02:41 31 Październik 2020
Polska
Krótki link
Epidemia koronawirusa 2019-nCoV (97)
81629
Subskrybuj nas na

Jak zapewniali wczoraj premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Łukasz Szumowski, Polska jest przygotowana na walkę z koronawirusem. Innego zdania są jednak polscy lekarze.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował, że wczoraj zostały przeprowadzone szerokie konsultacje i akcja informacyjna z udziałem wszystkich wojewodów i wojewódzkich inspektorów sanitarnych w związku z zagrożeniem koronawirusem. Podkreślił także, że w Polsce laboratoria diagnostyczne są gotowe na wypadek, gdyby wirus pojawił się w Polsce. Premier mówił także, że podejmowane są wszelkie niezbędne działania, aby Polska była przygotowana na walkę z wirusem.

Tymczasem w rozmowie z Rzeczpospolitą polscy lekarze twierdzą, że Polska wcale nie jest tak dobrze przygotowana na walkę z chińskim koronawirusem. Według nch w polskich szpitalach brakuje masek a lekarze obawiają się wybuchu epidemii. 

– Przygotowani jesteśmy tylko na papierze. Sprawdzianem będzie pojawienie się pierwszych zachorowań, których spodziewam się już wkrótce – mówi w rozmowie z Rzeczpospolitą dr Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektor Szpitala Bielańskiego w Warszawie.

Gazeta przypomina o przypadkach pacjentów, którzy zgłaszali się do szpitala po powrocie z Chin lub Włoch i byli odsyłani z kwitkiem. Przywołuje też słowa lekarki z jednego z mazowieckich szpitalu, która twierdzi, że od miesiąca są problemy z zakupem masek przeciwwirusowych.

– Mogę sobie wyobrazić, że w wielu szpitalach brakuje masek, kombinezonów, bo choć powinny stanowić stałe wyposażenie i być regularnie wymieniane, wiele placówek na nich oszczędzało. A kiedy po informacjach o epidemii próbowały uzupełnić zapasy, nie było ich już w hurtowniach - mówi RP prof. Roberta Flisiaka, prezesa Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.

Według Doroty Gałczyńskiej-Zych, pracownicy służby zdrowia mają powody, by czuć się zagrożonymi i w p0rzypadku pojawienia się dużej liczby zarażonych mogą po prostu nie przyjść do pracy.

To biologiczna trzecia wojna światowa. Jej rozmiary poznamy w boju – ostrzega dr Dorota Gałczyńska-Zych.

20 osób z podejrzeniem koronawirusa w Polsce

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska poinformował dziś, że obecnie, w związku z podejrzeniem zarażenia koronawirusem, w szpitalach na obserwacji przebywa 20 osób, z czego 14 jest objętych kwarantanną.

Komentując na antenie Radia ZET dzisjesze doniesienia Rzeczpospolitej, cytującej zaniepokojonych lekarzy, wiceminister stwierdził, że dziwią go takie wypowiedzi. Podkreślił też, że wczoraj rozmawiano z Agencją Rezerw Materiałowych i w razie epidemii koronawirusa odpowiednie rezerwy zostaną uruchomione.

 - Mamy dostateczną ilość zgromadzonych środków” - zapewnił wiceminister. - To dyrektorzy szpitali i to nie od wczoraj wiedzą, że taka ewentualność epidemii może się pojawić. To oni odpowiadają za zabezpieczenie swojego personelu - powiedział Waldemar Kraska.

Włochy zmagają się z rosnącą liczbą zarażonych

W ciągu ostatnich trzech dni liczba zakażeń koronawirusem we Włoszech gwałtownie wzrosła (z trzech przypadków do ponad dwustu), siedem osób zmarło. Włochy to pierwszy kraj w Europie pod względem liczby zakażeń.

Wicepremier, przewodniczący „Ligi” Matteo Salvini wyraził wczoraj w Twitterze niezadowolenie z polityki rządu, który jego zdaniem zareagował niewystarczająco szybko na epidemię wirusa.

Nazywają nas „szakalami”, a jeśli by nas posłuchali w styczniu, mielibyśmy mniej problemów. Utrzymuję kontakt z gubernatorami obwodów Veneto i Lombardii (ogniskami wirusa we Włoszech – red.), reagować trzeba już teraz, dopóki wirus nie stał się prawdziwą katastrofą.

„Mam nadzieję, że rząd pojmuje: kontrola ruchu i zamknięcie granic to nie „rasizm” i nie „faszystowska Liga” (fascioleghismo), a tylko zdrowy rozsądek, którego tak brakuje w ostatnich tygodniach”.

Sputnik porozmawiał na temat epidemii wirusa z deputowanym „Ligi” Alessandrem Morellim.

— Ja uważam, że w kraju należy wprowadzić maksymalne środki ostrożności, żeby uniknąć dużych strat, mając na uwadze, że już są ofiary. Luca Zaia (gubernator Veneto – red.) dobrze zrobił, odwołując w regionie zajęcia na uczelniach, myślę, że to samo należy zrobić we wszystkich dużych miastach, na przykład w Mediolanie i w Rzymie, do których latają samoloty z Chin.

Wydaje mi się, że to one przyczyniły się do rozsiania wirusa we Włoszech (w Mediolanie odwołano zajęcia na uczelniach – red.). Minister zdrowia powinien ponosić odpowiedzialność, nie w tym sensie, że nieodpowiedzialnie podchodzi do zaistniałej sytuacji, a dlatego że wchodzi w skład rządu, któremu całkowicie brakuje zdrowego rozsądku. Obserwujemy zupełny brak odpowiedzialności ze strony rządu, premier Guiseppe Conte do tej pory prosi obywateli o zachowanie spokoju i twierdzi, że dzięki wysiłkom służb zdrowia wszystko się ułoży.

— Co do wysiłków lekarzy – zgadzam się całkowicie, dają z siebie wszystko, aby poradzić sobie z tą tragedią. Problem stanowią politycy, którzy, ilekroć my prosiliśmy o wprowadzenie kwarantanny, zawsze zmieniali temat, oskarżając nas o „faszyzm”. Ci politycy zagrażają zdrowiu Włochów, a to duży problem - mówi rozmówca Sputnika.

Tematy:
Epidemia koronawirusa 2019-nCoV (97)

Zobacz również:

Rośnie liczba zarażonych koronawirusem w Japonii
Tagi:
koronawirus, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz