20:51 14 Sierpień 2020
Polska
Krótki link
Hybrydowe wybory prezydenckie (75)
1184
Subskrybuj nas na

Kazik Staszewski zdradził w rozmowie z TOK FM, jak zamierza zagłosować w zbliżających się wyborach prezydenckich. Jego słowa mogą zaskakiwać.

Na antenie radia TOK FM Kazik Staszewski mówił dziś o tym, jak zamierza głosować w zbliżających się wyborach prezydenckich. Muzyk sam stał się poniekąd częścią politycznych rozgrywek przez niedawny skandal z jego najnowszą piosenką.

Przypomnijmy, legenda polskiego rocka, Kazik Staszewski, w nagranym z Wojtkiem Jabłońskim utworze „Twój ból jest lepszy niż mój” zaatakował prezesa PiS. To piosenka odnosząca się do sytuacji z 10 kwietnia, kiedy władze zamknęły cmentarz na warszawskich Powązkach przed odwiedzającymi z powodu epidemii, ale Jarosław Kaczyński wjechał tam dwiema limuzynami i spokojnie poszedł na grób matki oraz ofiar katastrofy z 2010 roku.

Piosenka z miejsca stała się hitem. 15 maja utwór zadebiutował na szczycie listy przebojów w programie trzecim Polskiego Radia, prowadzonej przez Marka Niedźwieckiego. Po kilku minutach piosenka zniknęła jednak z notowania na stronie internetowej radia, a stacja wydała komunikat, w którym poinformowano o złamaniu regulaminu przy włączeniu utworu do listy oraz o manipulacji przy głosowaniu.

Prowadzący listę przebojów Marek Niedźwiecki oraz kilku innych dziennikarzy złożyło wypowiedzenie, a sprawa niesforniej piosenki dotarła aż do Komisji Europejskiej. Ostatecznie Trójka opublikowała na swojej stronie poprawione 1998. notowanie listy przebojów z 15 maja z piosenka Kazika, ktora znalazła się w notowaniu.

W dzisiejszej rozmowie Kazik przyznał, że nie do końca podoba mu się to, że jest oceniany przez pryzmat swojej muzyki, a jako „komentator wydarzeń politycznych”.

 - Kiedyś żaliłem się Robertowi Mazurkowi, że niemal każdy stara się mnie umiejscowić jako komentatora wydarzeń politycznych lub społecznych. Dlaczego nikt mnie nie pyta o muzykę? Czuję się może dowartościowany jako autor tekstów, ale wyraźnie jestem niedowartościowany jako muzyk. A on mi powiedział: "No bo nie jesteś Ireną Santor". To dość precyzyjne określenie mojej sytuacji, w którą się wpakowałem troszeczkę z własnej woli, ale trochę wbrew mojej woli - tłumaczył Kazik Staszewski.

Zapytany przez dziennikarza, na kogo zamierza głosować w najbliższych wyborach, Kazik odpowiedział, że w zasadzie żaden kandydat mu nie pasuje.

- W tych wyborach mamy taką sytuację, że wszyscy kandydaci są bardzo słabi. Nie podoba mi się urzędujący prezydent, który jest tylko depozytariuszem decyzji, które zapadają na ulicy Nowogrodzkiej. Ale też i opozycja nie ma żadnego kandydata, który mi odpowiada - powiedział Kazik.

Powiem tak: ja w tych wyborach nie będę głosować na kogoś, tylko po coś. Wydaje mi się, że to bardzo groźna sytuacja, jeśli wszystkie ośrodki decyzyjne, ośrodki władzy są skupione w rękach jednej siły politycznej. Wobec powyższego, należy sprawić, żeby urząd prezydenta objął ktoś z opozycji - wyjaśnił muzyk.
Tematy:
Hybrydowe wybory prezydenckie (75)

Zobacz również:

Rafał Trzaskowski zdążył przed czasem
Tagi:
wybory prezydenckie, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz