16:16 21 Październik 2020
Polska
Krótki link
Przekop Mierzei Wiślanej (64)
131442
Subskrybuj nas na

Niezależnie od epidemii koronawirusa trwają prace nad jedną z kluczowych inwestycji polskiego rządu - przekopem Mierzei Wiślanej. Jak wyglądają postępy na budowie w tym trudnym dla całej gospodarki okresie?

Budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną ma według polskich władz zagwarantować Polsce swobodny dostęp z Zalewu Wiślanego do Morza Bałtyckiego z pominięciem kontrolowanej przez Rosję Cieśniny Piławskiej. Kanał ma powstać w miejscowości Nowy Świat i liczyć około 1,3 tys. m długości i 5 m głębokości. Pierwszy etap ma kosztować 992 mln zł, a cała inwestycja powstać do 2022 r.

„Niech kopią tylko dużo i szybko”

Jak poinformowała Magdalena Kierzkowska rzeczniczka prasowa Urzędu Morskiego w Gdyni niezależnie od aktualnej sytuacji epidemiologicznej kluczowe dla państwa inwestycje są kontynuowane.

Prace na budowie trwają: tak jak we wszystkich innych aspektach działalności, zarówno naszej, jak i wykonawcy, wdrożone zostały wszelki rekomendacje Głównego Inspektora Sanitarnego oraz innych organów państwowych – powiedziała Magdalena Kierzkowska w rozmowie z serwisem inzynieria.com.

Postęp prac widać na wideo nagranym 28 marca z drona i opublikowanym przez Telewizję Regionalną TV Żuławy. Film został nagrany z lotu ptaka, widzimy, że prace systematycznie idą naprzód.

Wideo z placu budowy na swoim Twitterze opublikował również warmińsko-mazurski oddział  PiS. Kadrom towarzyszy w tle efektowna rockowa muzyka.

Zadowolenia z faktu, że mimo aktualnej sytuacji w kraju prace są nadal prowadzone nie kryją użytkownicy Twittera, którzy w superlatywach chwalą inwestycję.

Cieszy oko
Niech kopią tylko dużo i szybko
Powodzenia w budowie, ale termin będzie ciężko utrzymać
Dobra robota, nie zwalniać tempa, cała naprzód
Kopać nie zwalniać!
Pięknie jedziemy z tematem.

Rosja ma wątpliwości: Projekt niesie ryzyko dla ekologii zalewu 

Przypomnijmy, że w październiku 2019 roku poinformowano, że Urząd Morski w Gdyni przekazał teren pod budowę kanału przez Mierzeję Wiślaną polsko-belgijskiemu konsorcjum firm N.V. Besix SA, NDI S.A. i NDI Sp.z o.o. To właśnie Belgowie przekopią Mierzeję. Prace ruszyły w grudniu 2019 roku.

Tymczasem strona rosyjska wyraża szereg obaw, związanych z polskim projektem budowy kanału.

Jarosław Kaczyński mówił, że jest to demonstracja polskiej suwerenności. „Ten przekop jest ważny ekonomicznie dla Elbląga i dla tej części województwa warmińsko-mazurskiego, ale to jest także pewna demonstracja polskiej suwerenności. Takie pokazanie, że czasy kiedy Rosjanie nam dyktowali, co my możemy, a czego nie możemy na naszym terytorium, się skończyły. Polska musi ostatecznie zrzucić z siebie wszelkie pozostałości tego statusu państwa zależnego” — mówił na temat inwestycji Kaczyński.

Z kolei z Rosji dobiegają głosy o zagrożeniu ekologicznym, które przekop może spowodować.

Projekt, który przedstawia polska strona, niesie ryzyko dla ekologii zalewu i w ogóle dla istnienia Mierzei Wiślanej, która pojawiła się w XVI wieku. Kanał, jak mówi strona polska, ma powstać, żeby zapewnić stabilne wpływanie statków do portu w Elblągu. Ale mogą one przecież przechodzić przez Kaliningradzki Kanał Morski i tego prawa nikt jej nigdy nie odbierał – nie było żadnych problemów, żadnego zakazu ani ograniczenia - mówił w wywiadzie dla rosyjskich mediów gubernator obwodu kaliningradzkiego Anton Alichanow.

„Niezależność od Rosji” to tylko pretekst?

Przeciwni budowie przekopu są też aktywiści Obozu dla Mierzei, którzy 14 lutego zorganizowali „Nagi walentynkowy protest”  w obronie Mierzei. W wywiadzie dla Sputnika uczestniczka protestu Mayra Wojciechowicz podkreśliła, że przekop Mierzei Wiślanej nie pomoże w rozwiązaniu problemu tzw. „niezależności od Rosji”. Według niej chodzi o manipulowanie opinią publiczną.

„Z jednej strony, rząd mówi, że kanał uniezależni Polskę od Rosji. Ale z drugiej strony, proszę zwrócić uwagę, że import węgla z Rosji w ostatnich latach był astronomiczny i takiej skali nigdy wcześniej nie było. Naszym zdaniem opieranie polskiej gospodarki na rosyjskim węglu to o wiele większe uzależnienie, jednak o którym rząd nie chce mówić. (...) Uważamy, że chodzi o podbijanie antyrosyjskich nastrojów aby pod ich przykrywką wyrzucić w błoto 2 mld publicznych pieniędzy” – uważa aktywistka.

Przedstawiciele Obozu dla Mierzei stworzyli w Internecie petycję, w której wzywają polskich polityków do wycofania się z tego pomysłu. „Nie ma naszej zgody na takie marnotrawienie publicznych pieniędzy i brak gospodarności!” – czytamy w petycji, którą podpisało już ponad 15 tys. osób. Z jej treścią można zapoznać się na portalu Avaaz.org

Co na to Komisja Europejska?

W sprawie pojawia się też Komisja Europejska, która wyrażała swoje zaniepokojenie inwestycją. KE miała wątpliwości co do tego, czy przekop będzie rzeczywiście miał — jak twierdzą polskie władze — jedynie „nieznaczący wpływ" na środowisko. Pod koniec stycznia pojawiły się w mediach informacje, że KE ma zamiar złożyć w tej sprawie skargę do TSUE.

„Prawo regulujące rozwój tego projektu (tj. przekopu Mierzei) jest przedmiotem postępowania przeciwnaruszeniowego, które zostało wszczęte w 2016 r. ponieważ nie zezwala ono polskim sądom na sprawdzenie, czy projekty takie jak omawiany są realizowane zgodnie z prawem” - głosi oświadczenie źródła z Komisji Europejskiej, cytowane przez RMF FM. Jak ustaliła stacja, procedura jest już w ostatnim etapie.

Przedmiotem niezadowolenia KE jest niezgodność specustaw o budowie przekopu Mierzei Wiślanej z unijną dyrektywą środowiskową, która gwarantuje społeczeństwu dostęp do procedury odwoławczej w kwestiach środowiskowych, a także z konwencją z Aarhus, gwarantującą dostęp do sądów.

Jak informował portal RMF FM, powołując się na nieoficjalne źródła, brak efektów dialogu z polskimi władzami oraz brak reakcji na apel o wstrzymanie prac doprowadziły do tego, że KE zamierza złożyć pozew do TSUE.

Zarzutów nie rozumie minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk, który w rozmowie z TVP Info podkreślił, że ustalenia z KE trwają od dawna.

„Od bodajże pięciu lat prowadzimy bardzo intensywny dialog z KE. Wszystkie te zarzuty, które były do nas kierowane, zostały wyjaśnione. Prowadzimy te spotkania dość systematycznie” - wyjaśnił minister.

Dodał, że przeprowadzono wszelkie analizy, jeśli chodzi o oddziaływanie inwestycji na środowisko oraz, że prace są prowadzone zgodnie z harmonogramem.

Tematy:
Przekop Mierzei Wiślanej (64)

Zobacz również:

„Niezależność od Rosji” to tylko przykrywka dla przekopu Mierzei Wiślanej?
Czułością i nagością odpowiedzieli na „siłowe rozwiązanie” polskiego rządu ws. Mierzei Wiślanej
Tagi:
Marek Gróbarczyk, Rosja, Mierzeja Wiślana, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz