04:42 01 Październik 2020
Polska
Krótki link
3224
Subskrybuj nas na

Działacz miejski i aktywista Jan Śpiewak został ułaskawiony przez prezydenta Andrzeja Dudę. Chodzi o głośną sprawę zniesławienia mecenas Bogumiły Górnikowskiej, córki byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego.

Aktywista został skazany z art. 212 Kodeksu Karnego za „zniesławienie”. Jak poinformował portal TVP Info Jan Śpiewak z zadowoleniem przyjął decyzję prezydenta, podkreślają, że „sprawiedliwości stało się zadość”. Wniosek o skorzystanie z prawa łaski aktywista skierował do prezydenta 23 grudnia 2019 roku. Wiceszef Kancelarii Prezydenta RP Paweł Mucha wyjaśnił , ze chodzi o „zastosowanie prawa łaski przez darowanie kary grzywny, nawiązki i środka karnego oraz zarządzenie zatarcia skazania”.

Sprawiedliwości stało się zadość. Jestem jedyną osobą dwukrotnie skazaną karnie w sprawie afery reprywatyzacyjnej, a mój proces urągał elementarnym zasadom państwa prawa; postanowiłem wykorzystać każdą możliwą ścieżkę, aby się oczyścić z wyroku – podkreślił Śpiewak.

Śpiewak, oceniając decyzję prezydenta dodał, że ciągły brak ustawy reprywatyzacyjnej w Polsce to „absolutny skandal”. Podkreślił, że liczy na podjęcie w tej sprawie działań przez polityków. - Moje ułaskawienie nie zatrzyma mafii reprywatyzacyjnej, a aktywiści nie zastąpią polityków ani sędziów – zaznaczył.

Z kolei wiceszef Kancelarii Prezydenta RP Paweł Mucha wyjaśnił PAP, że Andrzej Duda wydał stosowne postanowienie w czwartek 4 czerwca, ale całe postępowanie toczyło się od grudnia zeszłego roku. Mucha wymienił również kryteria jakimi kierował się prezydent podczas podejmowania tej decyzji.

„Prezydent (...) miał przede wszystkim na uwadze fakt, że konsekwencje skazania znacznie przekraczają normalny poziom ich uciążliwości; wymagają tego zasady humanitaryzmu, ale przede wszystkim sprawiedliwości” - oświadczył wiceszef Kancelarii Prezydenta PAP.

Mucha dodał też, że prezydent uwzględnił działalność Śpiewaka na rzecz pokrzywdzonych w tzw. aferach warszawskich reprywatyzacji. – Aktywność Jana Śpiewaka to działalność społeczna na rzecz Miasta Stołecznego Warszawy i jej mieszkańców – stwierdził.

Dlaczego skazano Śpiewaka?

Cała afera toczyła się o kamienicę przy ul. Joteyki 13 na warszawskiej Ochocie. Budynek trafił w prywatne ręce w 2011 roku. Przypomnijmy, że Jan Śpiewak przegrał w sądzie drugiej instancji z mecenas Bogumiły Górnikowskiej. Działacz oskarżył ją o udział w aferze reprywatyzacyjnej. 

Poszło o wpis z 2017 roku: „Boom. Córka ministra Ćwiąkalskiego przejęła w 2010 roku metodą na 118-letniego kuratora kamienice na Ochocie” - napisał warszawski aktywista.

Warszawa
© Sputnik . Krzysztof Żurek
Córka byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego wytoczyła mu proces o zniesławienie. W pierwszej instancji Śpiewak został skazany, sąd kazał mu zapłacić grzywnę w wysokości 5 tysięcy złotych i nawiązkę na rzecz poszkodowanej w wysokości 10 tysięcy. 13 grudnia 2019 Sąd Okręgowy w Warszawie podtrzymał wyrok sądu pierwszej instancji i uznał, że Jan Śpiewak zniesławił Bogumiłę Górnikowską. Aktywista zapowiadał, że nie zamierza zapłacić grzywny w akcie „obywatelskiego nieposłuszeństwa”.

Przegrałem. Sąd uczynił mnie kryminalistę. Za obronę słabszych, za obronę sprawiedliwości. Za ujawnienie, że córka ministra Ćwiąkalskiego brała udział w nielegalnej reprywatyzacji kamienicy na Ochocie jako kurator 120-latka - pisał po ogłoszeniu wyroku aktywista.

Następnie Śpiewak spotkał się z prezydentem Andrzejem Dudą i skierował do niego wniosek z prośbą o ułaskawienie. 

Warszawski aktywista cały czas kontynuuje swoją działalność i walczy, jak pisze na Facebooku - z dziką reprywatyzacją. Warto dodać, że w 2018 roku kandydował na prezydenta Warszawy z poparciem partii „Razem".

Zobacz również:

TVP oskarża celebrytów: kupili mieszkania po reprywatyzacji
Jan Śpiewak prawomocnie skazany: „Prędzej pójdę do więzienia niż zapłacę karę”
Warszawa: Moje boje z reprywatyzacją. Cz. II
Warszawa: Moje boje z reprywatyzacją
Tagi:
reprywatyzacja, Jan Śpiewak, Andrzej Duda
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz