22:02 17 Czerwiec 2021
Polska
Krótki link
12293
Subskrybuj nas na

Portal Onet podaje, iż w październiku ubiegłego roku w wydziale zamiejscowej delegatury ABW w Gdańsku doszło do wizyty prostytutki. Autor publikacji Mateusz Baczyński twierdzi, że do dziś funkcjonariusz odpowiedzialny za to wydarzenie nie poniósł konsekwencji, chociaż mogło dojść do wycieku danych osobowych innych funkcjonariuszy.

Dziennikarze Onetu powołują się na anonimowego informatora. Ujawnił on portalowi, że pod koniec października 2019 późnym wieczorem wydział szczecińskiej delegatury agencji w Gdańsku odwiedziła tajemnicza kobieta. Miała zostać wpuszczona do pomieszczenia służby dyżurnej. Później, około 2 w nocy, miała odjechać taksówką.

Jarosław Kaczyński
© AP Photo / Czarek Sokolowski
Następnego dnia rano jak czytamy – „funkcjonariusz, który przejął służbę dyżurną zauważył, że pomieszczenie służby dyżurnej nie wygląda tak, jak powinno. Ujawnił m.in. zużytą prezerwatywę i ślady organiczne. Natychmiast poinformował o tym swojego przełożonego”. Ustalono, iż tajemniczą kobietą była prostytutką. Zabezpieczono monitoring.

Sytuacja była o tyle skomplikowana, że w pomieszczeniu, do którego została wpuszczona znajdował się sejf z bronią i amunicją a także dane osobowe funkcjonariuszy (także ich prywatne telefony i adresy), a także dokumenty z niejawnymi informacjami.

„Jak wynika z naszych informacji, do dzisiaj nikt nie zweryfikował kim była ta kobieta, dla kogo pracuje i z kim utrzymuje kontakty. Nie sprawdzono też taksówkarza, który przywiózł i odwiózł kobietę” – czytamy w Onecie.

Jak zdradził dziennikarzom informator, funkcjonariusz, który przyjął tajemniczego nocnego gościa miał tłumaczyć, że nagle źle się poczuł i przyjechała do niego kuzynka. Jednak nie dano mu wiary – wszczęte zostało postępowanie dyscyplinarne, jednak wkrótce jego bieg został wstrzymany. Interweniować w tej sprawie miał dyrektor ABW w Gdańsku.

Część funkcjonariuszy obawia się, że ich dane mogły zostać ujawnione lub przekazane nieuprawnionym osobom. Nieoficjalnie wiadomo, że tego funkcjonariusza, oprócz kontaktów służbowych z dyrektorem delegatury ABW w Gdańsku, łączą też kontakty towarzyskie – twierdzi tajemnicze źródło Onetu.

Portal zapewnia, że nie opiera się jednak tylko na tym jednym kontakcie. Twierdzi że informacja jest potwierdzona w trzech niezależnych od siebie źródłach.

Niemniej, informator portalu uważa, że sprawa została wyciszona, gdyż ówczesny szef agencji Piotr Pogonowski „w tym okresie miał duże problemy związane z szefem Najwyższej Izby Kontroli Marianem Banasiem i jego poświadczeniem bezpieczeństwa”. W efekcie, jak zapewnia serwis, centrala nie została powiadomiona. Mateusz Baczyński podaje, że tydzień temu wysłał do ABW pytania o tę sytuację, nadal czeka na odpowiedź.

O sprawie pisze również portal dorzeczy.pl.

Zobacz również:

Agencja bezprzykładnego wariactwa
Jak zarobić na seksie nad Wisłą
Jak kwarantanna wpływa na życie seksualne
Odwołał ślub z sekslalką: pandemia pokrzyżowała plany kulturyście z Kazachstanu – foto
Biden po raz pierwszy skomentował zarzuty o napaść seksualną
Tagi:
polityka, Gdańsk, ABW, prostytutka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz