym profilu.

Zobacz również:

Górnikom puszczają nerwy? Węgiel w biurze „ministra do spraw likwidacji górnictwa” – wideo
Tagi:
węgiel, kopalnia, Niemcy, Czechy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz