08:05 01 Kwiecień 2020
Polska
Krótki link
490
Subskrybuj nas na

Polska, wraz z Węgrami, zaprezentuje dziś swoje argumenty przed unijnym Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu w sprawie zaskarżenia przepisów, dotyczących delegacji pracowników zagranicę.

Jak informuje Polskie Radio, dziś odbędzie się rozprawa ws. skargi Polski i Węgier na przepisy, które zaostrzają zasady delegowania pracowników zagranicę. Przedstawiciele Polski i Węgier będą prezentować swoje argumenty przed Wielką Izbą Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu.

Nowa unijna dyrektywa, dotycząca zasad delegowania pracownika, została przyjęta w maju 2018 roku, mimo sprzeciwu Polski i Węgier. Polska strona argumentowała swój sprzeciw tym, że nowe przepisy oznaczają dla polskich firm, które są liderem w Europie, jeśli chodzi o wysyłanie pracowników zagranicę, wzrost kosztów i wymogów biurokratycznych.

Szczególny sprzeciw Polski budzi część przepisów, dotycząca wynagrodzeń i świadczenia usług, zgodnych z państwem delegowania, a nie pochodzenia. Nowa dyrektywa zakłada, że delegowanie może trwać rok, po upływie którego może być przedłużone jeszcze o sześć miesięcy. Po upływie tego okresu delegowani pracownicy mają być objęci prawem pracy kraju, do którego zostali wysłani.

Pakiet mobilności niekorzystny dla polskicyh kierowców

20 lutego unijni ministrowie zagłosowali w sprawie pakietu mobilności. Wynik głosowania był niekorzystny dla Polski, która głosowała przeciwko. Wraz z Polską przeciwko pakietowi mobilności, czyli nowym przepisom regulującym transport w krajach zachodnich, głosowało 9 państw, Belgia wstrzymała się od głosu.

Jak wiadomo, polscy przewoźnicy liderują w Unii, jeśli chodzi o liczbę ciężarówek. Szansa na korektę zapisów wprawdzie jeszcze jest, nadzieją byłoby głosowanie w Parlamencie Europejskim, a KE popiera stanowisko Polski w kwestii pakietu mobilności i jest gotowa na audyt, ale czasu jest mało – może nie zdążyć.

Kontrowersje odnośnie pakietu mobilności związane są m.in. z tym, że przewiduje on regularny powrót ciężarówek bez ładunku do kraju, w którym zarejestrowany jest przewoźnik, co jest sprzeczne m.in. z założeniami Nowego Zielonego Ładu, a dla firm wygeneruje niepotrzebne straty. Unijny pakiet mobilności zakłada też m.in., że kierowca wykonujący kurs transportowy w krajach innych niż siedziba jego firmy powinien być traktowany jak pracownik delegowany już od pierwszego dnia wykonywania kursu, czyli powinien otrzymywać co najmniej minimalną pensję obowiązującą na terenie danego kraju. Wyjątkiem mają być kierowcy przewożący ładunki w ruchu bilateralnym, czyli między krajem siedziby swojej firmy a innym krajem UE. Ci, którzy wykonują kursy w całości poza granicami siedziby firmy (kabotaż), mieliby być objęci nowymi przepisami bez wyjątku.

W praktyce oznacza to wzrost kosztów ponoszonych przez polskie firmy przewozowe i w rezultacie może zaważyć na ich konkurencyjności względem firm z innych krajów unijnych.

Zobacz również:

Ekspert: Rozszerzenie UE na Wschód zakończyło się wraz z przystąpieniem Chorwacji
Tagi:
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz