01:10 20 Czerwiec 2021
Polska
Krótki link
10. rocznica katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem (37)
7427
Subskrybuj nas na

Dziś mija 10 lat od katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Tragiczne wydarzenia sprzed 10 lat na antenie TVP wspomninał prezydent Andrzej Duda.

10 kwietnia 2010 roku podczas próby lądowania pod Smoleńskiem doszło do katastrofy rządowego samolotu Tu-154. Zginęło w niej 96 osób znajdujących się na pokładzie, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria a także czołowi polscy politycy i wojskowi. Delegacja leciała do Rosji na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Według raportu Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) do tragedii doprowadziła odmowa pilotów odejścia na lotnisko zapasowe, a także braki w przygotowywaniu załogi i planowaniu lotu. 

Skromne uroczystości w cieniu epidemii

W związku z panującą epidemią koronawirusa i wprowadzonymi w związku z tym ograniczeniami, tegoroczne obchody rocznicowe są wyjątkowo skromne. Rządowe obchody odbyły się na Placu Piłsudskiego w Warszawie, wziął w nich udział premier Mateusz Morawiecki, marszałek Sejmu Elżbieta Witek, wicepremier, wiceszef Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Jacek Sasin, wicepremier minister kultury Piotr Gliński oraz szef MON Mariusz Błaszczak. W uroczystości wzięli także udział europoseł Joachim Brudziński oraz posłowie PiS: Krzysztof Sobolewski, Marek Suski, były szef MON Antoni Macierewicz i Piotr Naimski.Jarosław Kaczyński pojawił się pod pomnikiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego wcześniej i bez innych przedstawicieli PiS. 

W tym roku nie dojdzie do zapowiadanej wcześniej wizyty polskiej delegacji w Smoleńsku. 

Według wcześniejszych ustaleń, przekazywanych m.in. przez wicepremiera Jacka Sasina, do Katynia i Smoleńska na obchody 80. rocznicy zbrodni katyńskiej i 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej miała jechać grupa blisko 50 osób, w tym premier Mateusz Morawiecki, prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz przedstawiciele klubów parlamentarnych.

W ubiegłym tygodniu Michał Dworczyk informował o decyzji przełożenia wizyty polskiej delegacji w Smoleńsku. Tłumaczył wówczas, że Rosja nie przekazała rządowi jednoznacznej odpowiedzi na założenia logistyczne tej wizyty i dodał, że odbędzie się ona w późniejszym terminie. Strona rosyjska zapewniała z kolei ze swej strony, że udzieliła Polsce wszelkich niezbędnych odpowiedzi i zaproponowała pomoc w organizacji uroczystości, a powodem odwołania wizyty polskiej delegacji, przekazanym przez polską ambasadę, jest pandemia koronawirusa.

Duda: To były decyzje rządu Tuska

Wspominając katastrofę smoleńską na antenie TVP prezydent Andrzej Duda wspominał moment, w którym dowiedział się o tragedii. Do Andrzeja Dudy, który był wówczas ministrem w Kancelarii Prezydenta i przebywał w swoim domu w Krakowie, zadzwoniła znajoma, która poinformowała go o tym, co się stało.

 - Kiedy usłyszała mój głos, rozpłakała się, ja zacząłem się pytać: co się stało? A ona powiedziała do mnie takim zapłakanym głosem, że spadł samolot z prezydentem. Nigdy tych słów nie zapomnę - wspominał Duda,

Największe emocje dla mnie, to był moment, w którym powiedzieli, że wszyscy zginęli. To był moment kompletnej pustki, takiej bezdennej rozpaczy, która powoduje, że człowiek czuje się jakby był wydrążony w środku. Z jednej strony jest ból, pustka, ale z drugiej strony masz pełną świadomość, że nie zostałeś powołany do tego, żeby w takim momencie pogrążać się w rozpaczy, że są określone procedury i trzeba działać według tych procedur, trzeba się opanować, trzeba, jak to dzisiaj mówimy, ogarnąć sytuację, trzeba po prostu krok za krokiem niemalże jak robot, jak automat realizować to, co do ciebie należy, twardo myśleć przy tym wszystkim jeszcze - opowiadał Andrzej Duda.

Prezydent mówił także w TVP o toku śledztwa w sprawie przyczyn katastrofy oraz o działaniach, podejmowanych przez ówczesny rząd, także tych, związanych z organizacją lotu do Smoleńska. Prezydent mówił o „kompletnie niezrozumiałej decyzji o tym, żeby uznać, że lot polskiej delegacji do Smoleńska samolotem wojskowym (...) był lotem cywilnym, że w związku z tym nie będzie stosowana dwustronna umowa pomiędzy Polską a Federacją Rosyjską, dotycząca katastrof przy lotach wojskowych, tylko będzie stosowana konwencja chicagowska dotycząca lotów cywilnych”.

- To znacząco pogorszyło naszą sytuację w całym śledztwie dotyczącym przyczyn katastrofy - zaznaczył prezydent.

Oceniając działania rządu Donalda Tuska w trakcie prowadzenia śledztwa, m. in. to, że Polska do tej pory nie otrzymała czarnych skrzynek oraz wraku samolotu, Duda stwierdził, że ówczesny rząd dopuścił się poważnych błędów.

To były decyzje Donalda Tuska, jego rządu, to były bardzo poważne błędy. Ówcześnie rządzącym można za to postawić tylko i wyłącznie ocenę niedostateczną - ocenił Andrzej Duda.

Na swoim koncie w Facebooku prezydent Duda napisał dziś, że trudno mu uwierzyć, że od katastrofy prezydenckiego samolotu minęło już 10 lat.

„Trudno mi uwierzyć, że minęło już 10 lat od dnia, kiedy dotarła do mnie druzgocąca wiadomość o katastrofie na lotnisku w Smoleńsku. Wiele spośród 96 osób, które wtedy zginęły, było mi bliskich, w tym Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej prof. Lech Kaczyński i Jego Małżonka, Maria Kaczyńska” - napisał Duda. Jak podkreślił, „do dzisiaj odczuwamy w życiu publicznym brak wspaniałych polityków, urzędników państwowych, dowódców Wojska Polskiego, duchownych, działaczy społecznych, wielu wyjątkowych ludzi, którym dużo zawdzięczamy”.

Tematy:
10. rocznica katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem (37)

Zobacz również:

Duda o katastrofie smoleńskiej: Było to dla mnie ogromnym przeżyciem
Tagi:
Andrzej Duda, katastrofa smoleńska, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz