13:48 30 Marzec 2020
Polska
Krótki link
531
Subskrybuj nas na

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk nie wyklucza, że Polska zwróci się do TSUE w sprawie nowych unijnych przepisów w ramach tzw. pakietu mobilności, które uderzą m.in. w polskich przewoźników.

Jak informuje Polskie Radio, minister infrastruktury Adam Adamczyk wraz z przedstawicielami innych krajów rozmawiał podczas wtorkowej wizyty w Brukseli z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej Fransem Timmermansem o nowych unijnych przepisach, dotyczących funkcjonowania firm transportowych na terenie UE.

Według Polski tzw. pakiet mobilności jest szkodliwy nie tylko dla polskich przewoźników, dla których oznacza m.in. wzrost kosztów z uwagi na nowe zasady ustalania wynagrodzeń dla kierowców. Nowe przepisy mają być także wyjątkowo niekorzystne dla środowiska, ponieważ zakładają obowiązek powrotu ciężarówki do kraju rejestracji firmy transportowej raz na 8 tygodni.

Przepisy te spowodują, że wiele milionów kilometrów zostanie pokonanych przez samochody ciężarowe w transporcie międzynarodowym w Unii Europejskiej bez ładunku - wyjaśnił Adamczyk. - Wskazaliśmy wyraźnie na dysonans, na wykluczające się z jednej strony starania o czyste środowisko, a z drugiej strony pakiet mobilności proponowany przez Niemcy, Francję, Austrię, który powoduje, że miliony ton dwutlenku węgla będą wyrzucane do atmosfery - oświadczył minister infrastruktury.

Minister Adamczyk nie wykluczył także, że Polska złoży w związku z nowymi przepisami pozew do TSUE. Jak zaznaczył minister komunikacji Jarosław Narkiewicz, taki pozew przygotowuje Litwa.

Co oznacza tzw. pakiet mobilności

Unijny tzw. pakiet mobilności zakłada m.in., że kierowca wykonujący kurs transportowy w krajach innych niż siedziba jego firmy, powinien być traktowany jak pracownik delegowany już od pierwszego dnia wykonywania kursu, czyli powinien otrzymywać co najmniej minimalną pensję, obowiązującą na terenie danego kraju. Wyjątkiem mają być kierowcy, przewożący ładunki w ruchu bilateralnym, czyli między krajem siedziby swojej firmy a innym krajem UE. Ci, którzy wykonują kursy w całości poza granicami siedziby firmy (kabotaż) mieliby być objęci nowymi przepisami bez wyjątku.

W praktyce oznacza to wzrost kosztów, ponoszonych przez polskie firmy przewozowe i w rezultacie może zaważyć na ich konkurencyjności względem firm z innych krajów unijnych.

Nowe przepisy nakładają także m.in. szereg ograniczeń na przewozy kabotażowe i wprowadzają zmiany w warunkach odpoczynku kierowców. Komisja transportu Parlamentu Europejskiego przegłosowała we wrześniu ubiegłego roku projekt nowych przepisów, co otworzyło drogę do dalszych negocjacji w tej sprawie. 20 grudnia unijni ambasadorzy zatwierdzili porozumienie ws. pakietu. Przeciwko porozumieniu, poza Polską, były także Bułgaria, Estonia, Łotwa, Litwa, Malta, Węgry, Cypr i Rumunia. Wielka Brytania i Belgia wstrzymały się od głosu. Mimo sprzeciwu 9 krajów propozycja zmian w przepisach została zaakceptowana.

Zobacz również:

„PolExit”? Unia może zaordynować Polsce „WypierPol”
Tagi:
kierowca, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz