06:16 20 Październik 2020
Polska
Krótki link
6134
Subskrybuj nas na

Już prawie tydzień mija od momentu ogłoszenia przez ministra aktywów państwowych Jacka Sasina wstrzymania prac w 12 śląskich kopalniach. Kwestią sporną pozostaje stuprocentowe wynagrodzenie dla górników. Czym ta branża różni się od innych wyjaśnia wicepremier Jadwiga Emilewicz.

Wicepremier zaznaczył, że zachowanie wynagrodzenia było istotne, ponieważ to nie górnicy odpowiadają za to, że w kopalniach doszło do zarażeń. Dlatego zdaniem ministra nie powinni ponosić za to strat ekonomicznych. Takie wyjaśnienie może oburzać rozgoryczonych pracowników innych branż, których skierowano na przymusowe postojowe, ale z najniższą krajową na koncie. 

Rząd płaci, bo boi się protestu górników?

W wywiadzie dla „Super Express” zapytano wicepremier i minister rozwoju Jadwigę Emilewicz właśnie o kwestię zróżnicowanego traktowania postojowego. Zwrócono uwagę, że kopalnie nie pracują, górnicy są na postojowym i mimo to otrzymują stuprocentowe wynagrodzenie. Co w takim przypadku mają powiedzieć pracownicy innych branż, którym obniżono pensję? Dlaczego inne grupy zawodowe mogą poczuć się źle traktowane?

Emilewicz wyjaśniła, ze na wynagrodzenie górnika oprócz pensji podstawowej składa się mnóstwo dodatków, dlatego 100 proc. wypłata, którą otrzyma przez okres wstrzymania prac w kopalni będzie równoznaczna z wypłatą przy zredukowaniu wymiaru pracy.

Wicepremier dodała, że nie należy porównywać sytuacji, ponieważ np. przedsiębiorstwo ma do wyboru kilka opcji: może zmniejszyć wolumen zamówień, zredukować liczbę pracowników, zmniejszyć wymiar godzin, a może też skorzystać z dopłaty do wynagrodzeń. Z kolei kopalnie i górnicy nie mieli takiego wyboru, a zostali odgórnie skierowani na kwarantannę.

Stąd decyzja o pełnej wypłacie pensji. Warto też pamiętać, że części składowe wynagrodzenia górników to nie tylko pensja podstawowa, lecz także szereg dodatków. Proporcjonalnie ich wynagrodzenia w czasie kwarantanny będą porównywalne do tych uzyskiwanych przy obniżeniu wymiaru pracy - zaznaczyła Emilewicz.

Przypomniała też, że jest przecież możliwość skorzystania z pomocy tarczy antykryzysowej, która jest skierowana przede wszystkim do przedsiębiorców i pracowników innych branż i oferuje mnóstwo środków wsparcia.

W wywiadzie pojawiło się również przypuszczenie, że być może rząd płaci górnikom, ponieważ boi się ich reakcji na ewentualne cięcia pensji. Wicepremier zaprzeczyła, mówiąc, że sytuacja na Śląsku jest trudna, a na kwarantannach znajdują się całe rodziny. Natomiast epicentrum zachorowań stały się kopalnie, dlatego podjęto decyzję o wstrzymaniu ich pracy i wypłaceniu górnikom 100 proc. postojowego.

Minister rozwoju skomentowała również zniesienie większości obostrzeń w Polsce, bo skoro cały czas jest wzrost zachorowań, to być może zostały zdjęte zbyt wcześnie? Według niej wzrost zarażeń dotyczy konkretnego miejsca, a nie całego kraju. Podjęto wobec tego stosowne kroki i zareagował zarówno minister zdrowia, premier, jak i GIS. Ponadto, jak dodała wicepremier, trzeba było już przywrócić gospodarkę do życia, żeby uniknąć długoterminowych problemów.

Zamknięte kopalnie uleczą Śląsk?

Województwo śląskie zostało najbardziej dotknięte epidemią koronawirusa, co praktycznie sparaliżowało normalne funkcjonowanie polskich kopalń. Masowe zarażenia górników i kwarantanna znacząco zredukowała liczbę pracujących załóg. Wydobycie surowca na wcześniejszym poziomie stało się wręcz niemożliwe.

Resort aktywów państwowych ogłosił decyzję o tymczasowym wstrzymaniu wydobycia w 12 śląskich kopalniach od 9 czerwca na trzy kolejne tygodnie. Jak podkreślił minister Sasin, decyzja została podyktowana troską o bezpieczeństwo załóg górniczych. Jednocześnie zapewnił, że górnicy na postojowym otrzymają 100 proc. wynagrodzenia. 

Od wtorku (9 czerwca - red.) na trzy tygodnie dojdzie do wstrzymania wydobycia w dwóch kopalniach JSW i 10 kopalniach PGG - oświadczył wicepremier Jacek Sasin, podkreślając, że chodzi o zduszenie ognisk zakażeń.

Dodał, że chodzi o czasowe wyłączenie kopalń, w których załogi nie zostały całkowicie przebadane. Minister wyraził również wdzięczność wobec górników i związków zawodowych za postawę i zrozumienie. - Te działania muszą być podjęte dla dobra całej społeczności - zaznaczył.

Zobacz również:

Trudna sytuacja na Śląsku. Kopalnie wstrzymują prace
12 kopalń na Śląsku wstrzymało wydobycie. Związkowcy przeciwni
Wypływ metanu w kopalni na Uralu. Są ofiary
Alkomaty w kopalniach pójdą w odstawkę? Górnicy: „Sprawy idą w dobrym kierunku”
Tagi:
Jadwiga Emilewicz, górnik, kopalnia, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz