19:05 29 Październik 2020
Polska
Krótki link
6534
Subskrybuj nas na

Europosłanka z ramienia Wiosny Sylwia Spurek słynie ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi na temat walki o prawa zwierząt. Posłanka jest zadeklarowaną weganką. Tym razem w Wielkanocnej atmosferze „wzięła się” za jajka.

Sylwia Spurek złożyła wszystkim wyjątkowe życzenia wielkanocne. Na jej stronie w Facebooku pojawiły się wpisy na temat znaku towarowego Wielkanocy, za który uważa się jajka. Zwykło się mówić, że są symbolem rodzącego się życia. Spurek jest jednak innego zdania. Jak pisze - jajka nie mogą być symbolem życia, ponieważ są produktami odzwierzęcymi, a to znaczy – ubocznymi wykorzystywania zwierząt.

Tradycyjne potrawy Wielkanocne nadal, niestety, składają się z ogromnej ilości produktów odzwierzęcych. Jajka, szynka, ryby, majonez, śmietana…Wszystko to są produkty uboczne wykorzystywania, cierpienia i zabijania zwierząt – pisze Spurek, apelując o świadome i etyczne podejście do zakupów.

Wpisowi towarzyszy zdjęcie listy zakupów, z której wykreślono tradycyjne produkty wielkanocne: jajka, białą kiełbasę oraz „powszednie”, czyli mleko, masło, ser. Europosłanka życzyła też wszystkiego wegańskiego. jej wpis spotkał się w większości z pozytywnym odbiorem innych wyznawców weganizmu, niektórzy nie byli do końca usatysfakcjonowani, że Spurek nie podzieliła się żadnymi wegańskimi przepisami. Posłanka odpowiedziała na prośby i na jej profilu pojawił się przepis na tradycyjną sałatkę jarzynową. Oczywiście w wersji wege.

W kolejnym poście na Facebooku zwróciła z kolei uwagę na cierpienie kur. Wpis wzbudził nieco więcej kontrowersji niż poprzedni, w komentarzach rozgorzała prawdziwa dyskusja na ten temat. Spurek wprost określiła jajka jako „element okrucieństwa przemysłu drobiarskiego”.

Jej zdaniem jajka nie są symbolem życia, a śmierci. Fermy drobiarskie eksploatują kury do granic możliwości.

Mielenie żywcem kurcząt płci męskiej, niewyobrażalna eksploatacja kur, przycinanie dziobów, życie w klatkach - to i tak stonowany obraz tego, jak traktowane są kury na wielkich fermach - pisze europosłanka.

I dodaje: Święta bez jaj są możliwe.

Wcześniej Sylwia Spurek zasłynęła walką o wprowadzenie produktów wegańskich i wegetariańskich. Europosłanka ubolewała na Facebooku, że na stołówce w instytucji będącej symbolem zjednoczonej, nowoczesnej Europy, skazana jest na sałatę, pomidory i frytki, a jest na diecie roślinnej. Od dawna walczy o prawa zwierząt i promuje ekologiczny tryb życia. 

Ale okazuje się, że na parlamentarnej stołówce w samym centrum kontynentu trudno o wegańską opcję z prawdziwego zdarzenia.

 „Jak na miejsce, które powinno skutecznie walczyć o prawa człowieka, prawa zwierząt i przeciwdziałać zmianom klimatycznym, to trochę obciach” - napisała posłanka w internecie. I dodała: „Była dzisiaj jeszcze opcja wegetariańska - łosoś…” - pisała Spurek.

Zobacz również:

Wielkanocne pisanki: siedem sposobów na wyjątkowe ozdobienie świątecznych jajek
Jajka szkodzą sercu? Obalamy mity na temat najważniejszego organu
Kiedy nie ma jajek i mąki: naleśniki idealne na kwarantannę
Tagi:
jajka, Wielkanoc, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz