06:39 21 Październik 2020
Polska
Krótki link
Wybory prezydenckie 2020 (102)
0 20
Subskrybuj nas na

Jeżeli wybory prezydenckie mają odbyć się 10 maja, to jeszcze dzisiaj premier Mateusz Morawiecki lub minister aktywów państwowych Jacek Sasin powinien nakazać Poczcie Polskiej rozesłanie Polakom pakietów wyborczych. W innym przypadku poczta może nie zdążyć z ich dostarczeniem – informuje RMF FM.

Co więcej, nakaz rozesłania pakietów wyborczych przez Pocztę Polską, szef rządu lub minister musieliby skierować do poczty bez gotowej ustawy w sprawie wyborów korespondencyjnych. Jak podaje RMF FM, nic jednak nie wskazuje na to, aby takie polecenie zostało wydane. Współpracownicy premiera Morawieckiego mówią, że szansa na to jest w zasadzie zerowa.

Według ustawy autorstwa Prawa i Sprawiedliwości, która przewiduje wybory prezydenckie wyłącznie w formie korespondencyjnej, pakiety wyborcze powinny dotrzeć do wyborców najpóźniej 9 maja, a Poczta Polska cały czas nie zaczęła ich roznosić.

Żeby roznieść taką liczbę potrzebujemy 3 dni. To zostało policzone w ramach przygotowań – powiedziała rzeczniczka Poczty Justyna Siwek.

Do roznoszenia pakietów jest potrzebna gotowa ustawa, ta z kolei utknęła w Senacie. Senat ma się nią zająć na posiedzeniu w dniach 5 i 6 maja. Ale czy zdąży? W poniedziałek 4 maja trzy komisje senackie odrzuciły po prawie pięciogodzinnej debacie sejmowy projekt ustawy o głosowaniu korespondencyjnym. Zaważyło na tym m.in. stwierdzenie, że wybory w takiej formie będą „bezpieczniejsze”, a nie bezpieczne.

Tradycyjnie się nie da

Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk twierdzi, że zupełnie tradycyjną metodą wyborów, czyli wyborów z jakimi do tej pory mieliśmy do czynienia, nie da się przeprowadzić.

Mówił o tym minister zdrowia Łukasz Szumowski. Natomiast oczywiście wprowadzając pewne zasady bezpieczeństwa, czyli odpowiednie odległości, odpowiednie ochronne stroje, można sobie wyobrazić też właśnie wariant hybrydowy bądź inny rodzaj przeprowadzenia wyborów – podkreślił Dworczyk w TVP1.

Według Dworczyka nadrzędne są trzy kwestie: żeby wybory odbyły się zgodnie z konstytucją, były w pełni demokratyczne, transparentne i bezpieczne. W jego ocenie głosowanie korespondencyjne może być zorganizowane w sposób demokratyczny i bezpieczny.

Głosowanie korespondencyjne w skrócie

W kwietniu Sejm przyjął ustawę, zgodnie z którą tegoroczne wybory prezydenckie będą miały wyłącznie formę głosowania korespondencyjnego zarówno w I, jak i w II turze.

Oddawać głosy będzie można od godziny 6 rano do 20. Wyborcy mieliby samodzielnie lub za czyimś pośrednictwem umieszczać kopertę z wypełnionym pakietem wyborczym (karta do głosowania, podpisane oświadczenie o osobistym i tajnym oddaniu głosu) w specjalnej skrzynce pocztowej na terenie swojej gminy, czyli tam, gdzie widnieją w spisie wyborców.

Fala krytyki

Większość opinii, jakie przygotowano dla senatorów, jest krytyczna i podważa konstytucyjność przepisów.

Sąd Najwyższy w opinii sporządzonej dla Senatu napisał, że ustawa ws. głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich, z powodu trybu, w jakim została uchwalona przez Sejm oraz ze względu na liczne wady merytoryczne, nie powinna być przedmiotem dalszych prac legislacyjnych.

W ocenie SN „przedmiotowa zmiana ingeruje w konstytucyjną istotę wyborów Prezydenta RP do tego stopnia, że w gruncie rzeczy przekształca je w swoistą usługę pocztową. Zgodnie z opiniowaną ustawą, Poczta Polska de facto staje się częścią „aparatu wyborczego”, pracownicy tego operatora (...) są funkcjonariuszami wyborczymi, natomiast „nadawcza skrzynka pocztowa” pełni rolę „mobilnej urny wyborczej”.

SN uważa, że ustawa „w sposób zasadniczy ogranicza kompetencje Państwowej Komisji Wyborczej w zakresie organizacji wyborów prezydenckich oraz marginalizuje rolę komisji wyborczych szczebla podstawowego w uwiarygodnieniu procesu głosowania”.

Zmiana tożsamości wyborów prezydenckich, dokonana opiniowaną ustawą, polega również na powierzeniu ich organizacji i przebiegu ministrom właściwym do spraw: aktywów państwowych i spraw zagranicznych, a więc przedstawicielom władzy wykonawczej, którzy podobnie jak Prezydent RP reprezentują czynnik polityczny – czytamy w opinii.

Jak wskazał SN, „częścią wyborów prezydenckich jest kampania wyborcza, a jej naturalnym elementem są bezpośrednie spotkania kandydatów na prezydenta z elektoratem”.

Ze względu na zakaz organizowania zgromadzeń publicznych, będący jedną z konsekwencji stanu epidemii ogłoszonego kilka tygodni temu na całym terytorium RP, kandydaci zarejestrowani w wyborach zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. nie mają zapewnionych równych szans w zakresie skutecznej rywalizacji o urząd prezydenta – podkreślono w opinii i zaznaczono, że „w tym ujęciu wyborów, których dotyczy opiniowana ustawa, nie można uznać za równe”.

Sąd Najwyższy wyraził także obawę, że nie ma żadnej gwarancji, że dane ze spisów wyborców przekazane Poczcie Polskiej nie zostaną przejęte przez osoby nieuprawnione. W ocenie SN „ustawa sprowadza więc zagrożenie dla bezpieczeństwa i prywatności wyborców w ogromnej skali”.

Ustawę krytykują także: Komisja Legislacyjna Naczelnej Rady Adwokackiej, Fundacja Odpowiedzialna Polityka, liczni samorządowcy i organizacje, które ich skupiają, w tym Związek Miast Polskich i Zarząd Gmin Wiejskich RP.

Tematy:
Wybory prezydenckie 2020 (102)

Zobacz również:

Prezydent Duda: Dymisja? To fejk dnia
Koronawirus zwalnia? nowe przypadki zakażenia w Polsce
Tagi:
Andrzej Duda, poczta, Poczta Polska, wybory prezydenckie
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz