23:20 09 Lipiec 2020
Polska
Krótki link
Wybory prezydenckie w Polsce 2020 (104)
3192
Subskrybuj nas na

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar na antenie Radia Zet powiedział, że w Polsce w obecnej sytuacji już dawno powinien być wprowadzony stan nadzwyczajny w postaci stanu klęski żywiołowej.

Rzecznik zapytany o odpowiedzialność jaką mogą ponieść te osoby, które zdecydują o przeprowadzeniu wyborów prezydenckich 10 maja, odpowiedział, że z punktu widzenia prawa, grozi im Trybunał Stanu i odpowiedzialność konstytucyjna.

W tych warunkach już dawno powinien być wprowadzony stan nadzwyczajny w postaci stanu klęski żywiołowej. Ustawa o stanie klęski żywiołowej mówi o tym, że przyczyną wprowadzenia takiego stanu jest masowe występowanie choroby zakaźnej.

Bodnar podkreślił, że koronawirus jako choroba zakaźna występuje w Polsce na masową skalę i wpływa na zmianę codziennego sposobu funkcjonowania. Dodał, że w tym kontekście można mówić także o odpowiedzialności przed sądem, odpowiedzialności odszkodowawczej.

– Jeżeli np. wzięliśmy udział w pracach komisji wyborczej i później efektem tego stało się to, że jesteśmy zakażeni wirusem, koronawirusem, to wtedy też taka odpowiedzialność wchodzi w grę. Zresztą tak się stało we Francji, że tego typu pozwy przeciwko państwu są kierowane – powiedział RPO.

Na pytanie, czy obostrzenia związane m.in. z zamknięciem szkół, zakazem gromadzenia się, wypełniają znamiona stanu nadzwyczajnego, rzecznik odpowiedział, że wszystkie rządowe zarządzenia wprowadzone w związku z epidemią koronawirusa w Polsce stanowią ograniczenia praw i wolności obywatelskich, których można się spodziewać, w przypadku wprowadzenia stanu nadzwyczajnego.

Problem polega na tym, że te ograniczenia mamy wprowadzane poprzez dwie ustawy – jedną ustawę ogólną o zagrożeniu epidemicznym z 2008 roku, druga ustawa to jest ustawa, ta specustawa, z 2 marca tego roku i wreszcie kolejne rozporządzenia ministra zdrowia. I to wszystko też powoduje wątpliwość, na ile to jest po prostu zgodne z prawem.

Jak wyjaśniał Bodnar, z uwagi na powyższe skierował do premiera Mateusza Morawieckiego pismo, w którym zwrócił uwagę, że niektóre rozwiązania idą za daleko, że nie ma ku temu upoważnienia ustawowego i dlatego ten stan nadzwyczajny jest niezbędny.

Odnosząc się do faktu, że wybory prezydenckie, zaplanowane na 10 maja, wciąż nie zostały przełożone, rzecznik podkreślił, że „wybory to nie jest tylko to, co stanie się 10 maja, to nie jest tylko ten moment, tylko całe przygotowanie do procesu wyborczego”. Wskazywał tu m.in. na prowadzenie kampanii prezydenckiej, brak możliwości zbierania podpisów przez kandydatów oraz na przygotowania do przeprowadzenia wyborów m.in. przez Państwową Komisję Wyborczą.

Bodnar przypomniał również o wystosowanych do Państwowej Komisji Wyborczej piśmie, w którym zwrócił uwagę na to, że „w tych warunkach po prostu nie można zorganizować wyborów, że zmuszamy ludzi do poświęcenia i do przedkładania uczestnictwa w wyborach nad własne zdrowie”.

Tematy:
Wybory prezydenckie w Polsce 2020 (104)

Zobacz również:

Duda o terminie wyborów: Może się okazać nie do utrzymania
Kampania wyborcza czy wirusowa?
„Pod osłoną nocy”: PiS w ramach specustawy „zahaczył”o Kodeks wyborczy
Tagi:
wybory prezydenckie, epidemia, koronawirus, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz