01:12 02 Czerwiec 2020
Polska
Krótki link
3116
Subskrybuj nas na

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia przepisów, dotyczących funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawach dyscyplinarnych sędziów.

W swoim postanowieniu TSUE podkreślił, że „każde państwo członkowskie powinno zapewnić, by system środków dyscyplinarnych obowiązujący w stosunku do sędziów sądów krajowych szanował zasadę niezawisłości sędziowskiej”. W komunikacie zaznaczono także, że orzeczenia w postępowaniach dyscyplinarnych wobec sędziów powinny być kontrolowane przez organ, który „sam spełnia wymogi nierozerwalnie związane ze skuteczną ochroną sądową, w tym wymóg niezależności”.

W tych okolicznościach Trybunał jest właściwy do zarządzenia środków tymczasowych zmierzających do zawieszenia stosowania przepisów dotyczących kompetencji Izby Dyscyplinarnej w ramach systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów - podkreślono w komunikacie.

Decyzję TSUE skomentował w Twitterze wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

„TSUE nie ma kompetencji do oceny, ani tym bardziej zawieszania konstytucyjnych organów państw członkowskich.

Dzisiejsze orzeczenie jest uzurpacyjnym aktem naruszającym suwerenność Polski” - ocenił wiceminister.

Do decyzji TSUE odniosło się Ministerstwo Sprawiedliwości. Wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska oświacdczyła, że resort będzie rozważał różne możliwości odniesienia się do tego postanowienia.

- TSUE nie postanowił o zawieszeniu kompetencji tej izby w stosunku do innych zawodów prawniczych oraz spraw pracowniczych. Nie podważył także statusu sędziów Izby Dyscyplinarnej, co oznacza, że nie zakwestionowano możliwości udziału tych sędziów w procedurze wyboru I prezesa SN - powiedziała wiceminister.

Zobacz również:

Viera Jourova zaniepokojona kampanią oszczerstw przeciwko sędziom
Tagi:
sąd, Unia Europejska, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz