00:43 01 Listopad 2020
Polska
Krótki link
20657
Subskrybuj nas na

Polski sąd rozważy pozew dziennikarza MIA „Rossiya Segodnya” Leonida Swiridowa przeciwko polskiej stacji telewizyjnej TVP1 o zniesławienie i ochronę dobrego imienia.

Sąd nadał już pozwowi sygnaturę I C 633/20. Czyli sprawa jest w I wydziale cywilnym Sądu Okręgowego w Warszawie, jednak nie wyznaczono jeszcze daty rozpatrzenia.

Jak poinformował powód, domaga się od stacji telewizyjnej, aby sprostowała oszczerczą informację o tym, że rzekomo został wydalony z Polski w związku z oskarżeniami o szpiegostwo.

W wątku „Konfederacja dziękuje zagranicy”, wyemitowanym 24 maja 2019 roku na antenie stacji telewizyjnej TVP1 w ramach głównego wydania programu „Wiadomości” o godzinie 19:30 czasu polskiego, mówi się, że „jednym z dziennikarzy Sputnika jest Leonid Swiridow, którego Polska wydaliła w 2015 roku, oskarżając go o szpiegostwo”.

W pozwie czytamy, że twierdzenia stacji telewizyjnej „nie są prawdziwe”, ponieważ Swiridow „nigdy nie został oskarżony o szpiegostwo, jak również nie przedstawiono mu żadnych innych oskarżeń dotyczących jego pracy i działalności w Polsce, a powód nigdy nie został skazany”.

Swiridow powiedział, że postanowił wystąpić do sądu po tym, jak wysłał stacji telewizyjnej żądanie opublikowania sprostowania fałszywych informacji, ale dostał odmowę.

Prosi sąd o zobowiązanie redaktora naczelnego programu „Wiadomości” stacji telewizyjnej TVP1 do opublikowania tekstu sprostowania: „To nieprawda, że ​​rosyjski dziennikarz Leonid Swiridow został wydalony z Polski w związku z zarzutem o szpiegostwo”. Jednocześnie powód domaga się, aby prezenter przeczytał ten tekst w głównym wydaniu programu „Wiadomości” o godzinie 19:30.

Ponadto zwraca się do sądu o zobowiązanie stacji telewizyjnej do opublikowania tego samego tekstu sprostowania na stronie internetowej TVP1 i zablokowania wideomateriału „Konfederacja dziękuje zagranicy”, który jest nadal dostępny.

W ramach rekompensaty za szkody moralne Swiridow żąda od redaktora naczelnego programu informacyjnego „Wiadomości” TVP1 25 tysięcy złotych (około 3,6 tysiąca dolarów) dla siebie oraz przekazania 25 tysięcy złotych na cele społeczne - na rzecz Fundacji Otwarty Dialog.

Ponadto powód domaga się od redaktora naczelnego Ośrodka Mediów Interaktywnych Redakcji Mediów Interaktywnych Telewizji Polskiej 5 tysięcy złotych (około 1 250 dolarów) dla siebie i takiej samej kwoty na rzecz Fundacji Otwarty Dialog.

Proces stanie się precedensem, ponieważ jak dotąd żaden rosyjski dziennikarz nie próbował żądać od polskich mediów sprostowania fałszywych informacji na drodze sądowej.

24 października 2014 roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych Polski bez podania przyczyny anulowało akredytację dziennikarską Swiridowa, który pracował w Warszawie od 2003 roku. Następnie polskie władze wszczęły procedurę administracyjną polegającą na pozbawieniu Swiridowa dokumentu pobytu - statusu rezydenta długoterminowego UE. Po jego anulowaniu, zgodnie z decyzją organu administracyjnego, dziennikarz opuścił kraj w ciągu 30 dni. Został zmuszony do wylotu z Warszawy do Moskwy 12 grudnia 2015 roku bez decyzji sądu.

Wszystkie materiały dotyczące sprawy rosyjskiego dziennikarza zostały utajnione, pomimo licznych żądań obrony o uzyskanie wyjaśnienia przyczyn tej decyzji. Główny Sąd Administracyjny Polski odmówił odtajnienia dokumentów w sprawie. Teczka Swiridowa zawiera jedyny oficjalny dokument: list dyrektora Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Polski (ABW), w którym stwierdza się, że „dalszy pobyt wskazanego obywatela w Polsce stanowi realne i poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa”, ale nic nie mówi się o przyczynach.

Historia Leonida Swiridowa kilka razy trafiała do raportu monitorującego przedstawiciela OBWE ds. wolności mediów w sprawie łamania praw dziennikarzy w krajach organizacji. OBWE odnotowała ostatnio jedyny przypadek naruszenia praw dziennikarza w Polsce i jest to naruszenie praw nie obywatela Polski, lecz obywatela Rosji.

We wrześniu 2015 roku rosyjski korespondent osobiście rozmawiał w Warszawie z przedstawicielem OBWE w sprawie wolności mediów na ten temat.

We wrześniu 2017 roku członkowie rosyjskiej delegacji na dorocznej konferencji OBWE w sprawie wymiaru ludzkiego w Warszawie potwierdzili nielegalność wydalenia dziennikarza z Polski.

Wcześniej Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji wielokrotnie powtarzało, że sytuację wokół Swiridowa można uznać za próbę ograniczenia wolności słowa i naruszenia praw dziennikarza do prowadzenia działalności zawodowej.

Zobacz również:

Ławrow: Stosunki z Polską należy traktować filozoficznie
Panie Swiridow, czas do Bundestagu
Joanna Senyszyn dla Sputnika: O wyborach, koronawirusie i o domku z ogrodem
ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
Grzegorz Braun dla Sputnika: Mam „certyfikat koszerności”, że nie jestem „ruskim agentem”
Rosyjski dziennikarz Leonid Swiridow opuścił Polskę
Tagi:
Rosja, Ludmiła Kozłowska, Otwarty Dialog, polityka, sąd, prawa człowieka, MSZ RP, rusofobia, Rząd RP, ABW, TVP, Polska, MIA Rossiya Segodnya, Leonid Swiridow
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz