20:08 28 Marzec 2020
Polska
Krótki link
13719
Subskrybuj nas na

Dzisiaj zostały ogłoszone wyniki konkursu na projekt pomnika, który upamiętni Bitwę Warszawską 1920 roku. „Mamy do czynienia z gestem spóźnionym, czyniącym za dość zaniechaniom wielu dekad” – skomentował powstanie pomnika minister kultury Piotr Gliński.

Temat budowy pomnika ku czci Bitwy Warszawskiej pojawił się pod koniec 2019 roku. Inicjatywę powstania monumentu aktywnie popierał m. in. premier Mateusz Morawiecki, który zapowiadał, że pomnik powstanie w krótkim czasie.  Jego zdaniem monument powinien już stać od kilkudziesięciu lat. Polityk dodał też, że wspiera finansowo fundację, która gromadzi środki na powstanie monumentu.

„Uważam, że łuk triumfalny ku czci Bitwy Warszawskiej byłby godnym upamiętnieniem” – zaznaczył szef rządu podczas ubiegłorocznego czatu z internautami na Facebooku.

Później „Gazeta Wyborcza” informowała o powołaniu komisji konkursowej. Z kolei warszawski konserwator zabytków Michał Krasucki w rozmowie z gazetą przekazał, że w skład sądu konkursowego wejdą radni różnych opcji politycznych, przedstawiciele ratusza, rządu, ministerstwa kultury oraz wicepremiera. Będą to eksperci z różnych środowisk, którzy ostatecznie zadecydują jak będzie wyglądał pomnik – dodał.

Zapowiadano, że monument ma pojawić się w setną rocznicę Bitwy.

Jednak nie łuk triumfalny

Jak się okazało konkurs wygrał projekt, który nie jest zapowiadanym wcześniej łukiem triumfalnym, który miał wielu przeciwników. W zeszłym roku wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin mówił, że nie rozumie wątpliwości oraz głosów sprzeciwu w sprawie budowy pomnika.

Według niego „mamy do czynienia z wydarzeniem ważnym nie tylko dla Polski, dla Europy, ale i dla całego świata. To było uratowanie cywilizacji zachodu przed totalnym barbarzyństwem. To był wielki triumf całego narodu. Prawie bez pomocy odparliśmy atak na całą cywilizację – powiedział wiceminister w „Kwadransie Politycznym” TVP1.

Jak miał wyglądać monument? Sellin mówił, że pomnik zostanie zbudowany najprawdopodobniej w kształcie klasycznego łuku rzymskiego. Monument będzie znaczący i bardzo widoczny - dodał. Niestety przypuszczenia wiceministra się nie spełnią. 

O ogromnym znaczeniu Bitwy Warszawskiej wypowiedział się także minister Mariusz Błaszczak. Szef MON prezentował plany obchodów 100. rocznicy bitwy w Wołominie. Jak podkreślił „było to polskie zwycięstwo dla wolności Europy; bitwa, która gwarantowała wolność Polsce odrodzonej po 123 latach rozbiorów, ale także była gwarancją wolności dla całej Europy” – przekazuje PAP.

Minister poinformował, że jest to ważna data i obchody będą trwać trzy dni, od 14 – 16 sierpnia.

Do konkursu zakwalifikowano 85 projektów. Ocenił je 20-osobowy sąd konkursowy pod przewodnictwem architekt Marleny Happach, dyrektor Biura Architektury i Planowania Przestrzennego. W jego skład weszli m.in. wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska, wiceminister kultury Jarosław Sellin, przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska, radni Tomasz Żyłka z KO i Piotr Mazurek z PiS, a także architekci, urbaniści i historycy.

Zwycięzcę konkursu ogłosił oficjalnie wicepremier Piotr Gliński. Został nim architekt i rzeźbiarz Mirosław Nizio, ze swoim zespołem z Nizio Design International Warszawa. Nagroda wynosi 50 tys. zł.

Co stanie na Placu na Rozdrożu?

Ulica Lecha Kaczyńskiego. Warszawa.
© Sputnik . Krzysztof Żurek
Monument ma stanąć na Placu na Rozdrożu, a koszt jego budowy ma wynieść 3 mln zł. Gliński poinformował też, że już wiadomo, że nie uda się dotrzymać zapowiadanego terminu realizacji inwestycji, czyli 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej. Termin powstania pomnika może się przedłużyć nawet do 2021 roku.

Pomnik stanie dokładnie na terenie okrągłego placu z fontanną na pl. Na Rozdrożu. Będzie miał formę tzw. gnomonu z napisem na samym wierzchołku „1920”. Czym jest gnomon? To obelisk na planie kwadratu. Dookoła pojawią się elementy z informacjami na temat bitwy.

​„Pracę uznano za najlepszą ze względu na wartości artystyczne i czytelność ideową symbolicznego przekazu. Zaproponowana forma upamiętnienia umiejętnie podkreśla cywilizacyjną, a nie tylko militarną rolę bitwy warszawskiej. Wertykalny gnomon w połączeniu z koncentryczną formą platformy dla elementów wodnych dobrze wpisują się w kontekst placu, w którego gwiaździstej formie zaakcentowana jest jednocześnie osiowość” - poinformowała w uzasadnieniu wyboru Marlena Happach.

Zobacz również:

Warszawa zasługuje na „łuk triumfalny”
Łuk triumfalny podzielił Polaków. Po co?
Tagi:
Bitwa Warszawska, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz