15:59 28 Październik 2020
Polska
Krótki link
Wybory prezydenckie w Polsce 2020 (104)
4030
Subskrybuj nas na

„Mamy problem, bo sytuacja jest trudna, bo mamy sytuację epidemiczną, ale trzeba pamiętać, że mamy konstytucję, ustrój państwa i kwestię funkcjonowania państwa” - ocenił Andrzej Duda na antenie radiowej jedynki.

Rząd szykuje się do przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych, jednak do tej pory nie wiadomo tak naprawdę, czy dniem głosowania będzie ustalona data 10 maja, czy ulegnie ona zmianie. Po wprowadzeniu zmian w Kodeksie wyborczym, które zezwalają na głosowanie w sposób zdalny pojawiły się głosy, że wybory  mogą odbyć się 3, 10 lub 17 maja. Jednak tych doniesień rząd póki co nie potwierdził.

W „Sygnałach Dnia” w 1 Programie Polskiego Radia prezydent Andrzej Duda wyjaśnił, że wybory powinny zostać przeprowadzone przed 6 sierpnia, niezależnie od pandemii koronawirusa, ponieważ wymusza to Konstytucja.

Przypomnijmy, że w związku z panującą epidemią COVID-19 opozycja domaga się przeniesienia wyborów prezydenckich, dopóki sytuacja epidemiologiczna w kraju się nie unormuje. Według polityków opozycji i sporej części działaczy społecznych przeprowadzenie wyborów w jakiejkolwiek formie czy to w tradycyjnej, czy w korespondencyjnej stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia Polaków.

Aktualnie projektem ustawy zajmuje się Senat, jeżeli odrzuci dokument, to trafi on z powrotem do Sejmu.

Stan na dziś - wybory prezydenckie 10 maja

Jak powiedział Duda „Konstytucja nie stwarza w ogóle miejsca do tego, żeby wybory mogły się nie odbyć i wygasła kadencja prezydenta”. Dlatego według niego należy stworzyć takie warunki, żeby głosowanie zostało przeprowadzone w sposób bezpieczny.

Prezydent dodał, że według tego, co zgodnie z Konstytucją ogłosiła marszałek Sejmu Elżbieta Witek, aktualną datą przeprowadzenia pierwszej tury wyborów pozostaje 10 maja.  

Wybory mają się odbyć 10 maja i taki mamy na dzisiaj stan - oświadczył prezydent.

Dziennikarz zapytał także prezydenta o jego stosunek odnośnie głosowania korespondencyjnego, czy podpisze ustawę. Duda wyjaśnił, że zajmuje się nią Senat, później po ewentualnych poprawkach może trafić z powrotem do Sejmu i dopiero do podpisu prezydenta.

Będę mógł ją oceniać dopiero wtedy, kiedy będzie całościowo przygotowana i całościowo przeprocedowana przez parlament – oświadczył Duda.

W ocenie prezydenta aktualna sytuacja epidemiczna jest trudna i wyjątkowa, ale należy pamiętać, że obowiązuje Konstytucja, która wyznacza ramy, ustrój państwa i jego funkcjonowanie. „(...) bardzo ważny jest konstytucyjny porządek państwa, aby była ciągłość władzy państwowej, a ta następuje przez realizację procesów wyborczych w demokratycznym państwie” – wyjaśnił polityk, dodając jednocześnie, że zdrowie, życie i bezpieczeństwo obywateli są rzeczą bezspornie najważniejszą.

Duda powołał się także na art. 131 Konstytucji RP, który nie daje możliwości, żeby wybory mogły się nie odbyć, a kadencja prezydenta wygasła. Wyjaśnił, że prezydent może stracić swój urząd, jeżeli umrze, zrzeknie się go lub będzie 

Jak podkreślił Andrzej Duda, „przeprowadzenie tych wyborów przed 6 sierpnia, tzn. tak, żeby prezydent wybrany był na ten dzień, jest wymuszone przez samą konstytucję”. Dlatego wybory powinny zostać przeprowadzone zgodnie z obowiązkiem konstytucyjnym, z uwzględnieniem obostrzeń i zapewnieniem bezpieczeństwa obywatelom.

W Bawarii się udało

W kwestii głosowania korespondencyjnego politycy wielokrotnie przywołują przykład niemieckiej Bawarii, gdzie takie głosowanie odbyło się z sukcesem. Wcześniej w rozmowie z RMF FM mówił o nim wicepremier Jacek Sasin W Bawarii w wyborach lokalnych odbyło się ostatnio głosowanie wyłącznie korespondencyjne.

Zdaniem Andrzeja Dudy pomysł głosowania korespondencyjnego na wzór Bawarii jest „jakimś rozwiązaniem”. Tym bardziej, że bawarskie wybory były organizowane w sytuacji trudniejszej epidemicznie niż to ma miejsce w Polsce. Jak podkreślił prezydent wybory były dobrze przeprowadzone, była też wysoka frekwencja.

Według Dudy oznacza to, że pomysł jest jak najbardziej do zrealizowania. Oczywiście muszą zostać przeprowadzone zgodnie z prawem i w formie, która gwarantuje bezpieczeństwo wyborców - zaznaczył.

Duda cały czas na prowadzeniu

W sondażu IBRiS na zlecenie Onetu ankietowanych zapytano na kogo oddaliby swój głos, jeżeli wybory odbyłyby się w najbliższą niedzielę. Wyniki są jednoznaczne.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski
© AFP 2020 / Janek Skarzynski
Większość respondentów (52,9%) w najbliższych wyborach zagłosowałaby na aktualnego prezydenta Andrzeja Dudę. Chęć wzięcia w wyborach zadeklarowało 36,8% ankietowanych.

Na drugim miejscu znalazł się kandydat Koalicji Polskiej Władysław Kosiniak-Kamysz z poparciem 12,6%, z kolei Małgorzata Kidawa-Błońska  zaliczyła spadek na 3 pozycję z wynikiem 11,4%.

Czwarta pozycja należałaby do Roberta Biedronia (7,3%), kolejne do Szymona Hołowni (5,5%) oraz Krzysztofa Bosaka (3,2%).

Sasina byłby to najbardziej bezpieczny sposób zapewniający brak kontaktu.

Tematy:
Wybory prezydenckie w Polsce 2020 (104)

Zobacz również:

Duda: Jeżeli są warunki, żeby chodzić do sklepu, to są, żeby pójść do lokalu wyborczego
„Pod osłoną nocy”: PiS w ramach specustawy „zahaczył”o Kodeks wyborczy
Komitet Helsiński w Polsce protestuje przeciwko zmianom w Kodeksie wyborczym
Tagi:
Andrzej Duda, wybory prezydenckie, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz