21:16 12 Sierpień 2020
Polska
Krótki link
101327
Subskrybuj nas na

Podczas konferencji prasowej minister Zbigniew Ziobro przedstawił stanowisko Polski w sprawie wszczęcia procedury praworządności wobec Polski przez Komisję Europejską.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w ostrych słowach zakomunikował stanowisko polskiego rządu w sprawie wdrożenia przez Komisję Europejską procedurę praworządności. Minister podkreślił, że wszczęcie procedury jest całkowicie bezprawne, powołując się na stanowisko niemieckiego trybunału konstytucyjnego, który orzekł, że podstawa prawna, na którą powołuje się Komisja nie daje jej prawa, żeby ingerować w sprawy organizacji wymiaru sprawiedliwości. Ziobro zaznaczył, że Polska podziela tę opinię.

Wszczęcie procedury naruszeniowej wobec Polski przez Komisję Europejską jest wyrazem nadużycia prawa, niekompetencji i rozpolitykowania KE - podkreślił minister.

Zwrócił się też bezpośrednio do unijnego komisarza Didiera Reyndersa, żeby „wbił sobie do głowy, że polska konstytucja była, jest i będzie zawsze ponad prawem traktatów Unii Europejskiej”. Ziobro dodał, że polski rząd nigdy nie zgodzi się, żeby traktaty europejskie stały ponad polską konstytucją.

Minister dodał, że system sądowniczy w Polsce wymagał wprowadzenia ustawodawstwa porządkowego. Jak podkreślił ustawa była konieczna.

Przypomnijmy, że komisarz Reynders w trakcie posiedzenia komisji wolności obywatelskich Parlamentu Europejskiego 23 kwietnia powiedział, że z niepokojem obserwuje to, co dzieje się ostatnio w Polsce. Ostrzegł, że Izba Dyscyplinarna musi przestać funkcjonować. Dodał, że może zwrócić się w tej sprawie do Kolegium Komisarzy, żeby rozpoczęli procedurę w sprawie naruszenia prawa. Ponadto według niego Trybunał Konstytucyjny nie może kwestionować decyzji TSUE.

Ruszyła procedura naruszeniowa wobec Polski

Komisja Europejska uruchomiła procedurę naruszeniową wobec Polski w związku z tzw. ustawą dyscyplinującą sędziów. Według Komisji nowe zasady wprowadzane przez ustawę naruszają niezależność polskich sędziów i są niezgodne z zasadą nadrzędności prawa UE.

Polska dostała dwa miesiące na odpowiedź na stawiane zarzuty. W ciągu kilku miesięcy uruchomiona procedura może doprowadzić do skierowania sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE.

„Państwa członkowskie mogą reformować swój wymiar sprawiedliwości, ale muszą to robić bez łamania unijnych traktatów. Wszczęliśmy dziś postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, bo są do tego mocne podstawy prawne. Istnieje wyraźne ryzyko, że przepisy dotyczące systemu dyscyplinarnego wobec sędziów mogą być wykorzystane między innymi do politycznej kontroli treści orzeczeń sądowych” - powiedziała wiceszefowa KE Viera Jourova.

Ustawa od początku budzi wątpliwości w UE

Prezydent Andrzej Duda 4 lutego podpisał nowelizację dotyczącą ustaw sądowych, m.in. Prawa o ustroju sądów powszechnych i Ustawy o Sądzie Najwyższym.

Projekt ustawy nowelizującej przepisy dotyczące ustroju sądów, złożony przez posłów Prawa i Sprawiedliwości, zakłada m.in. wprowadzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działania o charakterze politycznym. Mają zostać wprowadzone także zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego.

Nowe przepisy od samego początku budziły wątpliwości unijnych władz w Brukseli.

10 października 2019 roku KE skierowała skargę do TSUE w sprawie proponowanej przez PiS ustawy dyscyplinującej sędziów. Działania te miały na celu „ochronę sędziów przed kontrolą polityczną”. W uzasadnieniu podano, że zastosowane środki dyscyplinarne nie zapewniają niezależności i bezstronności Izbie Dyscyplinarnej SN złożonej z sędziów KRS powołanej przez Sejm drogą politycznej procedury.

W grudniu 2019 roku wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Viera Jourova skierowała do polskich władz (prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu oraz premiera) list, w którym zaapelowała o wstrzymanie prac nad ustawą o sądach oraz skonsultowanie projektu z Komisją Wenecką.

W liście Jourova oświadczyła, że nowa polska ustawa budzi obawy Komisji i w związku z tym apeluje do polskich władz o wstrzymanie procedowania projektu i skonsultowania go z Komisją Wenecką.

Zobacz również:

KRS na celowniku Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa. Członkostwo wisi na włosku
Sąd Konstytucyjny zatwierdził poprawki do ustawy zasadniczej Rosji
Niemiecki sąd odmawia ekstradycji Polaka. Wszystko przez ustawę kagańcową
Tagi:
Sąd Najwyższy, Zbigniew Ziobro, Komisja Europejska, Unia Europejska, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz