10:30 21 Październik 2020
Polska
Krótki link
231344
Subskrybuj nas na

Po decyzji Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie PGNiG poinformowała o tym, że ma prawo do refundacji w wysokości 1,5 miliarda dolarów. Jacek Sasin ocenił, że ta decyzja oznacza, że „szantaż cenowy ze strony Gazpromu” okazał się nieskuteczny.

Spółka naftowo-gazowa PGNiG poinformowała wczoraj, że wygrała sprawę o cenę gazu przeciwko Gazpromowi i ma prawo do refundacji w wysokości 1,5 miliarda dolarów. Firma oświadczyła, że 30 marca otrzymała informację o tym, że „Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie wydał wyrok końcowy w postępowaniu arbitrażowym z powództwa Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) przeciwko PAO Gazprom i OOO Gazprom Export, dotyczącym obniżenia ceny kontraktowej za gaz dostarczany przez Gazprom do Rzeczypospolitej Polskiej w ramach tzw. kontraktu jamalskiego z 1996 roku”.

Decyzję tę skomentował podczas konferencji prasowej minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

– Polska musi być państwem niezależnym energetycznie. Państwem, które ma prawo czerpać swoje źródła energii, swoje surowce energetyczne z wielu źródeł, a nie tak jak było dotychczas z gazem – tylko i wyłącznie z jednego źródła rosyjskiego – powiedział Jacek Sasin.

Minister dodał, że decyzja trybunału arbitrażowego, na mocy której PGNiG będzie się domagać od Gazpromu refundacji, to bardzo dobra wiadomość.

Dzisiaj możemy powiedzieć, że ten ekonomiczny szantaż ze strony rosyjskiego Gazpromu należy już do przeszłości – powiedział Sasin.

Jak wyjaśnił Sasin, Polska była „obiektem szantażu” ze strony Gazpromu, który według ministra „wielokrotnie był, również przez instytucje międzynarodowe, oskarżany o działanie nierynkowe, o działania, które de facto oznaczały szantaż dla partnerów, dla klientów, szantaż zarówno natury ekonomicznej, jak i politycznej”. Taki szantaż w stosunku do Polski objawiał się według Sasina m. in. przerwami w dostawach czy cenami i dzięki determinacji PGNiG i państwa tajka sytuacja nie ma już miejsca.

– Dzisiaj możemy powiedzieć, że gaz do Polski, który będzie płynął jeszcze do 2025 roku z Rosji, będzie gazem tańszym, będziemy płacić za niego ceny rynkowe, a nie narzucone nam ceny przekraczające absolutnie to, ile powinniśmy płacić za gaz – powiedział Sasin.

Spór PGNiG i Gazpromu

Przypomnijmy, w 2015 roku PGNiG złożyła przeciwko Gazpromowi pozew do Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie, żądając nowej obniżki ceny. Zdaniem strony polskiej cena gazu w kontrakcie jest zawyżona i nie odpowiada warunkom rynkowym. W lipcu 2018 roku Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie wydał tymczasową decyzję w sprawie sporu o cenę gazu.

Gazprom informował wówczas, że sąd zgodził się z jego wnioskami i odmówił stronie polskiej zmiany ceny gazu. Strona polska interpretuje jednak decyzję sądu na swoją korzyść. PGNiG informowało, że sąd arbitrażowy uznał dowody spółki i orzekł w częściowej decyzji, że istnieje kontraktowa przesłanka dająca PGNiG prawo do żądania obniżki ceny w kontrakcie długoterminowym, na podstawie którego Gazprom dostarcza gaz do Polski (tak zwany Kontrakt Jamalski).

W październiku 2018 roku Gazprom zaskarżył w Trybunale Arbitrażowym decyzję sądu.

Gazprom: Szacowanie kwoty refundacji jest przedwczesne 

Gazprom Export poinformował wczoraj, że bada decyzję Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie o rewizji cen gazu dla polskiej PGNiG. Spółka uważa, że przedwczesne jest szacowanie kwoty możliwych płatności.

„W dniu 30 marca Gazprom Export otrzymał decyzję Sztokholmskiego Trybunału Arbitrażowego w ramach postępowania arbitrażowego o dokonaniu przeglądu ceny gazu dostarczanego na podstawie umowy z polską firmą PGNiG”, poinformował serwis prasowy spółki.

Obecnie analizujemy tę decyzję. Na razie przedwczesne jest podawanie jakichkolwiek szacunkowych kwot możliwych płatności, poinformowano w Gazprom Export.

Zobacz również:

PGNiG zwiększa obecność na norweskim szelfie
Tagi:
gaz, Gazprom, PGNiG, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz