20:20 28 Marzec 2020
Polska
Krótki link
Koronawirus 2019-nCoV w Polsce (114)
6162
Subskrybuj nas na

Decyzja Ministerstwa Zdrowia o przekształceniu szpitala w Łomży w placówkę, która ma się zajmować tylko chorymi na koronawirusa, budzi zdecydowany sprzeciw pracowników szpitala.

Od poniedziałku decyzją ministra zdrowia Szpital Wojewódzki im. kard. Stefana Wyszyńskiego w Łomży ma funcjonować jako jednoimienny szpital zakaźny do leczenia chorych z koronawirusem. Decyzja ta spotkała się z dużym sprzeciwem ze strony pracowników i dyrekcji szpitala a także mieszkańców Łomży.

Według lekarzy z łomżyńskiej placówki szpital nie jest odpowiednio przygotowany do pełnienia nałożonych na niego decyzją ministra funkcji. Lekarze zwracają też uwagę na to, że przekształcenie szpitala powoduje, że pacjenci z innymi schorzeniami tracą możliwość otrzymania tam odpowiedniego leczenia.

W weekend pacjenci, których stan na to pozwalał, zostali wypisani do domów, pozostałych przewieziono do placówek w Kolnie, Grajewie i Zambrowie. Dotyczasowa dyrektor placówki Joanna Chilińska podała się do dymisji, zastąpł ją były dyrektor podlaskiego oddziału NFZ Jacek Roleder, który ma się zająć transformacją placówki.

Jak informuje Polsat News, podczas spotkania pracowników z nowym kierownictwem szpitala padło wiele słów na temat szeregu obaw i wątpliwości, związanych z nowymi zasadami funkcjonowania szpitala.

- Pacjenci z koronawirusem mają prawo do leczenia zgodnie z aktualną wiedzą, jeśli będziemy leczyć tych pacjentów tutaj, to prawo będzie im ograniczone - mówiła na spotkaniu jedna z pielęgniarek. - My przecież nie umiemy tego leczyć, pan wie o tym - zwróciła się do nowego dyrektora. - My mamy dwóch zakaźników, przecież te badania, obserwacja tych pacjentów, powinny trwać w szpitalu klinicznym, nie oszukujmy się, państwo doskonale o tym wiedzą - mówiła pielęgniarka.

Poza możliwością zapewnienia odpowiedniego leczenia chorym z koronawirusem, pracownicy wyrażali sowje obawy, związane z zapewnieniem pomocy innym chorym.

- To, że mieszkańcy Łomży mają zapewnioną pomoc, to jest fikcja. My na oddziale od dwóch tygodni przerabiamy ten temat i wiemy, że lecznictwo otwarte jest zamknięte, tak jest w Łomży - mówił na spotkaniu jeden z dwóch lekarzy zakaźników.

Szpitale ościenne są zablokowane. Ludzie nie dojadą do innych szpitali, umrą, czekając na transport albo w transporcie - podkreślił lekarz zakaźnik.

Przeciwko decyzjom dotyczącym szpitala protestują także mieszkańcy Łomży.

Koronawirus w Polsce

Ministerstwo zdrowia poinformowało wczoraj o kolejnej czwartej ofierze śmiertelnej koronawirusa. Jest nią 67-letni mężczyzna, który był w stanie ciężkim. Pacjent był leczony w Łańcucie.

Ministerstwo przekazało również, że pacjent miał choroby współistniejące, a jego stan od początku był oceniany jako ciężki. Jest to już czwarta ofiara, która zmarła wskutek zarażenia koronawirusem.

Pierwsza osoba zarażona koronawirusem zmarła 12 marca. Informację przekazał Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania - kobieta miała 57 lat. O drugiej śmiertelnej ofierze poinformowano w piątek 13 marca - to 73-letni mężczyzna, który przebywał w szpitalu we Wrocławiu. Trzecia ofiara zmarła 14 marca - to 66-letni mężczyzna, który w stanie poważnym przebywał w szpitalu w Lublinie i miał choroby współistniejące.

Według stanu na 16 marca na godz. 21:00 w Polsce potwierdzono 177 przypadków zarażenia koronawirusem.

Tematy:
Koronawirus 2019-nCoV w Polsce (114)

Zobacz również:

Polka w epicentrum koronawirusa: Ludzie prawie uciekają na widok innych osób
Tagi:
szpital, koronawirus, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz