19:34 01 Październik 2020
Polska
Krótki link
Autor
451470
Subskrybuj nas na

Naprowadzane bomby nuklearne i pociski średniego zasięgu mogą się znaleźć w pobliżu granic Rosji. Pentagon poważnie myśli o rozmieszczeniu broni jądrowej w Polsce.

Ambasadorka USA w Warszawie Georgette Mosbacher dopuściła możliwość przeniesienia do Polski amunicji do samolotów atomowych z Niemiec.

W odpowiedzi na oświadczenie amerykańskiej polityk rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział, że amerykański arsenał nuklearny w Europie i tak już komplikuje sytuację, więc Waszyngtonowi lepiej byłoby wziąć go do siebie.

Minister podkreślił, że Stany Zjednoczone nie tylko przechowują broń w pięciu krajach NATO, ale także prowadzą tak zwane wspólne misje nuklearne (Nuclear sharing), podczas których personel wojskowy armii państw niejądrowych jest szkolony w zakresie korzystania z broni jądrowej.

Bomby jądrowe B61

Ławrow powiedział też, że jest to bezpośrednie naruszenie Traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, który wymaga, aby nie przekazywać takiej amunicji pod kontrolę innych krajów, bezpośrednio lub pośrednio.

Ponadto przeniesienie amerykańskiego arsenału z Niemiec do Polski rażąco narusza fundamentalny akt Rosja-NATO.

Niemniej jednak takie rozmowy trwają od kilku lat. W 2015 roku wiceminister obrony Tomasz Szatkowski powiedział, że polskie wojsko zamierza zwrócić się do NATO z prośbą o rozmieszczenie amerykańskiej broni jądrowej w kraju w ramach specjalnego programu. Wtedy chodziło właśnie o Nuclear sharing.

Pokłony przed Waszyngtonem

Bomba lotnicza B61 jest główną amunicją strategicznych sił nuklearnych USA i służy od 1960 roku. Od tego czasu opracowano wiele jej modyfikacji, które różnią się głównie mocą głowicy. Najbardziej zaawansowana wersja B61-12 jest dziś wyposażona w specjalny system naprowadzania - z niekontrolowanej amunicji bomba zamieniła się w bardzo precyzyjnie naprowadzaną.

Pomimo mocy zredukowanej do 50 kiloton ta modyfikacja ma wyższą zdolność rażenia, co pozwala na niszczenie podziemnych i umocnionych obiektów. Do wersji B61-12 państwa planują unowocześnić wszystkie bomby europejskiego arsenału nuklearnego.
Amerykańscy żołnierze w Polsce
© Sputnik . Stringer
Amerykańscy żołnierze w Polsce

Według eksperta wojskowego centrum analitycznego Wałdaj Artioma Kuriejewa, rozmowami  o wzmocnieniu kontyngentu wojskowego NATO w Polsce zainteresowany jest przede wszystkim establishment polityczny.

„Zastraszanie ludności opowieściami o „rosyjskiej ekspansji na Zachód” jest częścią ideologii państwowej” - wyjaśnia.

Co więcej, polscy politycy okresowo przypominają o korytarzu suwalskim z Białorusi do obwodu kaliningradzkiego, który oddzieli kraje bałtyckie od innych państw NATO. W 2017 roku podczas manewrów „Żelazny Wilk" wojsko sojuszu wyszkoliło się nawet do odpierania hipotetycznej rosyjskiej agresji w tym kierunku.

Ekspert przypomniał, że na początku ubiegłego roku, kiedy Stany Zjednoczone dyskutowały o zawieszeniu Traktatu o pociskach średniego i krótkiego zasięgu, jednym z pierwszych, którzy to poparli, był szef polskiego MSZ.

„Teraz Warszawa faktycznie proponuje ponowne rozmieszczenie amunicji atomowej z Niemiec, gdzie koalicja rządząca po raz kolejny opowiada się za rozbrojeniem” - dodał Kuriejew.

To nie tylko chęć demonstrowania muskułów przed Rosją, ale także próba wzmocnienia jej znaczenia w UE i NATO, aby osiągnąć większą życzliwość Waszyngtonu.

Beczka prochu

W kilku krajach europejskich przechowywanych jest około dwustu bomb B-61. Największy arsenał znajduje się w amerykańskiej bazie lotniczej w Aviano (Włochy), gdzie 35 pocisków znajduje się w 12 magazynach. Bazują tu samoloty nosiciele - 31. Skrzydło Myśliwskie na myśliwcach F-16. Kolejnych czterdzieści B-61 znajduje się w bazie lotniczej Gedi Torre w północnych Włoszech. Nie ma tu amerykańskich samolotów, ale są włoskie myśliwce bombowe Tornado.

Roberto Pfeil
Akcja przeciwko umieszczeniu broni jądrowej w bazie lotniczej Büchel w Niemczech, 2008

W bazie lotniczej Incirlik w Turcji jest około pięćdziesięciu B-61. Istnieje 25 podziemnych magazynów, które mogą pomieścić do stu pocisków nuklearnych. Pas startowy może przyjmować nie tylko lotnictwo pierwszej linii, ale także bombowce strategiczne. Z tego lotniska amerykańskie i tureckie siły powietrzne dokonują lotów bojowych na Bliski Wschód.

Warto zauważyć, że szef bazy, generał Bekir Ercan Wan, został oskarżony o udział w nieudanym przewrocie państwowym w 2016 roku. Po przewrocie został aresztowany wraz z kilkoma innymi wojskowymi, a władze tureckie zablokowały i pozbawiły zasilania jeden z kluczowych obiektów wojskowych NATO.

Ten incydent nadszarpnął stosunki między USA i Turcją - Amerykanie chcieli nawet przenieść broń nuklearną z Incirlik do rumuńskiej bazy Devesela.

© Sputnik . Semelyack
Ogólnowojskowe ćwiczenia "Braterstwo broni" Związku Radzieckiego i państw Układu Warszawskiego, NRD

W niemieckiej bazie lotniczej Büchel znajduje się około 20 głowic nuklearnych. Innym europejskim składem nuklearnym jest baza lotnicza Klein-Brogel w Belgii pod Brukselą. Ponadto dwadzieścia B61 znajduje się w Holandii w Volkel.

„Umieszczenie broni nuklearnej w Polsce pozwoli im trafić w cele w Rosji kilka minut szybciej” - zauważa Kuriejew. - „Ale zagrozi to polskim bazom lotniczym, z których wiele znajduje się w pobliżu dużych miast”.

Amerykanie sprowadzili taktyczną broń nuklearną do Europy w połowie ubiegłego wieku, rozprowadzając ją wzdłuż ścieżki rzekomego ruchu sił czołgów bloku wschodniego w przypadku wojny na dużą skalę. Według obliczeń zachodniego wojska opancerzone czołgi ZSRR mogły dotrzeć do Kanału La Manche w zaledwie kilka dni.

Zatrzymać tę stalową lawinę planowano punktowymi uderzeniami nuklearnymi. Amerykanie rozmieścili pociski Tomahawk i Pershing z głowicami nuklearnymi w całej Europie Zachodniej - w latach 80. ich liczba osiągnęła 400 jednostek. Ponadto Wielka Brytania posiadała 150 pocisków manewrujących z głowicą nuklearną.

Wystrzał testowy amerykańskiego pocisku balistycznego średniego zasięgu Pershing II. Zdjęcie archiwalne
© AP Photo /
Wystrzał testowy amerykańskiego pocisku balistycznego średniego zasięgu Pershing II. Zdjęcie archiwalne

Zobacz również:

Polska i Niemcy „szukają ratunku” dla europejskiej gospodarki
MSZ Polski ws. Traktatu o otwartych przestworzach: Ubolewamy, że nasze wysiłki poszły na marne
Tagi:
Georgette Mosbacher, stosunki polsko-rosyjskie, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, konflikt, Rosja, sprzęt wojskowy, Polska, broń jądrowa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz