02:48 06 Grudzień 2020
Polska
Krótki link
0 113
Subskrybuj nas na

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że od 4 maja zostanie złagodzony obowiązek 14-dniowej kwarantanny dla pracowników transgranicznych. Poluzowanie jest efektem licznych protestów na terenach przygranicznych. Jednak nie wszyscy będą mogli z niego skorzystać.

Przypomnijmy, w związku z koronawirusem na Polaków wracających z zagranicy nałożono obowiązek 14-dniowej kwarantanny. Nie uwzględniono jednak sytuacji osób, które utrzymują się z pracy za granicą, co doprowadziło do zawieszenia ich zatrudnienia, przymusowego obniżenia zarobków (przez przestój) oraz w wielu przypadkach do rozdzielenia rodzin. 

Jak ogłosił premier Morawiecki 30 kwietnia na Facebooku, ma bardzo dobre wiadomości dla wszystkich pracowników i uczniów, którzy pracują lub uczą się u naszych sąsiadów, czyli w Niemczech, na Litwie, na Słowacji i w Republice Czeskiej.

Nie dla wszystkich granice stanęły otworem

Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński wyjaśnił w rozmowie z Polsat News, że poluzowanie obostrzeń dotyczy osób pracujących i uczących się za granicą prócz pracowników medycznych i pracowników domów opieki. Powód? Jest to grupa wysokiego ryzyka.

Wiceminister dodał, że trwają prace nad końcowym tekstem rozporządzenia. Odbyło się w tej sprawie posiedzenie sztabu kryzysowego w MSZ, w którym udział wzięli Jacek Czaputowicz oraz wiceministrowie Maciej Lang i Piotr Wawrzyk. Jak poinformował Jabłoński w sprawie projektu otrzymano ponad 1200 uwag. 

Założenie jest takie, by od początku przyszłego tygodnia, od poniedziałku umożliwić swobodne przekraczanie granicy ze wszystkim krajami strefy Schengen. Z tego na tym etapie zostaną na razie wyłączeni pracownicy sektora usług medyczni, pracownicy sektora domów pomocy społecznej, z uwagi na to, że to grupa bardzo dużego ryzyka. Eksperci wskazują, że na to jeszcze za wcześnie - wyjaśnił wiceszef MSZ w rozmowie z Polsat News.

Do przekroczenia granicy upoważnia zaświadczenie, że osoba pracuje za granicą, uczy się lub prowadzi działalność zarobkową. Dodatkowo zgodnie z wymogami sanitarnymi będzie mierzona temperatura.

- Szacuje się, że w najbliższych dniach z rozporządzenia skorzysta kilkadziesiąt tysięcy osób, być może nawet 100 tysięcy - ocenił Jabłoński, dodając, że podczas największego natężenia będzie rozważane uruchomienie większej ilości przejść. Z kolei w sprawie pracowników medycznych są prowadzone konsultacje społeczne.

Na granicy protesty w tej sprawie odbyły się w piątek 1 maja. Akcja pod hasłem „Spacer majowy” trwała w pobliżu przejścia granicznego Lubieszyn-Linken i jak mówiono była manifestem wsparcia dla pracowników służb medycznych. 

Wsparcie sąsiadów „zza miedzy”

W czym tkwił problem? Powrót do Polski z pracy oznaczał automatycznie udanie się na dwa tygodnie na kwarantannę. Pracownicy transgraniczni znaleźli się dosłownie w pułapce przepisów. Z tego powodu w ostatnim tygodniu na przejściach granicznych doszło do pikiet i akcji protestacyjnych. Uczestnicy apelowali do rządu o zajęcie się ich problemem, który paraliżuje ich życie w i tak już trudnej sytuacji. Polaków wspierali też sąsiedzi „zza miedzy”.

Oprócz zwykłych obywateli do polskich władz zwrócił się premier Brandenburgii Dietmar Woidke z prośbą o złagodzenie surowych zasad dotyczących osób dojeżdżających do pracy w dobie koronawirusa. Woidke skierował pismo do polskiego rządu z apelem o złagodzenie reżimu kontrolnego dla mieszkańców przygranicza. 

Interweniował również premier Saksonii Michael Kretschmer. - To wielkie nieszczęście, co się tam dzieje, opisał sytuację na granicy polsko-niemieckiej. Według niego obowiązek 14-dniowej kwarantanny nałożony przez polski rząd na obywateli to przesada. 

Tymczasem państwa europejskie coraz bardziej elastycznie traktują obowiązek kwarantanny. Ze względu na potrzebę stopniowego uruchamiania gospodarki podejmują decyzję znacznie łagodzące istniejące restrykcje. Dzięki temu obywatele powoli mogą wracać do pracy i prowadzenia własnych przedsiębiorstw. Na taki krok zdecydowały się m. in. Węgry. Obywatele sześciu państw: Austrii, Czech, Korei Południowej, Niemiec, Polski i Słowacji będą mogli wjechać do Węgier w celach biznesowych. Wystarczy potwierdzić, że chce się wjechać na teren Węgier właśnie w celach biznesowych.

Zobacz również:

Pracownicy transgraniczni mogą odetchnąć? Polski rząd się określił
Polscy pracownicy transgraniczni znaleźli się „w pułapce”. Niemcy apelują o otwarcie granic
Pracownicy transgraniczni: Boli to, że partia rządząca traktuje nas jak tych gorszych
Tagi:
Mateusz Morawiecki, granica, Niemcy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz