14:08 09 Sierpień 2020
Polska
Krótki link
Wybory prezydenckie 2020 (102)
2013
Subskrybuj nas na

Prezes Poczty Polskiej Tomasz Zdzikot oświadczył, że spółka szykuje się do wyborów korespondencyjnych 10 maja. Zapewnił, że jeśli operator otrzyma kompletny spis wyborców, to ze wszystkim sobie poradzi.

W rozmowie z tygodnikiem Sieci perezes Poczty Polskiej Tomasz Zdzikot, który objął to stanowisko na poczatku kwietnia, zapewnił, że spółka jest przygotowana do spełnienia swoich zadań w wyborach korespondencyjnych 10 maja. Zaznaczył jednak, że do tego konieczne jest przekazanie operatorowi przez wszystkie samorządy spisów wyborców.

- W naszym przekonaniu podstawa prawna do udostępnienia danych ze spisów wyborców istnieje już w tej chwili. I wiele samorządów tak uznało, przekazując nam odpowiednie informacje. Opinia Państwowej Komisji Wyborczej jest w tej sprawie jednoznacznie pozytywna. Jeśli w życie wejdzie ustawa ws. głosowania korespondencyjnego, która obecnie znajduje się w Senacie, wówczas ten obowiązek będzie skonkretyzowany - powiedział Tomasz Zdzikot, podkreślając, że „jeśli będziemy mieli kompletny spis wyborców ze wszystkich gmin, to tak, damy radę”.

Zaznaczył, że brak pełnych spisów wyborców nie blokuje procesu przygotowania do głosowania, ponieważ poczta otrzymała już dane z rejestru PESEL. Prezes Zdzikot podkreślił jednak, że sam proces ruszy jednak dopiero po decyzji Sejmu.

Przygotowujemy się do terminu wyborów zarządzonego przez marszałka Sejmu, a więc na 10 maja - zaznaczył prezes Poczty Polskiej.

Czy polski operator pocztowy poradzi sobie z takim zadaniem? Według prezesa Zdzikota dystrybucja pakietów wyborczych nie jest dla Poczty Polskiej problemem.

 - Poczta Polska dystrybuuje dziennie 6 mln przesyłek, a w okresach świątecznych znacznie więcej. Te 30 mln pakietów nie stanowi więc istotnego problemu. Szacujemy, że na przeprowadzenie całej akcji kolportażu wszystkich pakietów potrzebujemy trzech dni - powiedział Tomasz Zdzikot.

PKW: Termin 10 maja jest nierealny

W rozmowie z Rzeczpospolitą szef PKW Sylwester Marciniak ocenił, że przeprowadzenie wyborów prezydenckich 10 maja jest niemożliwe.

„Wybory prezydenckie w maju uda się jedynie wtedy przeprowadzić, gdy będzie jednoznacznie uregulowany stan prawny i współdziałanie organów administracji rządowej i samorządowej. Nie bez znaczenia będzie też konsensus sił politycznych, który zawsze ma wpływ na zaufanie obywateli do procedur wyborczych. Nie ma co ukrywać, największym wyzwaniem będzie też czas, a w zasadzie jego brak” - ocenił Marciniak.

Sądzę, że z uwagi na powyższe uwarunkowania prawne i organizacyjne nie jest możliwe przeprowadzenie wyborów 10 maja. Przy maksymalnej mobilizacji i współdziałaniu wszystkich, przy przyjęciu zasady zgoda buduje, a niezgoda rujnuje, i świadomości wyborców, iż każdy głos się liczy, można byłoby przeprowadzić wybory w terminie późniejszym - powiedział szef PKW.
Tematy:
Wybory prezydenckie 2020 (102)

Zobacz również:

Kidawa-Błońska: 10 maja wyborów nie będzie
Tagi:
wybory prezydenckie, Poczta Polska, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz