01:39 11 Sierpień 2020
Polska
Krótki link
Wybory prezydenckie 2020 (102)
10204
Subskrybuj nas na

Z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster na zlecenie „Super Expressu” wynika, że urzędującego prezydenta Andrzeja Dudę od prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, dzieli mniej niż 12 punktów procentowych.

Badanie pokazuje, że w dalszym ciągu to Andrzej Duda ma największą szansę na wygraną w wyścigu o fotel prezydencki. Rosną jednak szanse Rafała Trzaskowskiego.

Gdyby wybory prezydenckie odbyły się w najbliższą niedzielę, niekwestionowanym zwycięzcą byłby obecny prezydent Andrzej Duda. Na urzędującego prezydenta zagłosowałoby 38,94 proc. badanych.

Jak wynika z badania, głównym rywalem Andrzeja Dudy będzie Rafał Trzaskowski. Kandydat Koalicji Obywatelskiej zyskuje w sondażach i może liczyć na znacznie lepsze poparcie niż Małgorzata Kidawa-Błońska. Poparcie dla prezydenta stolicy deklaruje 26,60 proc. badanych. To właśnie kandydat KO ma obecnie największe szanse na wejście do drugiej tury wyborów prezydenckich.

W zmianie sondażowej widać wyraźnie „efekt Trzaskowskiego”. Kandydat KO wdarł się przebojem do wyścigu prezydenckiego deklasując pozostałych kandydatów opozycji – powiedział w rozmowie z „SE” politolog z UKSW dr Bartosz Rydliński.

Trzecie miejsce należy do niezależnego kandydata Szymona Hołowni (16,41 proc.).

Poza podium znalazł się kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak z wynikiem 5,71 proc. poparcia. Na kandydata Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysława Kosiniaka-Kamysza swój głos oddałoby 5,46 proc. badanych, a kandydat Lewicy Robert Biedroń uzyskałby 5,15 proc. głosów.

1,74 proc. badanych chciałoby oddać głos na innego kandydata.

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 26-27 maja na próbie 1038 dorosłych Polaków.

Kosiniak-Kamysz gotowy do walki

Kandydat PSL Władysław Kosiniak-Kamysz w środę powiedział, że jest gotowy do walki o fotel prezydenta w terminie i 28 czerwca, i 5 lipca, bo takie daty padają.

Podczas konferencji prasowej dotyczącej wyborów prezydenckichprezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że ostatni możliwy termin wyborów prezydenckich to 28 czerwca i nie ma żadnej możliwości przeprowadzenia kolejnych zmian. Dodał, że ci, którzy je proponują sieją zamęt.

Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się wystąpienia Kaczyńskiego, apelował w Sejmie, by prezes PiS „nie odwracał kota ogonem” i nie straszył Polaków opozycją.

– Prezes Kaczyński dzisiaj próbuje przedstawić sytuację, w której on chce dobrze, tylko jest opozycja, która mu uniemożliwia. Robi to od pięciu lat i próbuje w taki sposób przedstawiać wizję świata. Tak nie jest, to premier nie publikuje uchwały PKW, to marszałek Sejmu nie zarządza wyborów. To przez was mamy kolosalne zamieszanie, bo nie chcieliście wprowadzić stanu klęski żywiołowej i w konstytucyjny sposób przenieść wyborów – podkreślił.

W ocenie lidera PSL to obóz rządzący doprowadził Polskę do „ruiny organizacyjnej” i „chaosu konstytucyjnego”.

Jak powiedział Kosiniak-Kamysz, wyjściem z tej sytuacji są następujące kroki: publikacja uchwały PKW z 10 maja w Dzienniku Ustaw, przyjęcie ustawy ws. organizacji wyborów prezydenckich w 2020 roku, zarządzenie wyborów przez marszałek Sejmu i przeprowadzenie uczciwej kampanii.

To są elementy, które są potrzebne. Ja jestem gotowy i do kampanii, i do wyborów od dawna, od 3 listopada 2019 roku – zaznaczył.
Tematy:
Wybory prezydenckie 2020 (102)

Zobacz również:

W Polsce tendencja spadkowa? Nowe przypadki zakażenia COVID-19
Trzaskowski o rządowych inwestycjach: poduszka antykryzysowa zamiast CPK
Kaczyński o wyborach 28 czerwca: Nie ma innej opcji
Tagi:
Rafał Trzaskowski, Andrzej Duda, wybory prezydenckie, Władysław Kosiniak-Kamysz, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz