06:28 01 Kwiecień 2020
Polska
Krótki link
36295
Subskrybuj nas na

Ćwiczenia Defender Europe 2020 ruszyły pełną parą. Pierwsze kolumny ze sprzętem wojskowym już zaczęły podróż po Polsce. „To ćwiczenia o największej skali od 25 lat” – mówił w radiowej Jedynce minister Mariusz Błaszczak.

O rozpoczęciu manewrów wojskowych Mariusz Błaszczak poinformował w komunikacie na Twitterze.

„Rozpoczęliśmy największe od lat ćwiczenie Defender Europe 20. Weźmie w nim udział ok. 37 tys. żołnierzy, w tym 20 tys. z USA. Pierwsi żołnierze US Army przekroczyli już polską granicę” – napisał minister 29 lutego.

Jak powiedział minister w radiowej Jedynce, w Polsce przebywa już 2 tys. amerykańskich żołnierzy. Podkreślił też, że ćwiczenia nie są skierowane „przeciwko komuś”, a chodzi o przećwiczenie przyjęcia wojsk sojuszniczych i lepszą integrację armii polskiej i amerykańskiej.

Błaszczak: Takie ćwiczenie niewątpliwie odstraszają

Minister zaznaczył, że manewry pozwolą na przećwiczenie przerzutu wojsk do Polski i dzięki temu, jeżeli dojdzie do sytuacji kryzysowej, w której Polska będzie zagrożona, to wojska sojusznicze będą mogły okazać wsparcie. „To jest przecież jednoznaczne” – stwierdził Błaszczak w odpowiedzi na pytanie o ćwiczenie odparcia ataku wroga.

Błaszczak zwrócił też uwagę, że z roku na rok wojsko polskie jest coraz bardziej liczne, a armia coraz bardziej zmodernizowana. Jako przykład podał zgodę Departamentu Stanu na sprzedaż Polsce rakiet przeciwpancernych Javelin. Przypomniał także, że broń ma trafić do Wojsk Obrony Terytorialnej.

Takie ćwiczenie niewątpliwie odstraszają, bo pokazują ewentualną agresorowi, że Wojsko Polskie ma umiejętności, że WP jest przygotowane do tego, żeby stawić opór tym, którzy na Polskę napadli - ocenił szef resortu obrony.

Ministra zapytano także o kwestię braku zgody wszystkich ugrupowań politycznych na zwiększenie liczby wojska polskiego oraz zapowiadane zwiększenie % PKB przeznaczanego na obronność. Błaszczak powiedział, że taki jest cel programu z 2015 roku, którego inicjatorem jest Jarosław Kaczyński. Program zakłada zwiększenie liczby wojsk i silniejszą współpracę z wojskami sojuszniczymi, co jak podkreślił minister właśnie się dzieje. Dziennikarz zwrócił też uwagę na zarzuty wobec przeprowadzania manewrów, wspomniał zdanie niektórych sił politycznych, które sugerują, że to wygląda jakby Polska „szykowała się do wojny”.

Zdaniem ministra obrony narodowej ci, którzy nie dostrzegają zagrożenia ze Wschodu „to opcja prorosyjska”.

Są w Polsce siły polityczne, które nie dostrzegają zagrożeń ze Wschodu; można powiedzieć, że to jest opcja prorosyjska w naszym kraju. (...) Zagrożenia są, trzeba na nie odpowiadać właśnie w ten sposób, wzmacniając liczebnie Wojsko Polskie - powiedział Błaszczak.

Ministra zapytano także o ewentualną reakcję Rosji na manewry, jak stwierdził strona rosyjska „prowadzi ćwiczenia od lat”. Jego zdaniem „doktryna rosyjska jest ofensywna. W przypadku Polski, w przypadku Sojuszu Północnoatlantyckiego, doktryna dotyczy obrony i solidarności” - zaznaczył Błaszczak w rozmowie z radiową Jedynką.

Co jest celem Defender 2020?

Manewry „Defender Europe 2020” są trzecim największym ćwiczeniem wojskowym na kontynencie europejskim od czasu zimnej wojny. W ćwiczeniach weźmie udział łącznie 37 tys. żołnierzy ze Stanów Zjednoczonych oraz państw sojuszniczych i partnerskich. W manewrach wezmą udział głównie siły wojsk lądowych: dowództwo dywizji, trzy brygady pancerne, brygada artylerii oraz jednostki wsparcia tych sił. Będą w nich uczestniczyć także amerykańskie jednostki sił powietrznych i piechoty morskiej.

W Biuletynie Analitycznym polskiego Rządowego Centrum Bezpieczeństwa poinformowano, że celem Defender Europe 2020 jest sprawdzenie zdolności amerykańskiej armii do przerzucenia swoich sił do Europy. Manewry są trzecimi największymi ćwiczeniami wojskowymi na kontynencie europejskim od czasów zimnej wojny. Weźmie w nich udział łącznie 37 tys. żołnierzy ze Stanów Zjednoczonych oraz państw sojuszniczych i partnerskich.

W manewrach będą uczestniczyć przede wszystkim siły wojsk lądowych: dowództwo dywizji, trzy brygady pancerne, brygada artylerii oraz jednostki wsparcia tych sił, a także amerykańskie jednostki sił powietrznych i piechoty morskiej.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg oświadczył wcześniej, że manewry Defender Europe 2020 nie są wycelowane w Rosję. „Defender Europe nie są wycelowane w żaden kraj” – oświadczył Stoltenberg.

Te ćwiczenia obronne zademonstrują zdolność do szybkiego przerzutu dużych sił ze Stanów Zjednoczonych do Europy, aby w razie potrzeby chronić innych sojuszników NATO – dodał.

Jak podkreślił z kolei szef MON Mariusz Błaszczak, w ramach ćwiczeń strategiczny przerzut sił jest jedną z kluczowych zdolności niezbędnych do zapewnienia Polsce trwałego bezpieczeństwa. „To bardzo ważny test nie tylko dla wojska, ale również dla administracji oraz instytucji pozamilitarnych” – zaznaczył.

Dodał, że „ćwiczenie jest mocnym potwierdzeniem wspólnego zaangażowania na rzecz bezpieczeństwa. Defender Europe 2020 to także możliwość sprawdzenia się Wojska Polskiego zarówno pod względem planowania, logistyki, jak i koordynacji”.

Zobacz również:

Defender Europe 2020: Polska zaprasza Rosję do obserwacji manewrów
MSZ Rosji o manewrach Defender Europe 2020: NATO ma inne plany
Tagi:
manewry, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz