13:51 30 Marzec 2020
Polska
Krótki link
12361
Subskrybuj nas na

Baza w Redzikowie ponownie znalazła się na językach. Nie, na szczeście tym razem nie chodzi o kolejne opóźnienia w budowie. Sprawa ma poważniejszy kaliber. Okazuje się, że na terenie bazy pojawili się niechciani lokatorzy.

Nie, nie chodzi o znanych każdemu „wielbicieli ogródków działkowych”. W bazie pojawił się prawdziwy zwierzyniec. Jak pisze wp.pl podczas inwentaryzacji podliczono zwierzęta i „okazało się, że w otoczonej elektronicznym płotem bazie mieszkają: 4 kuny, 53 dziki, 19 jeleni, 24 sarny, 10 lisów, 26 zajęcy, 8 borsuków, 6 jenotów i 2 tchórze”.

Gryzą, ryją i dziurawią

Podkreślono, że dzikie zwierzęta nie tylko stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia personelu, ale stwarzają problem podczas budowy. Sprawę zgłoszono do Urzędu Marszałkowskiego

Na problem zareagowali radni Sejmiku Pomorskiego. W poniedziałek 24 lutego przyjęli uchwałę, która zezwala na odłowienie, a gdy to będzie niemożliwe - odstrzał zwierząt. W uchwale zawarto oczywiście uzasadnienie decyzji: „zwierzęta występujące na terenie kompleksu wojskowego, stanowią zagrożenie (...) dla użytkowników obiektów oraz osób funkcyjnych wchodzących w skład służb i wart”.

Podkreślono jednak, że ostrzał ma byc ostatecznością, najpierw zostaną podjęte działania służące wypłoszeniu zwierząt z terenu bazy, a jest to teren niemały, bo o powierzchni 130 ha.

Za przyjęciem głosowało 21 radnych, 1 był przeciw, 4 osoby wstrzymały się od głosu. Osobą, która stanowczo sprzeciwiła się uchwale jest radna z ramienia PiS Anna Gwiazda. Jej zdaniem uchwała zezwala na rzeź zwierząt, a zamiast tego należałoby zainwestować w porządne ogrodzenie, które uniemożliwiłoby przedostawanie się zwierząt na teren jednostki.

„Dzik jest dziki, dzik jest zły”

Okazuje się, że problem ze zwierzętami istnieje w bazie od wielu lat, z reguły kończyło się na odłowie. Jednak zwłaszcza sarny i lisy powracają. To oni znaleźli się na cenzurowanym oprócz groźnych dzików. Wojskowi obawiają się też kun, które według nich wyjątkowo upodobały sobie kable i ze smakiem je przegryzają. Zwierzęta niszczą też drogie ogrodzenie. Jak podaje Radio Gdańsk „jeden panel płotu z czujnikami ruchu, kamerami i światłowodem kosztuje około 10 tysięcy dolarów”. 

W jaki sposób zwierzęta pokonuja naszpikowany elektroniką płot? Do końca nie wiadomo, nie wyjaśniono tej zagadki, co oburzyło radną Annę Gwiazdę.

Pisałam do Ministerstwa Obrony Narodowej, do premiera Morawieckiego. Minister Macierewicz odpisał, choć absurdalnie, a minister Błaszczak nawet nie raczył. Nawet koła łowieckie stwierdziły, że to bestialstwo. To absurdalna rzeź zwierząt, zamiast zrobienia porządnych, monitorowanych ogrodzeń. Kupują F-35, a jaka jest cena płotu - stwierdziła Gwiazda, której słowa przytacza „Głos Pomorza”.

Do sprawy odniósł się także wojskowy Rejonowy Zarząd Infrastruktury w Gdyni. 

„Przede wszystkim chodzi o dziki, dla których nie jest problemem przedostanie się przez przęsła ogrodzenia. Strona amerykańska chciałaby, żeby problemu zwierzyny nie było. Przede wszystkim ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa ludzi i mienia oraz z uwagi na to, że jeszcze w 2020 r. tarcza antyrakietowa może ruszyć. Proszę sobie wyobrazić, że kuna jest w stanie zniszczyć sprzęt wojskowy przegryzając kable” – poinformował Wojciech Żmijewski.

Rejonowy Zarząd Infrastruktury w Gdyni wyjaśnił również, że w Redzikowie powstanie też lądowisko, co oznacza, że samoloty muszą mieć zapewnione bezpieczny start i lądowanie. „Ponadto zwierzyna dokonuje dewastacji ogrodzenia wyposażonego w niezwykle kosztowne systemy elektroniczne. Przerwa w działaniu systemów ochrony obwodnicy generuje dodatkowe koszty wystawienia patroli oraz pilnej naprawy ogrodzenia, a także ponownej adaptacji systemu” - dodano. 

Polacy sceptyczni wobec „bohaterstwa” amerykańskich żołnierzy

Cała sytuacja wygląda dosyc komicznie, jeśli odłożymy na bok kwestie moralne. Uwagę na ten aspekt zwrócili oczywiście internauci, którzy nie odpuścili sobie okazji do skomentowania sytuacji. Większość komentarzy zawiera szydercze wypominanie wojskowym ich tchórzostwa. Mają stać na straży bezpieczeństwa, a boja się kilku leśnych zwierząt. Niektórym nie spodobała się też sama inwestycja i obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce. Pisownia oryginalna:

Na końcu przelatująca jaskółka rozwali cały ten złom.
Jest tak samo jak za wojsk radzieckich. Nasi władcy chcą a aby musimy. Okupacja trwa nadal. Wartownik co się boi dzika...buahahahahahahaha
Wybić wszystkie kunu, dziki, sarny, jelenie.... mrówki, żuczki, dżdżownice....wszystko co się rusza.....z okoliczną ludnością włącznie! I wtedy baza jankeska będzie bezpieczna, sterylna, nic amerykańskim lalusiom nie zagrozi.
Odstrzelic to by trzeba tych amerykańskich okupantów niech się wynoszą do siebie bo tu są niepotrzebni

Zwrócono też uwagę na nowoczesny płot, który chyba nie jest taki nowoczesny skoro poradzi sobie z nim lis lub sarna? Komentujący proponują nawet, że budowniczy bazy w Redzikowie powinni napisać list do prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa z prośba o przysłanie kilku paneli ze sławnego muru na granicy z Meksykiem.

Zróbcie porządne ogrodzenia a polskim zwierzętom dajcie spokój-postrzelajcie sobie na strzelnicy-ok?
niech napiszą list do Trumpa żeby podesłał trochę paneli z granicy z Meksykiem

„Obsuwa” w Redzikowie. Kiedy? 2018, 2020, 2022?

Dzicy lokatorzy to nie jedyny problem bazy w Redzikowie, wcześniej kolejny już raz ogłoszono opóźnienia w budowie tarczy. Polsko-amerykańska umowa w sprawie rozmieszczenia na terytorium kraju elementów tarczy antyrakietowej USA została podpisana w 2008 roku i weszła w życie w 2011 roku. Początkowo planowano wyposażyć bazę w pociski dalekiego zasięgu, kierowane przez radary w Czechach. Plany uległy korekcie i ostatecznie w Polsce zostaną rozmieszczone tylko pociski średniego zasięgu SM-3.

Pierwszy obiekt będący elementem amerykańskiego systemu antyrakietowego we Wschodniej Europie już funkcjonuje w Rumunii. Drugi taki obiekt buduje się właśnie w Redzikowie, a w zasadzie jest w ciągłej budowie. Jak pisze Breaking Defense budowa znowu się opóźnia, tym razem o 2 lata, co więcej wymaga dodatkowych nakładów finansowych w kwocie 96 mln dolarów. Najpierw oszacowano ją na 746 mln dolarów, teraz koszty wzrosły o dodatkowe 13%.

To już drugi raz, kiedy ogłoszono opóźnienia w budowie tarczy, której ukończenie zapowiadano na 2018 rok. Wówczas jako datę startu bazy w Redzikowie wyznaczono 2020 rok.

Zakończenie budowy finansowanego przez USA bazy obrony przeciwrakietowej w Polsce – wschodniej flanki NATO - zostało opóźnione po raz drugi, powiedział szef Agencji Obrony Przeciwrakietowej wiceadmirał John Hill. Urzędnicy amerykańscy zdecydują w tym miesiącu, czy będą musieli znaleźć nowego wykonawcę, aby ukończyć projekt, który pierwotnie miał zostać skończony w 2018 r. – poinformowano w materiale Breaking Defense.

Dodano, że pod uwagę zostanie wzięta także ewentualna zmiana wykonawcy, który nie dokończył prac na czas.

Przypomnijmy, że już we wrześniu 2019 roku Defence Blog informował, że budowa amerykańskiej bazy naziemnej obrony przeciwrakietowej systemu Aegis Ashore w Redzikowie zbliża się ku końcowi.

Wyjaśniano, że w bazie zostaną umieszczone wyrzutnie najnowocześniejszej amerykańskiej obrony przeciwrakietowej SM-3. Zakłada się, że będzie obsługiwana przez co najmniej 500 amerykańskich żołnierzy. Według portalu, ostatni etap prac w obiekcie został niedawno sprawdzony przez szefa amerykańskiej agencji obrony przeciwrakietowej, wiceadmirała marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych Johna Hilla.

Według Pentagonu amerykańska baza obrony przeciwrakietowej w Polsce została zaprojektowana do wykrywania, śledzenia i przechwytywania pocisków balistycznych. Jednocześnie USA uważają, że pomimo położenia w pobliżu granic Rosji, baza nie jest w stanie podważyć potencjału militarno-strategicznego Rosji. Waszyngton wielokrotnie powtarzał, że baza obrony przeciwrakietowej w Polsce będzie służyć do obrony Europy Zachodniej, w szczególności przeciwko irańskim pociskom.

Zobacz również:

„Obsuwa” w Redzikowie: baza przeciwrakietowa ma coraz większy poślizg
Przygarnij amerykańskiego żołnierza: baza w Redzikowie apeluje do Polaków
Tagi:
baza wojskowa, Redzikowo, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz