13:32 30 Marzec 2020
Polska
Krótki link
Epidemia koronawirusa 2019-nCoV (97)
2122
Subskrybuj nas na

Kierowcy już wkróce powinni się cieszyć z tańszej benzyny, bo ceny ropy na światowych giełdach są najniższe od lata 2017 roku. Według ekspertów, spadek cen to wynik globalnego spowolnienia ekonomicznego, wywołanego przez koronawirusa.

Jak informuje Polskie Radio, eksperci prognozują dalszy spadek cen paliw, który może potrwać nawet kilka miesięcy. Według głównego ekonomisty PKN Orlen Adama Czyżewskiego, mniejszy popyt na ropę, wywołany ograniczeniami w transporcie, przełoży się na niższe ceny na stacjach benzynowych.

Spadek gospodarczy objął Chiny i inne obszary jak Włochy, w sumie o liczbie ludności, potencjale itp. porównywalnym z wielkością USA i UE razem wziętych. Chodzi głównie o transport, spadł popyt na paliwo lotnicze, bo wiele połączeń lotniczych z Chinami jest zawieszonych, jest też mniej przewozów morskich, bo jest mniej towarów. To wszystko powoduje spadek popytu na ropę - ocenia Czyżewski.

Według eksperta, sytuacja ze zmniejszonym popytem na ropę może potrwać jeszcze kilka miesięcy, w skali roku rynek może mieć do czynienia z obniżeniem przyrostu całego globalnego popytu nawet o jedną trzecią. A ograniczenie popytu, jak wyjaśniają eksperci,będzie mieć wpływ na ceny ropy, a więc także na ceny paliw. 

Jak oceniają eksperci z Biura Maklerskiego Reflex, zasadnicze znaczenie dla stabilizacji cen ropy ma mieć nadchodzące spotkanie OPEC+, na którym ma być dyzkutowane zwiększenie skali redukcji wydobycia.

Polacy szykują się na „apokalispę zombie”?

Szalejący na świecie koronawirus, choć póki co nie dotarł jeszcze do Polski, skutecznie działa na wyobraźnię polskich konsumentów.

Choć przedstawiciele rządu niemal codziennie zapewniaja, że sytuacja z zagrożeniem koronawirusem w Polsce jest pod całkowitą kontrolą, to spokojny ton wypowiedzi polityków nie za bardzo normalizuje sytuację wśród statystycznych Polaków, którzy masowo wyruszyli na zakupy. Oblężone są zarówno tradycyjne sklepy jak i platformy usługowe online. Nie da się ukryć, że tak duży popyt pojawił się w związku z wiszącym nad Polską zagrożeniem koronawirusem, zapewne swój udział w masowych zakupach ma też zakaz handlu w niedzielę, ale do tej pory nawet przed niehandlową niedzielą Polacy nie szturmowali sklepów w takim natężeniu.

Co cieszy się największy powodzeniem? Oczywiście produkty z jak najdłuższym terminem przydatności, m. in. kasze, makarony, konserwy, mąka, ryż i inne produkty sypkie. Powodzeniem cieszą się też środki higieny, zwłaszcza mydła antybakteryjne. Klienci zaczęli udostępniać w Internecie zdjęcia pustych półek. Trzeba przyznać, że Polacy robią zapasy żywności „jak na wojnę”. 

Tematy:
Epidemia koronawirusa 2019-nCoV (97)

Zobacz również:

Koronawirus wystraszył Macrona
Tagi:
benzyna, paliwo, koronawirus, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz