04:43 20 Wrzesień 2020
Polska
Krótki link
7274
Subskrybuj nas na

Niecodzienny widok na trasie z Warszawy do Gdańska miał radny dzielnicy Suchanino Bartosz Treder. Otóż w podróży Pendolino towarzyszyła mu… Matka Boska.

Zdjęcia z tego zaskakującego spotkania radny opublikował na Facebooku. Na fotografiach widać, że figura Matki Boskiej jest naprawdę sporych rozmiarów. Postawiono ją na rozkładanym przed siedzeniem stoliku. Opiekę nad nią sprawowała grupa kobiet, która nagle ku zdziwieniu współpasażerów rozpoczęła modlitwę.

Jak napisał Trender w swoim poście modlitwa była zapewne w intencji ochrony przed koronawirusem. „Panie modliły się na klęczkach na środku pociągu i zapewniały wszystkich, że nie potrzebują maseczek ochronnych, bo przed koronawirusem mają ubezpieczenie od Pani Bozi”.

Pod jego postem pojawił się fala w większości negatywnych komentarzy, w których internauci podkreślają, że wspólna przestrzeń publiczna, a tym bardziej pociąg nie jest odpowiednim miejscem do wyznawania kultu religijnego.

W rozmowie z Fakt25 radny wyjaśnił, że do wydarzenia doszło w poniedziałek, po godzinie 16:00. Trender wracał z Budapesztu przez Warszawę do Gdańska.

Nagle, w trakcie jazdy pojawiły się kobiety, które zaczęły się modlić. Uwagę zwrócił im mężczyzna, który powiedział, ze póki co w Polsce nie ma koronawirusa, więc nie muszą klękać i modlić się w pociągu. One powiedziały, że dopóki jest opieka Matki Boskiej, niebezpieczeństwo Polsce nie zagraża - powiedział radny, dodając, że gdy zwrócił im uwagę, że wiata powinna być sprawą prywatną usłyszał krótkie - Nie.

Głos w sprawie zabrała też Joanna Senyszyn, ponieważ jak się okazuje Bartosz Treder jest jej poselskim asystentem. Posłanka w zabawny sposób odniosła się do całego zajścia, pisząc na Facebooku, że Treder „jechał wczoraj z Warszawy do Gdyni pod opieką Matki Boskiej”. Wyjaśniając, że grupa składająca się z 5 kobiet zamieniła Pendolino „w miejsce modlitwy”. Do postu posłanka dodała hashtag #SwieckiePanstwo.

„Mój poselski asystent Bartek jechał wczoraj z Warszawy do Gdyni pod opieką Matki Boskiej transportowanej przez 5 pań, które zmieniły pendolino w miejsce modlitwy. Zablokowały przejście, na klęczkach odprawiały modły i zapewniały, że Matka Boska zabezpiecza Polskę przed koronawirusem” - napisała Senyszyn.

„Ale żeby królowa Polski jeździła drugą klasą!?”

Komentarze pod postem mają w większości negatywny wydźwięk. Internauci są wręcz oburzeni całym zajściem. Zwłaszcza sposobem w jaki kilka kobiet opanowało ogólnodostępny przedział i zrobiło sobie ołtarz ze świętą figurą w centrum. Wśród wypowiedzi pojawiają się też humorystyczne komentarze, przypominające, że Matka Boska została ogłoszona Królową Polski. Pisownia oryginalna:

Ale żeby królowa Polski jeździła drugą klasą!? - skromna jest. - Umartwia się
Zastanawia mnie tylko to że takim zachowaniem obrzydzają tę wiarę innym A później lament że ludzie odchodzą z kościoła drugą sprawą że to miejsce publiczne i może ktoś sobie nie życzyć oglądać taki kabaret bo z modlitwą to ma mało wspólnego chyba że klapie się zdrowaski na pokaz, masakra
Dlaczego nikt nie zainterweniował. Pociąg to nie kościół
To ubezpieczenie obejmuje oprócz życia doczesnego również życie wieczne, więc co tam jakiś korona wirus.
Ciekawe czy ubezpieczenie to można rozszerzyć rownież na inne plagi?
Wybieram się w piątek w podróż. Też mam zabrać taką figurkę.Już nie wiem, co zrobić
Tagi:
religia, koronawirus, pociąg
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz